Coraz częściej można spotkać przy restauracyjnych stolikach zachowania, które trudno uznać za eleganckie. Jedzenie pochylone niemal nad samym talerzem, sztućce trzymane w sposób przypadkowy, rozmowa z pełnymi ustami, oblizywanie noża czy czapka pozostająca na głowie przez cały posiłek. Dla jednych są to drobiazgi. Dla innych – wyraźny znak braku kultury przy stole.
Savoir-vivre nie został wymyślony po to, aby komplikować życie. Zasady dobrego zachowania mają przede wszystkim sprawić, że wspólny posiłek będzie przyjemny dla wszystkich. A podstawowa zasada jest bardzo prosta: przy stole należy zachowywać się tak, aby nie powodować dyskomfortu innych osób.
Jak prawidłowo usiąść przy stole?
Eleganckie zachowanie zaczyna się jeszcze zanim sięgniemy po pierwszy kęs.
Do stołu siadamy spokojnie, bez przesuwania krzesła z hałasem i bez rzucania się na miejsce. Plecy powinny być wyprostowane, ale nie oznacza to sztywnej, nienaturalnej pozycji. Możemy oprzeć się lekko o oparcie krzesła, zachowując jednak właściwą postawę.
Nie należy siedzieć z łokciami rozłożonymi szeroko na stole ani zajmować przestrzeni należącej do innych osób. Łokcie na stole podczas jedzenia nie są najlepszym pomysłem, szczególnie w sytuacji bardziej formalnej. Dłonie możemy natomiast spokojnie oprzeć przy nakryciu, kiedy akurat nie posługujemy się sztućcami.
I przede wszystkim – nie garbimy się nad talerzem.
Talerz jest przed nami, a nie pod naszą twarzą
Jednym z najbardziej nieestetycznych zachowań przy stole jest pochylanie całego ciała nad talerzem. Twarz niemal nad jedzeniem, plecy zaokrąglone, łokcie wysunięte na boki – trudno uznać taki sposób jedzenia za elegancki.
To nie twarz ma iść do talerza. To ręka ma iść do ust.
Ta prosta zasada doskonale oddaje ideę prawidłowego zachowania przy stole.
Siedzimy prosto, kroimy odpowiedni kawałek jedzenia, nabieramy go na widelec i spokojnie podnosimy sztuciec do ust. Nie pochylamy głowy nad talerzem bardziej, niż jest to konieczne.
Oczywiście istnieją potrawy, przy których lekkie pochylenie jest naturalne. Nie chodzi o to, aby podczas każdego posiłku siedzieć jak na egzaminie z etykiety. Chodzi o zachowanie proporcji i świadomość własnej postawy.
Jak prawidłowo posługiwać się sztućcami?
Sztućce mają swoje określone miejsce i sposób używania. W klasycznym nakryciu sztućce znajdujące się dalej od talerza wykorzystujemy jako pierwsze, a następnie sięgamy po kolejne, znajdujące się bliżej talerza.
Widelec trzymamy w dłoni w sposób swobodny i naturalny. Nóż służy przede wszystkim do krojenia i porcjowania jedzenia, a nie do nabierania go do ust.
Nie należy gestykulować sztućcami podczas rozmowy. Machanie nożem czy widelcem przed twarzą rozmówcy nie tylko nie wygląda elegancko, ale może być również zwyczajnie niebezpieczne.
Sztućców nie ściskamy kurczowo w dłoniach. Nie używamy ich również jak łopaty, nabierając ogromnych porcji jedzenia.
Kęs powinien być niewielki i wygodny do zjedzenia.
Nóż nie służy do oblizywania
To jedna z tych zasad, które powinny być absolutnie oczywiste.
Noża nie oblizujemy. Nigdy.
Nóż służy do krojenia, a nie do jedzenia. Wkładanie ostrza do ust jest nie tylko nieeleganckie, ale również potencjalnie niebezpieczne.
Nie oblizujemy także sztućców w sposób ostentacyjny, nie czyścimy ich językiem i nie odkładamy na obrus po każdym kęsie.
Jeżeli coś pozostało na nożu, po prostu pozostawiamy sztuciec w odpowiednim miejscu i korzystamy z niego zgodnie z jego przeznaczeniem.
