Więcej...

    3 typy mężczyzn wykreowane przez media

    Świat kolorowej prasy i reklam obawia się prawdziwego i różnorodnego obrazu męskości – mówi Marcin Grudzień z fundacji Masculinum. Dlatego z tego całego bogactwa, które serwuje świat mediów można określić tylko 3 typy mężczyzn.

    Nr 1. Tradycjonalista

    Jest nie jest zadowolony, że kobieta pracuje i  sfrustrowany kiedy sam z jakiś powodów nie może utrzymać rodziny. Wtedy siedzi w domu i zamyka się w sobie, bo co ma robić, kiedy jak na Tradycjonalistę domem się nie zajmie, bo to przecież nie jest jego poziom.

    Bywa też  odwrotnie, że  jest skupiony na pracy i karierze, nie przejmuje się domowymi obowiązkami, jest do tego stanowczo zbyt życiowo ciapowaty.

    – Dlatego musi zdać się na kobiece doradztwo, więcej – jest od tego sterowania uzależniony, zarówno w sprawach kariery zawodowej: podpowiedz, jak może rozmawiać z szefem o podwyżce lub co zrobić, kiedy on nie chce awansować, jak i ojcostwa: doradź mu, jak być dobrym ojcem – opowiada Marcin Grudzień autor analizy z Fundacji Masculinum.

    Przepracowany i zagubiony mężczyzna dotknięty w dodatku kryzysem tożsamości może co najwyżej pozwolić sobie na bycie nieposłusznym dzieckiem, kimś pod ochroną i jeśli przyjdzie mu do głowy szaleństwo wymknięcia się spod kontroli, kobieta siłą swojego autorytetu musi go przywołać do pionu a potem głośną westchnąć: Ech, oni już tacy są!

    Nr 2. Seksualny abstynent

    Tym typem zamiast fizycznych doznań kobieta zajmuje się jedynie w kategoriach zdrowotnych.

    – Zupełnie zdrowe jądro powinno przypominać w dotyku ugotowane na twardo i obrane ze skorupki jajko – radzi jeden magazynów. Czytelniczki są za to zachęcane do uważnego oglądania męskich ciał: A gdy znajdziesz asymetryczne znamię o nieregularnych brzegach, wyślij go do lekarza – opowiada Marcin.

    Okazuje się, że nawet w tak zdefiniowanym obrazie mężczyzny jest miejsce na partnerstwo w związku oraz dostrzeżenie nowych sposobów pełnienia przez niego funkcji macierzyńskich i ojcowskich. Jednak sprowadza się to, niezmiennie od dekady, do partnerskiej obecności i nieobecności w dramatycznych sytuacjach życiowych, np. kiedy kobieta jest chora, mężczyzna trwa przy niej. Ewentualnie jest zapracowanym i nieobecnym obiektem dziecięcej tęsknoty.

    Nr. 3 Fajtłapa

    Mężczyzna jest też nieobecnym, życiowym fajtłapą, który jako gatunek na wymarciu musi być prowadzony za kobiecą rękę, aby przetrwać. Marnym partnerem i ojcem, niekiedy pozbawionym zdolności monogamicznych draniem. I ewentualnie obiektem do zaspakajania jego i kobiety przy okazji.

    – Słabo? Słabo i w dodatku nijak w stosunku do rzeczywistości. Czy problem ten dotyczy wyłącznie kobiecej prasy? – zastanawia się Marcin Grudzień.

    Co sądzicie na ten temat? Czy w tych wizerunkach jest trochę prawdy?

    autor: redakcja Damosfery

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY