Daleka droga z Iowa
Donna Belle Mullenger urodziła się 27 stycznia 1921 roku na farmie w stanie Iowa – geograficznie i mentalnie o lata świetlne od Hollywood. Wychowywana była na „porządną metodystkę”. W 1938 roku przeprowadziła się z rodzinnego Denison do Kalifornii, aby zamieszkać z ciotką i studiować w Los Angeles City College. Tam jej rówieśnicy wybrali ją królową kampusu w konkursie piękności. „Los Angeles Times” opublikował jej zdjęcia z parady i zwróciła na siebie uwagę agentów – zarówno tych biorących pod swoje skrzydła młode aktorki, jak i modelki. Zainteresowanie jej schlebiało, ale każdemu oferującemu kontrakt powtarzała, że najpierw musi skończyć studia.
W lutym 1941 roku ukończyła studia sekretarskie. W tym samym roku zaczęła występować w filmach. „Mullenger” nie brzmiało dobrze. Zaproponowano „Donna Adams” – pod tym nazwiskiem debiutowała. Ale to nadal nie było to. „Donna Reed” – o wiele, wiele lepiej. Dość szybko zrozumiała, że raczej nie będzie musiała pracować jako sekretarka. Hollywood nie zamierzało jej na to pozwolić.
Hollywood
W 1946 roku, mając 26 lat, zagrała główną rolę w filmie „To wspaniałe życie” Franka Capry jako Mary Bailey, żona głównego bohatera, George’a Baileya, granego przez ulubieńca Ameryki, Jamesa Stewarta. Film stał się świątecznym klasykiem, a amerykańskie rodziny oglądają go co roku. „Nie ma filmu, który miałby 75, 80 lat i który ludzie nadal oglądaliby z taką pasją, intensywnością i miłością” – powiedziała Mary Owen, najmłodsza córka Reed i skarbniczka Fundacji Donny Reed.
W ciągu swojej kariery Donna wystąpiła w 41 filmach. W 1954 roku zdobyła Oscara za rolę w dramacie wojennym „Stąd do wieczności” Freda Zinnemanna. Dotychczas była znana z ról łagodnych i pełnych słodyczy Amerykanek. Wcielając się w rolę pracownicy nocnego klubu i kobiety z trudną przeszłością, pokazała nieoczekiwaną głębię emocjonalną. Zinnemann przyznał, że Reed całkowicie przerosła jego oczekiwania.
The Donna Reed Show
W amerykańskiej telewizji lat 50. skupiano się na prezentowaniu „rodziny nuklearnej” – czyli idealnych rodziców wychowujących przynajmniej dwójkę idealnych dzieci, żyjących w idealnej atmosferze miłości, szacunku i wzajemnego zrozumienia. Ojciec dbał o rodzinny dobrobyt, matka wychowywała kolejne pokolenie wzorowych Amerykanów, w międzyczasie podśpiewując i piekąc szarlotki, a dzieci raczej nie pakowały się w kłopoty. Miało to zachęcać społeczeństwo do zakładania rodzin, bo „tylko rodzina gwarantowała bezpieczeństwo w czasach zimnej wojny”. W 1958 roku w ramówce stacji ABC pojawił się kolejny serial utrzymany w tym nuklearnym nurcie – The Donna Reed Show, nawiasem mówiąc, pierwszy serial firmowany nazwiskiem głównej gwiazdy.
Owszem, był to kolejny serial pełen propagandowego lukru, ale nastąpił pewien przełom – grana przez Reed Donna Stone, w przeciwieństwie do bohaterek starszych produkcji, została ukazana nie tylko jako piękna i łagodna. Inaczej niż Mary Kay z „Mary Kay and Johnny” czy Lucy z „Kocham Lucy”, nie musiała czekać, aż mąż uratuje ją z opresji. Była na tyle inteligentna i zaradna, by po pierwsze nie wpadać w tarapaty, a po drugie – poradzić sobie w każdej sytuacji i jeszcze stać się dla męża równorzędną partnerką.
