Kostiumy kąpielowe – emancypacja na plaży

Kostiumy kąpielowe – emancypacja na plaży
Kostiumy kąpielowe

Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Jacques Heim  (twórca bikini) odkrył ciało kobiety, pokazując je na plaży w otoczeniu złotego piasku i fal morza. Zarówno jedno, jak i drugie odkrycie można nazwać „bombowym”. Jedno dla cywilizacji, drugie dla kobiety, która uwolniła się od ciężkich, niewygodnych, zakrywających  ciało strojów zwanych „kąpielowymi”.

Pępek – dla przyzwoitości – został zasłonięty. Swój strój nazwał „Atome”.  Niezależnie inżynier Louis Réard stworzył kostium składający się tylko z czterech trójkątów materiału połączonych ze sobą sznurkiem. Sam twórca  spodziewał się piorunującego  efektu niczym wybuch bomby atomowej  podczas testu na Bikini Atoll na Pacyfiku. Nie pomylił się.  Strój wzbudzał kontrowersje i zachwyt. Réard określił go jako „bikini”, jako dowód na to, że jego projekt jest bombastyczny i wybuchowy jak eksplozje.

Historia ludzkości wspomina, że dawniej kąpiele odbywały się nago. Zachowane mozaiki z rzymskiej Villi Romana del Casale z początku IV wieku n.e. ukazują wizerunki kobiet ubranych w krótkie topy lub przepaski i majtki. Do złudzenia przypominają dzisiejsze bikini. Jednak trudno jednoznacznie stwierdzić czy prezentowany strój służył do pływania.  Domniemywa się, że był to raczej strój sportowy. W średniowieczu mężczyźni nie zakładali żadnych strojów, tylko w uzdrowiskach zakładali kalesony, kobiety zaś wdziewały na siebie długi kitel. W XVII wieku popularne zabiegi kuracyjne w miejscowościach uzdrowiskowych wymagały innego stroju. Pojawiły się lniane, flanelowe i wełniane ubrania o luźnym kroju, w których trudno się pływało, ale były mocne i nie prześwitywały po zamoczeniu, chroniąc kobiety przed wzrokiem mężczyzn. Po wejściu do wody strój się unosił. Niektóre kobiety wszywały ołowiane ciężarki w rąbkach sukien, aby je obciążyć. Dzięki temu mogły być pewne, że nie pokażą nieświadomie swoich nóg, co uznawano wówczas za gorszące.

Kostiumy kąpielowe zaczęły cieszyć się popularnością w połowie XIX wieku, gdy wypoczynek nad morzem zaczął zdobywać serca ludzi, a plaże zostały udostępnione dla obu płci. Przedtem  strój kąpielowy nie przypominał  stroju  plażowego. Kobiety pod ciężkimi, długimi sukniami nosiły pantalony (blommersy, na cześć Amelii Bloomer, która zwracała uwagę na konieczność reformy damskiej odzieży), które sięgały kostek, a w późniejszym czasie kolan. Wykonane były ze sztywnych, niewygodnych tkanin, które wykluczały pływanie. Służyły raczej do spacerów po plaży.  Na początku XX stulecia  nastąpiła mała rewolucja. Kobiety coraz częściej zaczęły odsłaniać ciało. Początkowo były to kostiumy przypominające fasony męskie, składające się z koszulki z krótkim rękawem oraz rybaczek. Potrzeba szycia strojów kąpielowych była  związana  też z pojawieniem się dyscypliny sportowej jaką było pływanie. Pierwsze kobiece zawody pływackie odbyły się w Sztokholmie  w 1912 roku. Kobiety zakładały wówczas obcisłe kostiumy z dzianiny. (Na uwagę zasługuje fakt, że kilka lat wcześniej pływaczka Annette Kellerman zaczęła występować w stroju przypominającym cyrkowy trykot. Doszywała do stroju długie pończochy, a mimo to w 1907 roku została aresztowana za publiczne pokazywanie się w swoim ubiorze na bostońskiej plaży). Był to początek powstania branży strojów kąpielowych znanych nam dzisiaj.  Od tamtej pory minęło 100 lat.

