Więcej...

    110 lat temu urodził się Frank Sinatra – głos XX wieku

    Jego niezrównany wokal i klimatyczne utwory przetrwały próbę czasu, fascynując kolejne pokolenia. Był artystą licznych talentów, a czego nie dotknął, zamieniał w złoto. Jego talent uhonorowano dziewięcioma nagrodami Grammy, a także Oscarem. Frank Sinatra był bowiem nie tylko wielkim piosenkarzem, ale też aktorem o wszechstronnej skali emocji. Jego prywatny portret wzbudza kontrowersje. Choć walczył z segregacją rasową i porywał tłumy, skrywał mroczną przeszłość o mafijnych powiązaniach…

    Nieoczywiste kulisy sławy

    Frank Sinatra to jeden z największych artystów ubiegłego wieku. W dodatku wszechstronnie utalentowany. Porażał zarówno na scenie, jak i ekranie. Uwielbienie młodzieży dla jego dorobku i charyzmy zrodziło zjawisko tzw. sinatromanii – pierwszego w historii ruchu fanowskiego wokół muzyka na globalną skalę.

    Jego początki nie były proste. Frank przyszedł na świat 12 grudnia 1915 roku. W wyniku porodu kleszczowego została uszkodzona błona bębenkowa chłopca. Wychowywał się w rodzinie włoskich imigrantów, która walczyła o każdy dodatkowy grosz. Atmosfera, w której dorastał przyszły muzyk, również nie należała do idealnych. Bieda, wielki kryzys 1929 roku, przemoc – to wszystko kładło się mrocznym cieniem na dzielnice społecznych nizin.

    W gorzkich realiach nastoletni Frank miał nawiązać pierwsze kontakty z gangsterami. Wszystko za sprawą ojca, który w czasach prohibicji próbował zbić interes na nielegalnej sprzedaży alkoholu. Obracanie się w podejrzanym kręgu miało z czasem zaowocować siatką kontaktów, z której Sinatra korzystał w drodze na artystyczny szczyt.

    Przyjaźnił się m.in. z jedną z najgroźniejszych osób w USA Luckym Luciano, którego odwiedzał po deportacji we Włoszech. Mafijne układy miały ułatwić Sinatrze zawieranie kontraktów, zrywanie tych niekorzystnych (np. zastraszenie Tommy’ego Dorseya w celu uzyskania niezależności), a w końcu zacierać niewygodne fakty z przeszłości (jego udział w filmie pornograficznym). Teczki FBI w sprawie Sinatry liczą ponad 2400 stron.

    Tego typu kontrowersje naznaczają artystyczne dziedzictwo Franka Sinatry. Gdzie zatem miejsce na autentyczność w świecie manipulacji i przemocy? Jego muzyka i filmografia nie pozostawiają przecież złudzeń co do wrażliwości i kreatywnej wizji artysty kompletnego…

    „The Voice”

    Sceniczną energię Sinatry napędzała prawdziwa pasja. W dzieciństwie zakochał się w kawałkach Binga Crosby’ego – do tego stopnia, że zapragnął podążać jego śladem. Muzyka stanowiła wytchnienie od szarej rzeczywistości i finansowych problemów jego bliskich.

    I choć Frank miał problemy w szkole wywołane w głównej mierze przez skłonność do awantur, to po lekcjach uczył się śpiewu i gry na pianinie. Popis umiejętności dawał w tawernie prowadzonej przez rodziców.

    Był muzycznym samoukiem. Jego silny wokal i charyzma pozwoliły mu dołączyć do zespołów jazzowych. Na początku swej drogi Frank współpracował m.in. z trębaczem Harrym Jamesem. Pierwszy solowy album wydał w 1946 roku. Jeszcze wcześniej zadebiutował na wielkim ekranie. W „Nocach Las Vegas” (1941) wyeksponowano kolejny z jego talentów – rytmikę i zdolności taneczne.

