Więcej...

    „Na imię mam Barbra” – wyczekiwana autobiografia Barbry Streisand nareszcie w naszych księgarniach

    Barbra – jedno imię, żadnych wątpliwości. Barbra Streisand jest żywą legendą – artystką, która na przestrzeni sześciu dekad udowodniła mnogość, wszechstronność i wyjątkowość swoich talentów. W autobiografii „Na imię mam Barbra” opowiada swoją historię własnymi słowami. 25 lutego 2026 roku, nakładem niezawodnego wydawnictwa Marginesy, jedne z najbardziej wyczekiwanych wspomnień ze świata rozrywki trafią na półki polskich księgarń.

    Barbara, która stała się Barbrą

    Barbara Joan Streisand przyszła na świat 24 kwietnia 1942 roku. Dzieciństwo spędziła na brooklyńskich ulicach. Występowała w nowojorskich klubach, nim triumfalnie zadebiutowała na scenie Broadwayu w musicalu „Zabawna dziewczyna” i dostała Oscara za tę samą rolę w wersji filmowej. Potem przyszły dziesiątki sukcesów w każdym możliwym medium. W międzyczasie przekształciła swoje imię, stając się Barbrą – jedyną i niepowtarzalną.

    Artystka należy do wąskiego grona zdobywców EGOT-u (nagród Emmy, Grammy, Oscara i Tony), a jej głos jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najpiękniejszych w historii muzyki popularnej. Czterdzieści sześć nominacji do Grammy mówi samo za siebie. Z kolei realizując niezapomniany melodramat „Jentł” – na podstawie utworu Isaaca Baszewisa Singera – stała się pierwszą kobietą, która napisała scenariusz, wyprodukowała, wyreżyserowała i zagrała główną rolę w dużej hollywoodzkiej produkcji. Hollywood ją pokochało, choć była to miłość nieoczywista.

    O samych sukcesach Barbry można by napisać więcej niż 992 strony, jednak autorka nie ogranicza się do przedstawienia listy największych osiągnięć i zdobytych nagród. W swojej autobiografii jest szczera, dowcipna, bezkompromisowa i ujmująca. Streisand wspomina wczesne zmagania z aktorską karierą. Przedstawia śpiew jako ratunek finansowy. Przybliża kulisy nagrywania swoich legendarnych albumów, opowiada o latach poświęconych „Jentł” i reżyserii „Księcia przypływów”, o przyjaźniach z ikonami popkultury czy najważniejszymi ludźmi Waszyngtonu, o zaangażowaniu politycznym i o szczęściu, jakie przyniosło jej małżeństwo z Jamesem Brolinem. Nie pomija wątków bolesnych – nieobecności ojca, emocjonalnej niedostępności matki. Mamy więc opowieść, która wydaje się pełna – nie tylko ze względu na imponującą objętość, ale przede wszystkim ze względu na treść. Już sama dedykacja – „Książkę tę dedykuję ojcu, którego nigdy nie poznałam… oraz matce, którą znałam” sprawia, że chce się spojrzeć na życie Barbry. Chce się zrozumieć lepiej – Barbrę i Barbarę.

    Jej słowami

    To, co od pierwszych stron urzeka w „Na imię mam Barbra” to szczerość i nieodparte wrażenie, że Streisand nie zamierza niczego przed nami ukrywać, a jednocześnie nie próbuje nas zmusić do bycia mimowolnymi świadkami jej rozliczeń z traumami. Są takie książki wspomnieniowe, które wywołują nieprzyjemne zażenowanie – mamy wrażenie, że dostajemy „zbyt wiele”, a intymność zwierzeń bywa przytłaczająca. Barbra nam tego oszczędza. Ona nie domaga się współczucia w narcystyczny sposób. O trudach dzieciństwa, późniejszych wyzwaniach w świecie show-biznesu i sprawach osobistych opowiada z dużą pisarską wprawą (powszechnie wiadomo, że jeśli Streisand czegoś się podejmuje, zrobi to dobrze), lekko i bez zadęcia, jakiego można by oczekiwać od diwy. Ale i bez fałszywej skromności.

    Pisząc wspomnienia łatwo popaść w jedną z dwóch skrajności – kreować się na bohatera lub męczennika. Łatwiej pisze się wtedy, gdy chce się coś sprostować albo usprawiedliwić (jak robią to politycy czy celebryci po głośnych skandalach), natomiast Barbra ewidentnie nie ma takiego celu. Odnosi się wrażenie, że chciała po prostu przedstawić historię swojego życia własnymi słowami, najpełniej, jak to możliwe.

    Przytaczane przez Barbrę anegdoty, fragmenty recenzji, zasłyszane opinie na jej temat sprawiają, że artystka – nazywana a to „sympatycznym mrówkojadem” czy „wymemłaną fretką” (kreatywność krytyków nie znała granic), a to „suką, która jest świetna” (Brando nie owijał w bawełnę) – staje się nam bliższa.

    Oczywiście, o kulisach powstawania „Jentł”, „Wariatki” (cóż za rola!) czy „Miłość ma dwie twarze” czyta się z przyjemnością, ale opowieści o początkach na off-Broadwayu, podłączeniu telefonu w mieszkaniu, w którym jeszcze nie było mebli, a przede wszystkim – o chwilach niepewności, wydają się szczególnie interesujące.

    Uwagę zwraca imponująca, choć adekwatna do objętości książki, ilość zdjęć we wkładkach. Te z prywatnego archiwum – jak zrobione przez Eliotta Goulda pierwsze zdjęcie Barbry z synem czy ślubne z miłością życia, Jamesem Brolinem – wzruszają. Fotografie z politykami – Johnem F. Kennedym, Madeleine Albright, Clintonami – przypominają, jak ważną postacią jest Barbra i że jej znaczenie wychodzi poza świat kultury i sztuki.

    „Na imię mam Barbra”

    Wspomnienia Barbry Streisand to na pewno nie książka na jeden wieczór, ale jest to lektura, która nagradza czytelnika za wytrwałość i podjęcie wyzwania, jakim w czasach wiecznego pędu bez wątpienia jest przeczytanie blisko 1000 stron.

    Trudno przyczepić się do czegokolwiek. Ewentualnie, szczegółowość niektórych opisów, skupienie na detalach może nieco dziwić, chwilami wywoływać lekkie zniecierpliwienie. W moim odczuciu nie jest to chaos wspomnień, ale przemyślana i pięknie spisana opowieść. Wyczerpująca, ale męcząca – nie.

    Autorzy polskiego przekładu – Katarzyna Bażyńska-Chojnacka i Piotr Chojnacki – wykonali tytaniczną pracę, by polscy czytelnicy mogli zagłębić się w świat Barbry Streisand. I aby można było docenić jej warsztat.

    Pomijając walory literackie, warto zwrócić też uwagę na płynące z tej książki przesłanie, pisane między wierszami przez setki stron i wypowiedziane wprost w epilogu – „Nic nie jest niemożliwe”. Mamy więc piękne życie, piękną karierę i piękną myśl to wszystko wieńczącą. Czy to nie wystarczająca zachęta, by sięgnąć po „Na imię mam Barbra”?

    Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY