Stworzyła kwiaty warte miliony. Georgia O’Keeffe

Zamiast zwykłych obrazów postawiła na naturę. Abstrakcjonistka. Kobieta-instytucja, której prace podobają się krytykom, kolekcjonerom i widzom. I niedościgniony wzór dla tysięcy kobiet chcących podążać za marzeniami. Kim naprawdę była Georgia O'Keeffe, malarka, której obrazami chwali się Madonna i były prezydent USA George Bush?

Talent w genach

Urodziła się 15 listopada 1887 roku na ranczu w Sun Prairie w stanie Wisconsin w rodzinie węgierskich emigrantów. Georgia O’Keeffe chętnie spędzała czas wisząc na drzewach i tworząc w wyobraźni  równoległe światy, ale gdy matka, Ida O’Keeffe, odkryła w niej pasję do rysowania i wysłała do szkoły plastycznej w Town Hall School Wisconsin, nie przypuszczała, że Georgia zostanie jedną z najbardziej wpływowych artystek ostatnich dekad.

Nauka w Sacred Heart Academy w Wisconsin przebiegałaby wzorowo gdyby nie dojmująca atmosfera w szkole. Pokrzykujące na dzieci zakonnice, nieustanny rygor i walka o dostanie się do następnej klasy złamałyby niejedną osobę, ale nie przyszłą malarkę. Georgia O’Keeffe dostawała co prawda gorsze oceny z plastyki, jednak bez końca rysowała i nie przestawała marzyć o tworzeniu intrygujących dzieł sztuki.

W 1902 roku Georgia zamieszkała w Madison i poszła tam do liceum. Nie mogła co prawda liczyć na pomoc rodziców, którzy po śmierci synów i w obawie przed epidemią gruźlicy przeprowadzili się do Peacock Hill w Williamsburgu w stanie Virginia. Pomoc dziewczynie zaoferowała ciotka, która najwięcej czasu spędzała na badaniu i doglądaniu kwiatów.

Georgia O’Keeffe również nie narzekała na brak zajęć. Jeśli nie malowała kwiatów, to pilnie się uczyła, a zdobyta wiedza szybko procentowała. W wieku 15 lat O’Keeffe wyjechała do rodziny i poszła do Clotham Episcopal Institute w Wirginii (dzisiejsze Chatham Hall), gdzie zyskała przyjaciół i zaskarbiła sobie sympatię nauczycieli.

Jednak największą przepustką do świata sztuki okazały się studia i pewne spotkanie, które wpłynęło na resztę życia kobiety.

Wielki świat

W 1905 roku mimo kłopotów finansowych Georgia O’Keeffe dostała się do Art Institute w Chicago. Prestiżowa uczelnia dawała lepszy start w dorosłość. Wykładowcy szybko przekonali się o jej talencie, a za obraz „Martwy królik z miedzianym garnkiem” przyznali O’Keeffe stypendium, które umożliwiło artystce wzięcie udziału w plenerze odbywającym się nad jeziorem George w stanie Nowy Jork.

Trzy lata później, w 1908 roku, w galerii 291, Georgia O’Keeffe obejrzała akwarele Augusta Rodina i poznała Alfreda Stieglitza, przyszłego męża. Nie przypuszczała, że starszy o kilkadziesiąt lat mężczyzna zwróci na nią uwagę i postanowi uczynnić z niej jedną z najlepiej zarabiających artystek.

O’Keeffe pracowała wtedy jako nauczycielka rysunku pod Teksasem. Na letnim kursie Uniwersytetu Wirginii zachęcona przez wykładowcę Arthura Wesleya Dowa namalowała pierwszy od dawna obraz. Dow zachęcił Georgię do sięgnięcia po bardziej wyraziste barwy i światłocień, co otworzyło ją na zupełnie nowy rodzaj sztuki.

W 1916 roku nic nie zapowiadało, że Georgia O’Keeeffe zrobi międzynarodową karierę, a przepustką do wielkiego świata okaże się Alfred Stieglitz. Po obejrzeniu 10 prac przyniesionych przez koleżankę Georgii fotografkę Anitę Pollitzer, właściciel galerii 291, zorganizował wernisaż malarki, a gdy kobieta wreszcie przyjechała do Nowego Jorku,  Alfred zaopiekował się nią i zaprosił do rodzinnej posiadłości. To wtedy para zakochała się i zamieszkała razem.

Międzynarodowa sensacja

Początek lat 20. XX wieku Georgia O’Keeffe spędziła na aranżacji domu nad jeziorem George, malowaniu i pozowaniu mężowi do erotycznych portretów, które wśród kolekcjonerów i krytyków wywołały spore poruszenie. Zmysłowe akty stanowiły dla artystki inspirację, a wykonywane w ten sposób martwe natury przypominały żeńskie narządy płciowe. Mimo wyraźnych erotycznych konotacji prace zachwyciły opinię publiczną i klientów. Afred Stieglitz nieustannie powtarzał kochance, że jej obrazy są najczystszymi kompozycjami, jakie kiedykolwiek widział. Co roku organizował wernisaże, co przełożyło się na rosnącą pozycję Georgii w świecie sztuki. Tylko w 1925 roku O’Keeffe sprzedała 6 obrazów, za które otrzymała 25 tys. dolarów.

W maju 1928 roku malarka po raz pierwszy sprzeciwiła się mężowi i zamiast jak zwykle spędzić lato nad jezioro George pojechała do Santa Fe, gdzie spacerowała, jeździła konno i chodziła po górach. Na Ranchos de Taos weszła do kościoła misyjnego, a namalowana wówczas ściana świątyni na tle granatowego nieba stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych dzieł sztuki.

Kiedy parę lat później Georgia O’Keeffe przeszła załamanie nerwowe, trafiła do szpitala i przestała pracować, miłośnicy abstrakcjonistki wprost nie mogli w to uwierzyć. Wtedy u jej boku był jeszcze Alfred Stieglitz, który dbał, by artystce niczego nie brakowało.

W czerwcu 1934 roku O’Keeffe zamieszkała w Ghost Ranch w okolicy Abiquiú. Widziane z okien domu różnokolorowe zbocza farmy zainspirowały artystkę do stworzenia słynnych pejzaży. Mimo niechęci, jaką Georgia O’Keeffe żywiła względem dużych miast Stieglitz zorganizował żonie wystawy w Art Institute of Chicago i MoMie. To był płodny czas w życiu kobiety, która otrzymywała coraz więcej zleceń, a jej nazwisko było na ustach znawców awangardy.

Dwa lata później, w 1936 roku, czyli mniej więcej wtedy gdy Whitney Museum of American Art zaproponowało wydanie katalogu raisonné, opracowania wszystkich wykonanych do tej pory prac, O’Keeffe kolejny raz zamknęła się w pracowni, gdzie stworzyła „Letnie dni”. Ikoniczne płótno z ułożoną na piasku czaszką krowy udekorowaną wieńcem kwiatów jak zwykle zostało docenione przez krytyków i wielbicieli twórczości malarki.

Mimo wzajemnego szacunku i wsparcia Georgia spędzała coraz mniej czasu z Alfredem. Postronni obserwatorzy mogli zauważyć, że malarka coraz rzadziej przyjeżdżała do Nowego Jorku. Czyżby myślała o rozwodzie? Nawet jeśli tak było, Georgia O’Keeffe nie zdążyła zrealizować tego planu.

Feministka

Latem 1946 roku Georgia O’Keeffe jak zwykle spędzała wakacje w Nowym Meksyku, ale na wieść o śmierci męża, który w połowie lipca miał udar, błyskawicznie znalazła się w szpitalu. Po śmierci Alfreda Stieglitza O’Keeffe musiała zastanowić się nad swoją karierą. Malowane z okien samolotu chmury, gliniane ściany domu i Księżyc całkowicie różniły się od tworzonych na początku kariery kwiatów, ale O’Keeffe wciąż znajdowała nabywców na obrazy.

Na początku lat 70. XX wieku malarkę zaproszono na wystawę w Whitney Museum of American Art, a jej prace nazwano feministycznymi, rozwibrowanymi obrazami. Nauczona przez Alfreda Stieglitza, by pod żadnym pozorem nie poprawiać recenzentów, O’Keeffe nie miała nic przeciwko temu, żeby nazywać ją feministką, choć sama nie do końca się nią czuła.

Reklama dobrze zrobiła jej sztuce, tyle że Georgia O’Keeffe nie mogła pracować jak do tej pory.

W 1972 roku kobieta zaczęła uskarżać się na problemy z widzeniem. Skomplikowana wada wzroku zmusiła ją do zmiany medium i znalezienia asystenta, który pracowałby pod jej dyktando. Kimś takim stał się Juan Hamilton, hiszpańskojęzyczny menadżer, który poradził artystce, żeby zajęła się garncarstwem, zatrudniła pomocnicę, napisała książkę i pozwoliła ekipie filmowej stworzyć o niej dokument. Georgia O’Keeffe chętnie przystała na te warunki, wydała też dyspozycje co do wykonanych wcześniej obrazów. Część z nich trafiła do kolekcjonerów, część znalazła się w amerykańskich muzeach i galeriach sztuki poświęconych jej twórczości.

Georgia O’Keeffe zmarła 6 marca 1986 roku w Santa Fe. Zgodnie z wolą artystki jej szczątki zostały rozsypane u podnóża góry Pedernal, w Rio Arribam, w Nowym Meksyku. Odznaczona wieloma nagrodami, w tym Medalem Wolności, najważniejszym cywilnym wyróżnieniem w Stanach Zjednoczonych, i Medalem Sztuki, Georgia O’Keeffe dla wielu Amerykanek stała się symbolem walki o siebie.

Zaraz po śmierci artystki jej rodzina zakwestionowała testament, w którym znalazł się zapis mówiący o przekazaniu dorobku Juanowi Hamiltonowi. Ostatecznie w lipcu 1987 roku obrazy, ceramika i pamiątki malarki zostały zdeponowane w dedykowanym jej muzeum w Santa Fe.

Obrazy Georgii O’Keeffe osiągają na rynku sztuki zawrotne sumy. W listopadzie 2014 roku dom aukcyjny Christie’s potwierdził, że za stworzoną w latach 20. XX wieku pracę „Jimson Weed/Whiet Flower No. 1” anonimowy nabywca zapłacił ponad 44 mln dolarów. Była to jak dotąd najwyższa kwota, na jaką wyceniono dzieła Georgii O’Keefe.

Źródła:

https://www.okeeffemuseum.org/

Georgia O’Keeffe – malarka amerykańskiej nowoczesności

https://www.tate.org.uk/whats-on/tate-modern/georgia-okeeffe

https://www.vogue.pl/a/georgia-okeeffe-historia-emancypacji

Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Inne w kategorii

PARTNERZY