Pensjonat
Skąd wziął się pomysł, by założyć pensjonat Tatrzański biegun? To miejsce wyjątkowe pod wieloma względami.
Łukasz Główczak: To był ten poranek, kiedy rano wstajesz i myślisz sobie, że czas coś w swoim życiu zmienić. A że z Martą próbowaliśmy już wielu biznesów i szukaliśmy zawsze swojej drogi – padł pomysł pensjonatu. Ryzyko też lubimy albo lubiliśmy. Zdradzę ci jeszcze Kasiu, że wcześniej pracowałem też w banku w Zakopanem i miałem klientów, którzy mieli pensjonaty w większych lub mniejszych wsiach. I tak zacząłem się zastanawiać nad tym, nie mając zielonego pojęcia o tym. Któregoś poranka wstałem i wiedziałem, ze wchodzimy w to.
A nazwa, jak powstała?
Łukasz Główczak: Zrobiliśmy z Martą burzę mózgów, o ile można ją zrobić we dwie osoby… i padło na „Tatrzański biegun”. Tatrzański dla podkreślenia lokalizacji. Chcieliśmy też, aby goście od razu kojarzyli nas z Tatrami. A biegun… No cóż, nam kojarzył się z czymś odległym, na końcu świata. Z takim miejscem, gdzie pewnie czujesz się specyficznie, inaczej. Ale też kojarzy się z ciepłem, przytulnością.
Jurgów
Od razu wiedzieliście, że to będzie w Jurgowie?
Łukasz Główczak: Jurgów był naturalnym wyborem. Na tej samej działce znajduje się dom naszych pradziadków, który właśnie remontujemy dla siebie. A że działka jest długa, to odpadł zakup kolejnej. Poza tym Jurgów to nasze miejsce na ziemi, gdzie czas płynie inaczej.
Pensjonat ma piękne wnętrza. Sami je tworzyliście?
Łukasz Główczak: Zarówno pokoje, jak i elewacje zaaranżowaliśmy sami. Ba, wiele wykończeń, przeróbek czy stolarkę – zrobiliśmy sami. Wykańczaliśmy łazienki, malowaliśmy elewacje, ściany, sufity. Możemy opowiedzieć historię każdej jednej rzeczy i za każdym razem opowiadamy ją naszym gościom z wypiekami na twarzy. Jesteśmy perfekcjonistami. Wszystko było robione z sercem. Myślę, że goście to czują i nie raz podkreślają, że u nas czują się jak w domu. Dla nas do największe wyróżnienie.
Ile pokoi jest w pensjonacie?
Łukasz Główczak: Na chwilę obecną posiadamy 7 pokoi na 14 osób. W planach mamy kolejne 4. Najpierw jednak musimy zadbać o infrastrukturę dookoła budynku, aby nasi goście mogli się jeszcze bardziej zrelaksować.
Dla gości
Podobno serwujecie śniadania, które na długo pozostają w pamięci gości!
Łukasz Główczak: Serwujemy tylko śniadania. Są one owiane lekką tajemnicą i zawsze pozytywnym zaskoczeniem. Oprócz szwedzkiego stołu, który zresztą się zmienia, serwujemy nasze specjały na ciepło plus słodką niespodziankę. Wystarczy poczytać komentarze naszych gości… wynika z nich, że bardzo się staramy.
Pensjonat ma świetna lokalizację.
Łukasz Główczak: Faktycznie, jesteśmy dobrą bazą wypadową zarówno w Tatry polskie, jak i słowackie. Z Jurgowa na termy/sauny do pobliskiej Białki Tatrzańskiej czy Bukowiny jest zaledwie 5-7km. Często polecamy naszym gościom takie atrakcje, jak Bachledova dolina, gdzie można pospacerować na kładce ponad drzewami, kolejkę w Tatrzańskiej Łomnicy, kolejkę na Hrebeniok lub Szczyrbskie Jezioro. W drugą stronę można udać się do Czorsztyna, Niedzicy, zwiedzić zamki, zaporę. Odbyć spływ Dunajcem. U nas zawsze można zrelaksować się na tarasie lub rozpalić ognisko, grilla i upiec kiełbaskę. A po tym wszystkim pobujać się na hamaku. Mamy też saunę znajdującą się wewnątrz budynku. W ciepłe dni po prostu można udać się nad rzekę Białkę.
rozmawiała: Katarzyna Krauss
Kontakt:
Łukasz Główczak
Jurgów 134A
34-532 Jurgów
Tel: +48 793 620 235



