Magia
Spotkałam się kilka miesięcy temu na kawę z dobrą znajomą Renatą Driscoll, która miała na szyi piękne wisiory. Jak każda sroka rzuciłam się na nie, oglądając ze wszystkich stron i natychmiast żądając podania namiarów na projektantkę. Namierzyłam, napisałam i czekałam na odpowiedź. Odpisała, że zaprasza do siebie, że oczywiście, że bardzo chętnie. Jakoś nie składało się. Mija kilka miesięcy i udaję się na biznesowe śniadanie (godzina nieludzka, bo 7 rano!), na którym to spotkaniu spotykam dawno nie widzianą znajomą.
Stoimy w grupce nowo poznanych osób i pewnym momencie jedna z nich mówi, że chętnie pozna nas z Anią Samków, projektantką biżuterii. Wiadomość ta dosłownie elektryzuje mnie i zaczynam cieszyć się jak dziecko, bo nie udało nam się poznać wcześniej a dopiero bladym świtem na biznesowym śniadaniu. Wyrwałam jak oparzona i pobiegłam do Ani sama jej się przedstawiając, że to ja do niej pisałam kilka miesięcy temu, że podziwiam jej przecudne prace i że bardzo chcę zobaczyć je wszystkie, z bliska, dotknąć, pomierzyć i nosić.
Spotkanie
Umówiłyśmy się dość szybko na spotkanie. Ania zaprosiła mnie do swojego mieszkania na warszawskiej Sadybie. Przekraczając jego próg poczułam dobrą energię a potem było tylko lepiej. Duży pokój zaadaptowany dla biżuterii – lustra, pięknie wyłożony parapet, gabloty i ja pomiędzy tym. Zafascynowana. Rozdarta. Zauroczona. Pragnąca wszystkiego.
Ania poszła do kuchni i zaparzyła pyszną, aromatyczną kawę z imbirem, cynamonem i kardamonem, której zapach otulił całe mieszkanie. Siadłyśmy przy stole i zaczęły rozmawiać przy kawie i pysznym ciastku. O wszystkim. O niczym. O życiu. O facetach. W ogóle o relacjach wszelakich. A potem mierzyłam, dotykałam, cmokałam z zachwytu nad każdą jedną rzeczą.
Władza
Powiedziałam Ani, że chciałabym od niej 8 – na pieniądze. Okazało się, że 8 jest na władzę, pieniądze i karierę – przyda się, szczególnie te dwa ostatnie 🙂 I księżyc, który jest na kobiecość i intuicję. Nie miała „od ręki”, ale powiedziała, że za kilka dni będą dla mnie gotowe. „Od ręki” to miałam dwa cudne pierścionki – można je nosić razem, osobno, ale dobierać inne pierścionki i łączyć razem i zawsze ta kombinacja wygląda ciekawie.
Ania kocha perły (one ją chyba też), ale podaje je w nowej, niezwykłej odsłonie. Takiej nowoczesnej i lekko nonszalanckiej, co mi się niezwykle podoba.
Do Ani wpadłam na godzinę maks – przecież praktycznie się nie znałyśmy, wpadłam właściwie biznesowo, a wyszłam po 4 godzinach z pewnym odczuciem niedosytu, że krótko…
Jak się komuś spodobało to co tworzy Ania, to zajrzyjcie tu: https://annasamkow.com/
Katarzyna Krauss





