Nie jemy zbyt dużych kęsów
Eleganckie jedzenie wymaga również umiaru.
Nie nabieramy na widelec ogromnej porcji tylko dlatego, że jesteśmy bardzo głodni. Kęs powinien być na tyle mały, aby można było swobodnie go zjeść i – przede wszystkim – normalnie rozmawiać dopiero po jego przełknięciu.
Mówienie z pełnymi ustami jest jedną z najbardziej podstawowych rzeczy, których należy unikać przy stole.
Jeżeli ktoś właśnie coś przełknął i zadaje nam pytanie, wystarczy spokojnie poczekać. Nie ma potrzeby odpowiadać za wszelką cenę.
Nie mówimy z pełnymi ustami
To jedna z najstarszych i najbardziej uniwersalnych zasad savoir-vivre’u.
Nie rozmawiamy, kiedy mamy jedzenie w ustach. Nie próbujemy też odpowiadać na pytania półsłówkami podczas przeżuwania.
Jeżeli chcemy coś powiedzieć, najpierw kończymy kęs.
Przy stole nie chodzi przecież wyłącznie o to, jak wyglądamy. Chodzi również o komfort osób, które siedzą razem z nami.
Widok przeżuwanego jedzenia, słyszalne mlaskanie czy mówienie z pełnymi ustami może być dla innych osób zwyczajnie nieprzyjemne.
Nie mlaskamy, nie siorbiemy i nie wydajemy odgłosów
Jedzenie powinno być możliwie ciche.
Nie mlaskamy. Nie przeżuwamy z otwartymi ustami. Nie siorbiemy demonstracyjnie napojów ani nie wydajemy podczas jedzenia dźwięków, które mogą przeszkadzać innym.
Nie oznacza to oczywiście, że przy stole należy siedzieć w absolutnej ciszy. Rozmowa jest ważną częścią wspólnego posiłku. Powinna jednak odbywać się w sposób, który nie zakłóca jedzenia pozostałym osobom.
Co zrobić ze sztućcami, kiedy przerywamy jedzenie?
Jeżeli robimy chwilową przerwę w jedzeniu, sztućców nie odkładamy byle gdzie.
Nie kładziemy ich na obrusie. Nie opieramy noża ostrzem o stół. Nie zostawiamy widelca wystającego poza talerz.
Najbezpieczniejszą zasadą jest pozostawienie sztućców na talerzu w sposób, który nie sugeruje zakończenia posiłku.
Po zakończeniu jedzenia nóż i widelec odkładamy na talerzu w sposób uporządkowany, zgodny z przyjętymi zasadami savoir-vivre’u. Kelner powinien wtedy wiedzieć, że talerz można zabrać.
Pieczywo łamiemy, a nie odgryzamy
W bardziej formalnym nakryciu pieczywa nie kroimy nożem na duże kawałki i nie wkładamy do ust całej kromki.
Odrywamy niewielki kawałek pieczywa ręką i dopiero wtedy jemy.
Jeżeli na stole znajduje się masło, nie nabieramy go wspólnym nożem bezpośrednio na pieczywo. Nakładamy niewielką porcję na własny talerzyk lub zgodnie z zasadami obowiązującymi przy danym nakryciu.
Telefon również powinien odpocząć
Współczesny savoir-vivre ma jeszcze jednego bohatera – telefon.
Podczas eleganckiego posiłku telefon nie powinien leżeć na stole obok talerza, sztućców i kieliszka. Jeszcze mniej elegancko wygląda nieustanne sprawdzanie wiadomości, mediów społecznościowych czy poczty.
Jeżeli jesteśmy w restauracji z drugą osobą, to osoba siedząca naprzeciwko nas powinna być ważniejsza niż ekran telefonu.
Telefon możemy wyciszyć i schować. Jeżeli oczekujemy ważnego połączenia, warto uprzedzić o tym towarzyszy i w razie potrzeby odejść od stołu.
Nakrycie głowy – kiedy należy je zdjąć?
W klasycznych zasadach savoir-vivre’u mężczyzna powinien zdjąć nakrycie głowy po wejściu do pomieszczenia.
Dotyczy to kapelusza, czapki czy innego nakrycia głowy noszonego na zewnątrz. W restauracji, podczas oficjalnego spotkania czy przy stole nakrycie głowy nie powinno pozostawać na głowie.