W tym czasie kostiumy stały się kolorowe i przyozdobione koralikami, paskami, frędzlami. Jedno było pewne – strój miał być przede wszystkim ładny i modny. U schyłku lat 20-tych nogawki uległy skróceniu, a dekolty – pogłębieniu. Zaczęto nosić kostiumy kąpielowe na ramiączkach.  Wykonane były najczęściej z wełny, a obowiązkowym dodatkiem był parasol, chroniący przed słońcem oraz buty do pływania. Magdalena Samozwaniec, która wraz z siostrą Marią Pawlikowską pamiętała plaże w Sopocie w 1922 roku tak pisała o paniach zażywających kąpieli: „przybrane były w długie, czerwone kombinezony z jakiegoś wstrętnego drelichu, a ozdobione u kostek i szyi białą tasiemką. Na głowie miały czepki  z żółtej gumy okraszone czerwoną falbanką, a na nogach czarne ciżemki wiązane w kostce tasiemkami”.

Plażowicze przedwojenni wybierając się na obiad zakładali pidżamę. Nie była to zwykła pidżama, ale pidżama plażowa, popularna w kurortach europejskich i amerykańskich. Spodnie uszyte były ze zwiewnego materiału. Długie i szerokie. Do tego lekka bluzka. Mógł to być także jednoczęściowy kombinezon. Panie natomiast ubierały szorty z rozkloszowanymi nogawkami do połowy uda.

W latach 20-tych modne były zdobione czepki kąpielowe. Niektóre były nawet stylizowane na marynarskie czapeczki. Panie nosiły też słomkowe kapelusze w typie canotier ozdobione kwiatami.

Największym hitem lat 20-tych był kostium kąpielowy „Jantzen” , który podbił serca kobiet. Posiadał charakterystyczne logo „Red Diving Girl”. Był tak rozpoznawalnym kostiumem, że pamięć o nim przetrwała jeszcze wiele dekad później.  Kostiumy zakrywały całe biodra oraz brzuch. Przypominały sukienki. W Stanach Zjednoczonych długość kostiumu kąpielowego regulowana była za pomocą rozporządzeń rozwieszanych na publicznych plażach.

Panowie mieli do wyboru dwa fasony kostiumów: jednoczęściowy, dzianinowy w paski, który miał obcisłe nogawki sięgające za kolano oraz krótki rękawek, lub dwuczęściowe, jednolite składające się z obcisłej, dzianinowej, rozpinanej koszulki  z rękawem i takich samych spodni do kolan. Kostiumy dwuczęściowe szyte były z ciemnych tkanin i przy rękawach, szyi i nogawkach lamowano je jasnym paskiem materiału. Panowie nosili do swoich strojów płaszcze kąpielowe oraz specjalne, wsuwane buty i nakrycia głowy słomiane kapelusze lub słomiane czapeczki ze spiczastą główką

W latach 30-tych XX wieku do szycia strojów zaczęto używać lycry. Po raz pierwszy stroje z  tego materiału wprowadziła firma Speedo. Kostiumy stały się bardziej obcisłe i przylegające. Pojawiły się  stroje dwuczęściowe, łączące majtki z wysokim stanem ze stanikami i topami. Stosowano marszczenia w okolicach biustu oraz wycięcia na plecach. Odsłonięto zatem trochę więcej ciała.

Po wojnie kostiumy kąpielowe  mocno podkreślały sylwetkę, a zwłaszcza biust. W kostiumy wszywano fiszbiny, wkładki i usztywnienia. Wysmuklało to i podkreślało optycznie talię. Pojawiły się modele staników wiązanych na szyi, a także  bikini, które w wielu miejscach było zakazane.  Mimo to bikini zyskało wielką popularność. Noszono górę nawiązującą do gorsetów oraz dół z wysokim stanem. Pojawił się wówczas nowy materiał – nylon.

W latach 50-tych cieszyły się uznaniem kostiumy jednoczęściowe bez ramiączek i nogawek. Te lata to kult kobiecości, a więc dążono do podkreślenia idealnej figury kobiety, tzw. klepsydry. Plażową stylizacje uzupełniały modne wówczas kocie okulary i ponętne usta podkreślone pomadką w żywym kolorze.

