Blanka
Kobieta o ścisłym umyśle i wrażliwej duszy a co ważniejsze, wielkim sercu, dzięki któremu ruszyła na pomoc koleżance artystce, której Atelier spłonęło w Olsztynie.
Ale oddajmy głos samej Bohaterce:
Na początku, gdy zaczynałam, główną część moich prac stanowiły ozdoby do włosów – spinki, fascynatory – jednak z każdym zamówieniem moje portfolio prac się poszerzało. Dochodziły kolczyki, naszyjniki, przypinki dla pana młodego, przypinki myśliwskie do kapeluszy, pióropusze itp. I wiele wyzwań przede mną. Nie boję się indywidualnych projektów – tworzenia pod czyjąś wizję – zawsze wychodzą z tego cudowne prace.
Skąd pomysł na to? Pióra od zawsze mnie fascynowały. Tę miłość i wrażliwość na piękno natury zaszczepił we mnie mój Tato, który zawsze z namaszczeniem pokazywał mi pióra różnych ptaków – malutkie niebieskie piórko sójki znalezione gdzieś przez przypadek w lesie, bądź biało – czarne pióro sroki. I zawsze mówił, jak to byłoby pięknie je wykorzystać do stworzenia jakiejś ozdoby i zatrzymania czy uwiecznienia – tego piękna na zawsze w takiej postaci. Od Mamy otrzymałam umysł ścisły, a od Taty wrażliwość na piękno.
8 lat temu
Pierwsze moje prace stworzyłam około 8 lat temu – kolczyki i fascynator w formie toczka na swój ślub. Gdy teraz patrzę na te prace, nie wiem czemu wtedy nie kontynuowałam tego. Ale wróciło to do mnie dwa lata temu – ta decyzja – że czas w końcu pokazać światu swoje prace i zacząć się tym pięknem dzielić.
Odpowiadając na pytanie, które na pewno pojawiło się w głowie – skąd biorę półprodukty do moich dzieł. Teoretycznie nie powinnam zdradzać tajemnic firmy 🙂 Pióra pochodzą z naturalnego procesu pierzenia ptaków, który ma miejsce raz do roku – kupuję je najzwyczajniej w sklepach oraz od hodowców drobiu ozdobnego 🙂
Można mnie znaleźć na facebooku (https://www.facebook.com/Blanka.Atelier/) oraz na instagramie (https://www.instagram.com/blanka_atelier/?hl=pl). Tam też jest dostępna pełna galeria moich dotychczasowych prac.
Jej historia
Zanim poznałam Blankę i jej historię podziwiałam jej pracę w internecie. Jednak uważam, by móc prawdziwie napisać o kimś i jego pasji trzeba zobaczyć i dotknąć tego co robi. I tak oto są ze mną Blanki dzieła. To są dzieła. Z naturalnych ptasich piór tworzy mniejsze lub większe cudeńka – kolczyki, wisiory, opaski, fascynatory, spinki i trochę zapomniane klipsy. Chciałam poczuć je na sobie, dotknąć i z bliska obejrzeć, bowiem inaczej się nie da przecież.
Chciałam Wam pokazać jak dzieła Blanki można dobierać do różnych stylizacji i na różne okazje. Możesz jej nałożyć do letniej stylizacji jak i stylizacji wieczorowych. Do strojów ciemnych i jasnych a nawet wzorzystych. Bo przecież chodzi o to, by modą się bawić i zawsze ją traktować z przymrużeniem oka. Chciałam Wam również pokazać, jak pięknie je pakuje dla swoich klientów a każdy z tych klientów jest przecież wyjątkowy, jak jej dzieło 🙂 Misternie wykonane prace, starannie dobrane kolory i wielkości piór tworzą harmonijną całość – niezwykle delikatną, oryginalną i jedyną, taką, w której każda z nas może poczuć się wspaniale.
Zdjęcia: archiwum Blanki Muzyka – Zimińska oraz Bożena Karska z YES TO DRESS
Tekst: Katarzyna Krauss i Blanka Muzyka – Zimińska
