To oczywiście nie oznacza, że współczesny dress code nie zna wyjątków. Inaczej traktujemy sportową czapkę podczas szybkiego posiłku w nieformalnym miejscu, inaczej elegancki kapelusz podczas oficjalnego wydarzenia, a jeszcze inaczej nakrycia głowy wynikające z określonych względów religijnych czy zdrowotnych.
Jednak w klasycznym ujęciu zasada jest jasna: wchodząc do pomieszczenia, mężczyzna zdejmuje nakrycie głowy, a przy stole pozostaje bez niego.
Serwetka nie jest ręcznikiem
Po zajęciu miejsca serwetkę materiałową kładziemy na kolanach. Nie służy ona do wycierania całej twarzy, nosa czy rąk.
Jeżeli musimy delikatnie wytrzeć usta, robimy to dyskretnie.
Nie używamy serwetki jak ręcznika i nie wycieramy nią sztućców, talerza czy kieliszka.
Nie sięgamy przez cały stół
Jeżeli chcemy sięgnąć po sól, pieprz, sos czy inne dodatki, nie wychylamy się przez talerze innych osób.
Prosimy o podanie.
To drobny gest, ale właśnie z takich drobiazgów składa się kultura przy stole.
Podobnie nie sięgamy ręką przez czyjś talerz. Jeżeli coś znajduje się poza naszym zasięgiem, po prostu prosimy osobę siedzącą bliżej o podanie.
Nie komentujemy tego, ile ktoś je
Savoir-vivre to także umiejętność powstrzymania się od niepotrzebnych komentarzy.
Nie wypada komentować, ile ktoś zjadł, czego nie zjadł, ile kosztuje jego danie ani dlaczego wybrał akurat taką potrawę.
Nie pytamy również przy wszystkich o dietę, wagę czy powody rezygnacji z określonych produktów.
Przy stole powinniśmy dawać innym poczucie swobody, a nie poddawać ich ocenie.
Elegancja to także umiar
Savoir-vivre nie polega na tym, żeby podczas kolacji zastanawiać się przez cały czas, czy widelec trzymamy dokładnie pod odpowiednim kątem.
Najważniejsza jest naturalność.
Elegancja nie polega na przesadnej sztywności. Polega na tym, że potrafimy zachować się stosownie do miejsca, okazji i osób, z którymi przebywamy.
Możemy prowadzić ciekawą rozmowę, śmiać się, cieszyć jedzeniem i spędzać czas w restauracji bez poczucia, że jesteśmy na lekcji etykiety.
Ale istnieje granica między swobodą a brakiem kultury.
Pochylanie twarzy nad talerzem, jedzenie z otwartymi ustami, mlaskanie, oblizywanie noża, machanie sztućcami, mówienie podczas przeżuwania czy pozostawienie czapki na głowie przy eleganckim stole nie są przejawami swobody. Są po prostu zachowaniami, które mogą być dla innych nieestetyczne i niekomfortowe.
Savoir-vivre nadal ma znaczenie
Możemy żyć w czasach, w których wiele dawnych zasad zostało złagodzonych. I bardzo dobrze. Kultura nie jest przecież muzealnym eksponatem.
Są jednak rzeczy ponadczasowe: szacunek do innych, schludność, umiar, dyskrecja i świadomość tego, że nie jesteśmy przy stole sami.
Dlatego warto pamiętać o kilku prostych zasadach:
Siedź prosto.
Nie pochylaj twarzy nad talerzem.
To ręka ma iść do ust, nie usta do talerza.
Jedz małe kęsy.
Nie mów z pełnymi ustami.
Nie mlaskaj.
Nie oblizuj noża ani sztućców.
Nie machaj sztućcami.
Nie kładź ich na obrusie.
Nie sięgaj przez cudzy talerz.
Odłóż telefon.
I – w klasycznym savoir-vivre – mężczyzno, zdejmij nakrycie głowy po wejściu do pomieszczenia.
Bo prawdziwa elegancja nie polega na tym, ile kosztuje nasza garderoba ani w jakiej restauracji jemy kolację.
Elegancję poznaje się przy stole.
Więcej o kulturze i sztuce znajdziecie tutaj.