W latach  60-tych wpływ młodzieży  oraz swobodne podejście do negliżu sprawiło, że bikini stawało się coraz popularniejsze.  Opalone ciało i młodzieńcza sylwetka były na topie. W tym czasie wynaleziony Spandex wiódł prym wśród kostiumów kąpielowych. Stroje były lekkie, dopasowane, kolorowe i inspirowane modą hippisowską. Bikini nosiło  wiele znanych aktorek i modelek, m.in. Brigitte Bardo czy Jane Birkin, które świetnie podkreślały ich zgrabne ciało.

Lata 70-te to rewolucja seksualna. Kobiety podkreślają walory swojego ciała i wybierają śmielsze wzory kostiumów. Zmieniają majtki z wysokich, zabudowanych fig na głęboko wycięte, osadzone na biodrach. Do stroju zakładają mnóstwo akcesoriów plażowych. Takich jak zwiewne narzutki, opaski we włosach czy naszyjniki w stylu hippisowskim.  Pojawia się po raz pierwszy monokini. Czyli strój jednoczęściowy odsłaniający biodra, pośladki, z dużymi wycięciami na wysokości talii. Bardziej odważne panie  rezygnują ze stanika i pojawiają się na plaży w samych majtkach. Słynne byłe plaże w Saint Tropez, słynące ze swobody mody plażowej. Stworzone przez Rudiego Gernreiha monokini odsłaniało całe piersi,  co zszokowało społeczeństwo. Twórca kostiumu nie przejął się reakcją zgorszenia społeczeństwa, bo 10 lat później wymyślił pierwsze stringi dla kobiet i mężczyzn, o nazwie thong bikini, zwane tangas, które największą popularność zdobyły w Brazylii. Moda na stringi odsłaniała atrybut kobiecości latynoskich kobiet – pośladki. Amerykańscy marketingowcy opracowali teorię, że to dzięki stringom plaże południowej Ameryki stały się najgorętsze na świecie. Turystki przybywały do Brazylii, aby pokazać się w tangas, czego nie mogły zrobić na plażach we własnych krajach. Tangas w latach 80-tych  trafiły do katalogu Victoria’s Secret.

W latach 80-tych i 90-tych na plażach królowało bikini i stroje jednoczęściowe mocno wycięte. Kostium podkreślał wysportowaną sylwetkę i wydłużał nogi. W tym czasie kanony mody wyznaczały neonowe, jaskrawe kolory oraz kostiumy w printy wzorowane na zwierzętach. Cętki, prążki.

Słynna aktorka Farrah Fawcett w 1970 roku zaprezentowała się w czerwonym, sportowym kostiumie i dosłownie zaszokowała społeczeństwo amerykańskie. Plakat reklamujący strój zawisł w domach milionów fanów , a aż 12 milionów  kobiet zakupiło identyczny strój w ciągu kilku następnych lat.

Współcześnie  na plaży dominuje dowolność i różnorodność. Ważne, aby strój był dopasowany do sylwetki. Zaznaczyć należy, że współczesne wzornictwo stworzyło model kostiumu zwanego tankini i burkini. To specjalna oferta dla kobiet , którym religia zabrania pokazywania ciała. Stroje te zaprojektowała Aheda Zanetti. Burkini zakrywa całe ciało z wyjątkiem stóp, dłoni i twarzy. Dzięki zastosowaniu elastycznych materiałów umożliwia pływanie.

Współczesne stroje kąpielowe wyglądają bardzo różnorodnie. Bogata gama wzorów zarówno strojów jednoczęściowych czy dwuczęściowych pozwala na wybór dostosowanego do sylwetki stroju. Sprzedawane są w różnych rozmiarach. Projektanci dbają przede wszystkim o to, aby ich kostiumy kąpielowe były wygodne i funkcjonalne. Zwracają również uwagę na wzornictwo, aby kobieta  czuła się dobrze i modnie  w takim stroju.