Polesia czar!

Polesia czar!
Biało-żółte dywany kwiatów wiosennych, fot. Aleksandra Karkowska

Poleski Park Narodowy – ponad  12 km drewnianych kładek, torfowiska, jeziora, a tam czaple, bociany, orły, żółwie błotne, łosie, bobry, kuny…

Polesie… Dawny obraz tutejszych wsi to sianokosy, łowienie ryb i tatarak. Zbierano go bardzo często i sprzedawano na targu. Ta aromatyczna roślina była na przykład wykorzystywana do wyłożenia stodoły na wesele, by zmienić zapach wewnątrz budynku.

Wyplatane kosze i kapcie, wyrabiane masło, siano wiezione na sprzedaż wozem konnym.

Teren ten zamieszkiwali Rusini, którzy zostali wysiedleni w ramach Akcji Wisła. Napływali tu nowi mieszkańcy z różnych stron Polski, którzy również zajęli się tym co przyroda tu daje, m.in. łowieniem ryb.

Wiele domów w tej okolicy to domu zamieszkałe tylko w okresie letnim, ogółem jest niewielu mieszkańców w miejscowościach, dlatego króluje tu handel obwoźny. Chemia, pieczywo, warzywa są sprzedawane z samochodów, bo często w miejscowościach nie ma sklepu stacjonarnego. Obwoźnie sprzedaje się też ryby. Dawniej jeziora Polesia słynęły z lina.

Polesie to przede wszystkim torfowiska. To namiastka tundry najbardziej wysunięta na południowy zachód Europy. Tutejsza przyroda jest wyjątkowo bogata jeśli chodzi o wachlarz gatunków roślin i zwierząt. Żyje tu wiele zagrożonych gatunków. W 1990 założono Poleski Park Narodowy. Jego symbolem jest żuraw, który bardzo chętnie wybiera torfowiska na swoje miejsce do życia.

Czy wiecie, że to na cześć żurawi właśnie, jedną z jagód rosnących na bagnach, nazwano żurawiną?

Park słynie też z żółwi błotnych. Można je najczęściej zaobserwować w czerwcu, bo składają jaja w tym okresie. Miejsca składania jaj nie są ujawniane, chroniąc te zwierzęta. Jaja są zabezpieczane siatką, bo stanowią łakomy kąsek dla ptaków i innych zwierząt.

Na torfowiskach parku mieszka rzekotka wschodnia, śliczna seledynowa drobna żabka czy kumak, który broniąc się odwraca się na grzbiet i próbuje odstraszyć swoim żółto-czarnym wzorem na brzuszku.

W tym parku wyjątkowe są ścieżki. To drewniane kładki prowadzące nas nad powierzchnią wody torfowisk.

Jedną z nich jest ścieżka „Spławy”, to pętla około 7,5 km.

Brzezina bagienna, las skrzypowy, las ols kępowo-dolinowy, gdzie każde drzewo rośnie na „swojej” kępie wystającej ponad poziom wody. W czerwcu kwitnie tu okrężnica błotna, białe drobne kwiatuszki. Wygląda to obłędnie. W czerwcu kwitnie też kosaciec żółty, który ma kwiaty podobne do irysów znanych nam z przydomowych ogródków.

Na trasie można znaleźć tropy jelenia i łosia, są bobry, łasice, lisy. Czasem na kładce zdarzają się ułożone martwe myszy, to właśnie dzieło łasic.

Na tej trasie znajduje się Jezioro Łukie, największe jezioro na terenie parku. Wystarczy odejść kawałek drewnianą kładką od polany. Na jeziorze jest pomost, z którego mamy wspaniały punkt obserwacyjny.

Natomiast sama polana, dawne miejsce sprzedaży ryb, dziś wyposażona jest w ławy i stoliki, a także miejsce na ognisko. Możemy je rozpalić, by upiec ziemniaki czy kiełbaski, po uprzednim powiadomieniu administracji Parku i wniesieniu opłaty.

Pozostałe ścieżki to: „Czahary”- około 6,5 km, prowadząca przez Bagno Bubnów (największe torfowisko parku) i rozlewisko w Zastawiu, miejsce koncentracji żurawi przed odlotami, „Dąb Dominik”, gdzie dłuższa wersja prowadzi do magicznego Jeziora Moszne (to zarastające jezioro, torfowisko przejściowe), „Perehod” czy „Obóz Powstańczy” – nazwana tak, gdyż prowadzi przez miejsce obozu powstańców styczniowych.

Park i okolice to noclegownia żurawi, jest tych ptaków ponad 3000!

„Ptaki te budzą się o brzasku i donośnym głosem – klangorem – obwieszczają poranek. Kto chociaż raz usłyszy głos żurawi na bagnie o świcie, ten na zawsze będzie czuł w sercu Polesia czar...” – zachęca opis na oficjalnej stronie PPN.

A wszystkich gatunków ptaków tu żyjących jest ponad 200! Dudek, bąk, bączek, wodniczka, czapla, orzeł bielik, bocian czarny, łabędź, błotniak, cietrzew, derkacz …

Dudki uwielbiają tu dziuple w starych drzewach owocowych, które rosną na terenie Parku. To stare odmiany jabłoni typu antonówka czy reneta, które nadal owocują.

Bocian czarny ma swoje gniazdo w Parku. Niestety, niełatwo jest je zobaczyć. Jest dobrze ukryte, bo ten bocian stroni od ludzi w odróżnieniu od bociana białego.

Park prowadzi Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt w Starym Załuczu, w którym najwięcej jest bocianów białych. To osobniki, które wypadły z gniazda i same nie miałyby szansy na przeżycie.

Wiosną kwitną pięknie zawilce, ziarnopłon, żółcień – tworząc biało-żółte dywany.

Polecam na spacer kładkami wybrać się z przewodnikiem. Pan Piotr Markowski, który tu się wychował i tu mieszka, wspaniale opowiada o okolicznej przyrodzie i zna najdrobniejsze szczegóły.

Do Poleskiego Parku Narodowego wybierzcie się jak najszybciej! W czerwcu pięknie wszystko się zieleni i kwitnie, ale wtedy park odwiedzają tylko bardzo szybcy i odważni turyści. To czas komarów! Trzeba szybko biegać, by przed nimi uciec.:)

Aleksandra Karkowska – autorka międzypokoleniowych książek "Banany z cukru Pudru", "Na Giewont się patrzy", „Marsz, marsz BATORY". Od 2015 roku prowadzi Oficynę Wydawniczą Oryginały. Działa społecznie na warszawskiej Sadybie. Kocha fotografie i podróże.