Więcej...

    Małe przyjemności Polanki

    Phil Bosmans mówi: „Ze szczęściem czasami bywa tak, jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie”. To samo może powiedzieć na temat zadowolenia z życia Anna Polańczyk, właścicielka modowej marki Polanka, której projekty można kupić w Salonie Damosfery.

    Szczęście

    Szczęście to pozytywna emocja spowodowana masą doświadczeń, dzięki którym się uśmiecham, czuję radość i przyjemność. To świadomość, że
    otaczają mnie bliscy, którzy są zdrowi i zadowoleni. Wspólnie spędzany czas, nasze rytuały i robienie im niespodzianek uszczęśliwia mnie. Co jeszcze? Stawiam na pozytywny przepływ energii: to kiedy robię to co lubię i widzę w następstwie pozytywne efekty i zadowolenie innych powoduje tą cudowną emocję – szczęście.

    Moje ulubione „małe” przyjemności, które dodają koloru mojemu życiu i sprawiają, że jestem szczęśliwa:

    –  Pisząc te słowa siedzę na tarasie wygrzewając się w blasku słońca, upajając się przepięknym widokiem na szwedzkie jezioro, słuchając głosów natury – świergot ptaków, szum liści tańczących w rytm delikatnego wiatru, muczenia krówki pasącej się nieopodal. Sielski kadr. Jestem tu z bliskimi mi osobami. To wszystko tak zwyczajne, a zarazem tak nadzwyczajne!

    Harmonia

    -W codziennym miejskim życiu, jakie prowadzę, receptą na życie w harmonii i szczęściu jest wygospodarowanie czasu dla siebie oraz zwrócenie uwagi na małe detale otaczającego świata. Czasem jest to para staruszków trzymających się za ręce, innym razem błyskotliwy dialog malucha z dorosłym, a jeszcze innym uśmiech sprzedany do mijających mnie ludzi. Lawendowa kąpiel w płatkach kwiatów to niewątpliwie jeden z moich ulubionych rytuałów dnia! Podobnie jak wieczorny masaż i rytuał dzwonkami i misą tybetańską, które działają niezwykle kojąco i harmonizująco po całym dniu.

    – Zapachy niezwykle mocno wpływają na moje samopoczucie! Mogłabym o nich długo rozprawiać. Wącham niemal wszystko, co dla mnie „ładne” i wprowadza mnie w błogi stan.

    – Podobnie jest z jedzeniem. Ładnie wyglądające, pachnące, a do tego smaczne i naturalne potrafi mnie doprowadzić do euforii. Osoby, które mnie znają wiedzą, że mam na tym punkcie bzika. Kosztując wydaję salwę ochów i achów, kiedy coś mnie zachwyca.

    Szum wiatru

    – I oczywiście dźwięk. Te najnaturalniejsze (szum wiatru, wody) niezwykle mnie koją. W ciszy można tyle usłyszeć. Kocham delikatne i harmonijne brzmienia. Zwykle towarzyszy mi muzyka relaksacyjna, filmowa i klasyczna.

    Nie ma jednej recepty na szczęście. Sposobów jest wiele, bo istnieje niezliczona liczba zdarzeń, przez które jesteśmy szczęśliwi. Życzę Wszystkim dostrzegania, jak najwięcej takich momentów!

    Anna Polańczyk

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY