Reese Witherspoon o życiu po rozwodzie

W filmie pt. „Wszyscy moi mężczyżni” niepewna siebie Alice (Witherspoon) wraca do Los Angeles, by zamieszkać wraz z córkami w domu, w którym kiedyś dorastała. W wyniku splotu różnych wydarzeń otrzymuje od losu trzech uroczych lokatorów, z którymi zaczyna tworzyć bardzo niekonwencjonalną rodzinę. Brzmi banalnie? Ale zupełnie taka nie jest sytuacja przedstawiona w filmie...

Film

A to dlatego, że wiele osób jest w stanie utożsamić się z tym, co Alice przechodzi na początku filmu. Jest w separacji. Ma 40 lat. I dwójkę dzieci. Postanowiła wrócić do domu rodzinnego. Alice kwestionuje wszystkie decyzje, które podjęła na przestrzeni lat. Myślimy, że wszyscy tak mamy w momencie największych prób. Zastanawiamy się, co zrobiliśmy źle, a co dobrze, gdzie mogliśmy postąpić inaczej, i czy to by cokolwiek zmieniło.

Alice ma mimo wszystko największe wątpliwości w związku z odejściem od męża, Austena, w którego w filmie wcielił się Michael Sheen.

– Jest piękną kobietą i fantastyczną matką, a także bardzo lojalną osobą. Ale nawet jej cierpliwość musiała kiedyś się skończyć – wyjaśnia aktor – Alice czuje się po zakończeniu związku z Austenem tak, jakby coś w niej pękło, być może nawet umarło, ale jednocześnie wie, że zasługiwała na coś więcej, że nie była traktowana jak należy. Jest emocjonalnie rozdarta.

Wątek

Jednym z ważnych wątków filmu jest nieustannie ewoluująca koncepcja domu oraz tego, czym tak naprawdę jest rodzina.

– Czasami ludzie mają bardzo konkretne wyobrażenie na temat przyszłości swojej rodziny, a gdy ono przestaje pokrywać się z rzeczywistością, zaczynają się emocjonalne perturbacje. Tyle że nie ma w tym nic złego, to wręcz naturalne – mówi scenarzystka i reżyserka filmu: Hallie Meyers-Shyer i dodaje:

– Nasi główni bohaterowie mają różne wizje rodziny, ale są otwarci na nowe doświadczenia, więc w rezultacie tworzą familię opartą nie na więzach krwi, lecz przyjaźni i zaufaniu. Alice pragnie rozpocząć w Los Angeles wszystko od nowa, a ta trójka wywraca życie jej i jej córek do góry nogami, ale ostatecznie wszyscy czują się ze sobą tak dobrze, jak nigdy jeszcze się nie czuli.

Odkrywanie siebie

Film opowiada o odkrywaniu prawdziwego siebie. Czasami jest to bardzo trudne, wtedy przydaje się pomoc bliskich osób, które nakierowują cię na odpowiednią ścieżkę.Mogą to być twoi przyjaciele, członkowie rodziny, ale także ludzie, z którymi uczysz się tworzyć nową jednostkę rodzinną, opartą na miłości i zaufaniu.

Czym jest „dom”?

Członkowie obsady snują refleksje nad znaczeniem słowa „dom”.

Reese Witherspoon:

„Dom jest dla mnie miejscem, w którym czuję się komfortowo, w którym potrafię być sobą. Miejsce, w którym jestem akceptowana, nie muszę nikogo udawać. Miejsce, w którym mogę pokazywać swoje dziwactwa, swoje zmarszczki, swoje dobre i złe strony. To jest dla mnie dom”.

Pico Alexander:

„Mieszkałem kiedyś na Greenpoincie (Brooklyn). Obecnie mieszkam w Los Angeles. I wiecie co? To nie ma większego znaczenia, bo twój dom jest tam, gdzie czujesz, że możesz być sobą, bez żadnych kompromisów”.

Jon Rudnitsky:

„Słysząc słowo dom, zawsze myślę o moim rodzinnym miasteczku w stanie New Jersey, gdzie dorastałem. Gdy wracam tam raz na jakiś czas, sypiam w swoim dawnym łóżku, mimo że nogi wystają mi znacznie poza jego krawędź. Razem z grupą najbliższych przyjaciół wracamy tam zawsze w okresie Święta Dziękczynienia. Przechadzamy się po mieście i rozmawiamy, jakbyśmy ciągle byli dzieciakami. To mój ulubiony tydzień w ciągu roku”.

Michael Sheen:

„Wychowałem się i dorastałem w Walii, tam jest dom mojego dzieciństwa. W małym miasteczku Port Talbot, gdzie ciągle zamieszkuje moja rodzina. Powracam tam kilka razy do roku. Pierwszym widokiem, który przywołuje wspomnienia z dzieciństwa, są płomienie wydobywające się z tamtejszych stalowni”.

Nat Wolff:

„Dom jest tam, gdzie jest E.T., mój ukochany buldog francuski”.

A czym dla ciebie jest „dom”?

Materiały: Kino Świat










ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Inne w kategorii

PARTNERZY