    Aktorski kameleon

    W tamtym czasie wielu muzyków próbowało swych sił w kinie. Dean Martin, Elvis Presley… Czarujący swym głosem panowie z pewnością tworzyli urozmaicenie dla filmu i przyciągali przed ekrany rzeszę fanów, ale ich aktorstwo nie mogło równać się ze skalą talentu Franka Sinatry. Artysta dowiódł, że melodyjny wokal to niejedyny skarb w jego życiu.

    Sinatra doskonale sprawdzał się w repertuarze dramatycznym. Przy okazji „Stąd do wieczności” (1953) wcielił się w lekkoducha o rysie tragizmu imieniem Angelo Maggio, a jego charakterystyczny portret zaowocował Oscarem dla najlepszego aktora drugoplanowego.

    Z kolei w „Złotorękim” (1955) wraz z reżyserem Ottonem Premingerem przełamali hollywoodzką cenzurę. W tamtych czasach Fabryka Snów posiadała długą listę tematów tabu i jeszcze bardziej pokaźny schemat zakazanych motywów. Wspomniany tytuł był jednym z pierwszych filmów eksponujących problem uzależnienia od narkotyków i walki z nałogiem.

    Na planach filmowych Frank Sinatra spotykał się z największymi gwiazdorami tamtych lat, którzy podobnie łączyli talent do śpiewu ze zdolnością transformacji i tańca – od Gena Kelly’ego przez Judy Garland do Rity Hayworth. Jednocześnie rozwijał swą karierę estradową. Do historii przeszły zwłaszcza jego występy w Las Vegas z lat 60., w tym odznaczający się polskim akcentem duet artysty z Violettą Villas.

    Ikona

    „Strangers in the Night”, „Fly Me to the Moon”, „New York, New York” czy świąteczne przeboje – Frank Sinatra pozostawił po sobie niezapomniane melodie, które wiele lat od jego śmierci łączą pokolenia. Jego utwory scalała nieco nostalgiczna aura podsycana przez głęboki baryton artysty.

    Sinatra wypracował unikalny styl, w którym tradycja wokalistyki przeplatała się z jego unikalną interpretacją. Wyznaczały ją iście poetyckie frazowanie, precyzyjna dykcja i świadomość rytmu. Tym sposobem Frank „The Voice” zainspirował wielu swoich następców.

    Dwie twarze

    Doniesienia o jego mafijnych znajomościach wciąż budzą kontrowersje, ale warto podkreślić, że Frank był człowiekiem pełnym sprzeczności. Nie można bowiem umniejszyć jego aktywizmu obierającego głównie za cel walkę z rasizmem.

    W latach 60. XX wieku walczył z segregacją rasową poprzez odmowę występów w kasynach i hotelach odmawiających przyjęcia jego bliskiego przyjaciela i utalentowanego muzyka Sammy’ego Davisa. Frank występował ponadto na koncercie charytatywnym na rzecz działalności lidera ruchu praw obywatelskich Martina Luthera Kinga.

    Głosy w sprawie zakulisowego usposobienia gwiazdora są podzielone. Niektórzy donosili o uciążliwej współpracy z artystą odmawiającym pójścia na kompromisy, inni wskazywali na jego pomocną naturę oraz obsypywanie przyjaciół prezentami bez żadnej okazji. Wszelkie tego typu informacje podkreślają skomplikowany portret ikony XX wieku… ale czy gwiazda takiego formatu mogła wypełniać sztampowe ramy?

    Frank Sinatra zapisał się na kartach historii rewolucyjnym dorobkiem muzycznym, wybitną pracą przed kamerą i działalnością humanitarną. Skandalizujące wątki z jego życia nigdy nie zostały rozszyfrowane. Do tego stopnia, że miały one stać się podstawą portretu piosenkarza Johnny’ego Fontane, chrześniaka dona Vito Corleone z „Ojca chrzestnego”. Na scenie Frank wyznaczył jednak nowoczesny kierunek i stał się prekursorem muzycznego idola, który porwał (i wciąż porywa) tłumy.

    Więcej o kulturze i sztuce znajdziecie tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY