Jak wyglądały kreacje w PRL-u w czasie pierwszej komunii?
Julia, pamięta, że w latach 80. przygotowania do komunii to był istny cyrk. Sukienki nawiązywały do obowiązującej wtedy mody, czyli poduchy na ramionach, falbany – stylu rodem z serialu „Dynastia”. Mało było duchowych uniesień, a dominowały spory między matkami, które starały się, by ich córka miała kreacje jak kopciuszek wybierający się na bal.
– Przypadkiem nadepnęłam na sukienkę jakieś koleżanki, a jej matka zobaczyła to z daleka, podbiegła do mnie i zrobiła mi straszną awanturę – opowiada Julia.
Można przypuszczać, że w tym czasie z kamerą (nagrania na kasety wideo) krążył gdzieś ojciec komunistki i nagrał to nieszczęsne wydarzenie, co dodatkowo nie spodobało się rozemocjonowanej matce koleżanki Juli.
Nie wszystkie dziewczynki marzyły o sukienkach bombkach, w których prawie nie było ich widać. Justyna Kmiecik miała na sobie w tym dniu: prostą sukienkę haftowaną haftem richelieu prawdopodobnie, były do niej też rękawiczki, ale pewnie zapomniałam ich założyć do zdjęć, bo się nigdzie nie utrwaliły.
Rękawiczki
Rękawiczki, torebeczka, bukiecik z konwalii i wianek… to był obowiązkowy zestaw w tym dniu.
Przyszła modystka z rodziny modystek, Kasia Nowakowska pamięta, że rodzina zrobiła jej nie wianek, a kepi w 1979!
– Potem model trafił do rodzinnej produkcji pod nazwą toczek Kasia – mówi Kasia Nowakowska i tłumaczy…
– Kepi to mini toczek, był z kwiatów i tiulu na ażurowej konstrukcji, z przodu miał pałąk z drutu owinięty mertą w dniu komunii. Były na nim też drobne kwiatuszki.
Merta/mirt to roślina doniczkowa używana do wianków komunijnych od zawsze. Od zawsze też dziewczynki na komunię miały przygotowane dwie sukienki. W czasach PRL-u były one białe. Bardziej elegancka zakładana była w czasie uroczystości kościelnych, a skromniejsza na przyjęcie.
– Dziś mamy kupują nadal dwie kiecki, ale tę drugą – już nie białą, tylko taką elegancką, kolorową, by córka mogła ją założyć też na inne okazje – dodaje Katarzyna Nowakowska.
Dawno, dawno temu…, czyli historia sukienek komunijnych w pigułce:
Na początki XX wieku dziewczynki przystępujące do pierwszej komunii nosiły sukienki proste, za kolano. Jedynie kołnierzyk nadał im odrobiny fantazji. W latach kolejnych do kreacji komunijnej doczepiano… welon lub wielką kokardę. Wciąż na topie były też wianki ze świeżych kwiatów. W czasach biedy w sklepach, czyli w latach 50. zdarzało się, że sukienki komunijne szyto z sukien ślubnych matek. W latach 60. hitem były ręcznie robione na szydełku rękawiczki. Od końca lat 90. szaleństwa w modzie komunijnej zostały przystopowane przez obowiązkowe alby dla wszystkich uczestników tego wydarzenia.
Foto: wikipedia CC, NAC, własność prywatna: Katarzyna Nowakowska, Justyna Kmiecik
Txt: Damosfera