Donna Reed nie była wojującą feministką i ceniła przekazywane przez twórców serialu rodzinne wartości. Stając się ulubioną amerykańską „panią domu” udowodniła, że zajmowanie się rodziną i prowadzenie gospodarstwa domowego to odpowiedzialne zadanie, któremu może podołać ktoś naprawdę wyjątkowy. To miał być dowód kobiecej siły. Kobieta to siła napędowa i ważny człowiek społeczności, bez którego wszystko posypie się jak domek z kart. Dziś brzmi to trywialnie. W latach 50. był to rzeczywiście przełom. Jeszcze większy miał miejsce za kulisami – Donna wprawdzie nie została w czołówce wymieniona jako producentka, ale de facto się nią stała i miała pełną kontrolę twórczą nad The Donna Reed Show. Biografowie zwracają uwagę, że był to jednak przejaw feminizmu – idei być może bliższej Donnie Reed niż aktorka zdawała sobie sprawę.
Serial emitowano przez osiem sezonów. Dziś jest dokumentem minionej epoki, ale też ważnym elementem amerykańskiej popkultury. Donna Reed (mimo że jej bohaterka miała na nazwisko Stone) to symbol świata, który tak naprawdę nie istniał – bo mało która gospodyni domowa robiła wszystko z uśmiechem, o ile nie miała zapasu Valium – ale też symbol pewnego amerykańskiego ideału kobiecości, do którego wielu nadal ma sentyment.
Bez etykiet
Donna Reed wychodziła za mąż trzykrotnie. Z drugim mężem, Tonym Owenem, żyła przez 26 lat i doczekała się czwórki dzieci. Była Republikanką, wrażliwą na niesprawiedliwość społeczną. Gdy dziś bywa wspominana jako podręcznikowy przykład Republikanki, jej bliscy wyrażają stanowczy sprzeciw. Mimo że wyniosła z domu konserwatywne wartości, których nigdy się nie wyrzekła, wystąpiła z partyjnych szeregów, stając się otwartą aktywistką antywojenną, aktywną przeciwniczką broni jądrowej i wyrażała poparcie dla niektórych polityków Partii Demokratycznej, między innymi senatora Eugene’a McCarthy’ego.
Podczas gdy główny nurt Republikanów tamtej epoki silnie popierał kampanię wojskową w Wietnamie, Reed mówiła „nie”. Miała dwóch synów w wieku poborowym i panicznie bała się, że zostaną wysłani na front. Nie zamierzała się na to zgodzić nawet w imię „patriotycznego obowiązku”. Zamiast milczeć, wykorzystała swoją sławę, by w 1967 roku współzałożyć i przewodniczyć organizacji Another Mother for Peace. Ta ogromna, bezpartyjna, oddolna grupa aktywistów rozrosła się do ponad 285 000 członków. Spopularyzowali kultowe hasło i plakat antywojenny: „Wojna nie jest zdrowa dla dzieci i innych żywych istot”. Później sprzeciwiała się też niektórym elementom polityki Ronalda Reagana.
Donna Reed zmarła na raka trzustki w 1986 roku. Jej trzeci mąż, Grover Asmus, pomógł założyć Fundację Donny Reed, z siedzibą w jej rodzinnym mieście Denison. Fundacja nadal dba o jej dziedzictwo i przyznaje stypendia utalentowanym artystycznie uczniom szkół średnich w stanie Iowa.
Porządna dziewczyna z Iowa, która nie rozpoczęła kariery w Hollywood, nim nie skończyła szkolenia dla sekretarek. Delikatna i słodka dziewczyna, która dostała Oscara za rolę daleką od wizerunku. Uosobienie subtelnej kobiecości na ekranie i zachowująca kontrolę za kulisami. Republikanka sympatyzująca z Demokratami. Donna Reed wymykała się prostym etykietom. Była kobietą bardziej skomplikowaną niż którakolwiek z jej bohaterek i jakiekolwiek wyobrażenie Amerykanów o niej.
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.



