Format
Jesteśmy uzależnieni i przyzwyczajeni do obciachowych formatów. Jak mąż/partner to najlepiej, żeby był starszy od nas i bogatszy. No, i to będzie się podobało znajomym i rodzinie. Co z tego, że po miesiącu nie wiele nas łączy, a brak iskry do robienia nowych rzeczy u naszego ideału zaczyna być męczący… trzymamy się go dalej, bo w końcu taka okazja nie zdarza się co dzień…
Stop. To już było i wydaje nam się lekko nieświeże. Nie wiem jak wy, ale my ostatnio przestajemy się przejmować wygodnym ułożeniem się w życiu i wskakujemy do pociągu osobowego, w którym nie dość, że czasem przyjemnie telepie na szynach – ale czujesz dzięki temu, że jedziesz, no i można – co niemożliwe w pendolino i innych błyskawicznych perfekcyjnych maszynach – otworzyć okno… Poczuć na twarz smak powietrza w podróży. W naszą podróż zabieramy właśnie tylko tych panów, którzy żyją po swojemu i mają „jazdę do życia”, lubią poczuć jego zapach i smak. Banalnie, ale to właśnie jest odświeżające. Co ci z kasy i kolejnych mieszkań, kiedy nudą, aż wieje na każdym wypasionym wyjeździe z tym idealnym partnerem?
Przez wieki
Zapominamy o tym, co wmawiano nam przez wieki, że kobieta powinna szukać partnera, który się nią zaopiekuje, ma lepszą pracę i lepiej zarabia. Te model może się i sprawdza, ale nie dla dam, które już nie szukają księcia z bajki.
Na szczęście coraz częstsze są już związki, w których na przykład kobieta jest starsza, a poza tym młodsi faceci szukają dziś innych cech w damach, a nie tylko „większego prawdopodobieństwa, że związek przyniesie potomstwo”.
Różnica w wieku nie przeszkadza w budowaniu szczęśliwej relacji partnerskiej – takie jest nasze zdanie. A wy co o tym sądzicie?



