Toruńskie inspiracje: artystycznie, społecznie i kobieco

Torunskie inspiracje: artystycznie, spolecznie i kobieco zdjęcie główne 5fd6c85436a63c5ebc338cd8

Pierniki, Kopernik, miasto uniwersyteckie to często pierwsze skojarzenia z Toruniem. Jednak Toruń to także miejsce spotkań ludzi ze świata sztuki, a właściwie sztuk wszelkich. Na jesieni rolę główną odgrywa Festiwal Camerimage, ale ciekawe miejsca przyciągają przez cały rok. Zaglądamy do paru z nich...

Camerimage – operatorskie święto

Tradycyjnie w listopadzie do Polski zjeżdżają twórcy oraz adepci sztuki operatorskiej. W tym roku odbyła się już 29. edycja ich święta pod oficjalną nazwą „Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Energa CAMERIMAGE”. Jak piszą sami organizatorzy, celem festiwalu jest podkreślenie wagi sztuki operatorskiej, która bywa traktowana po macoszemu. Oczywiście gwoździem programu jest Konkurs Główny, ale odbywa się mnóstwo innych inspirujących wydarzeń, jak retrospektywy, pokazy specjalne, premiery oraz inne konkursy: Etiud Studenckich, Filmów Polskich, Debiutów Filmowych, Wideoklipów czy Pilotów Seriali TV.

Jeśli chodzi o tegoroczne nagrody, to w kategorii Film Polski najlepszy okazał się „Hiacynt” w reżyserii Piotra Domalewskiego, gdzie autorem zdjęć jest Piotr Sobociński Jr. Warto też wspomnieć, że Laureat Złotej Żaby, Colin Tilley, został właśnie nominowany do nagrody Grammy w kategorii „Najlepszy teledysk”.

A wszystko zaczęło się w Toruniu w 1993 roku i choć Festiwal ‘wędrował’, to po edycjach w Łodzi w latach 2000-2009 i w Bydgoszczy, w 2019 roku powrócił do Torunia i ma się świetnie. Camerimage to nie tylko okazja, aby zobaczyć ciekawe filmy i wziąć udział w spotkaniach z twórcami. Sama atmosfera wydarzeń jest niepowtarzalna, a dzięki gościom ze wszystkich stron świata miasto festiwalowe nabiera dodatkowych barw i dobrej energii. Także każde z miejsc festiwalowych nadaje szczególny charakter spotkaniom. Osią wydarzeń jest bardzo ciekawy architektonicznie kompleks Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki,  zaprojektowany przez Hiszpana Fernando Menisa i uznany przez National Geographic za jeden z 7 Nowych Cudów Polski, w którym przez cały rok odbywają się ciekawe wydarzenia kulturalne. Projekcje odbywają się też po sąsiedzku w Cinema City, a seanse filmów dokumentalnych w pobliskim zabytkowym Teatrze im Wilama Horzycy z 1904 roku. Z kolei po przejściu na drugą stronę ulicy znajdujemy się w nowoczesnym budynku Centrum Sztuki Współczesnej (CSW), gdzie panuje zupełnie inny klimat...

Caligari, Piccinini, Abakanowicz i inni

CSW to przede wszystkim sztuki wizualne, a przy okazji Festiwalu odbyła się tu wystawa „Pawilon. Caligari” z pokazem pierwszego w Polsce filmu wolumetrycznego pt. „Sen Cezara”. Natomiast Fundacja Tumult i Międzynarodowy Festiwal Filmowy Energa CAMERIMAGE 2021 to także współorganizatorzy aktualnej dużej wystawy w CSW „Patricia Piccinini. Jesteśmy!”, która potrwa do 10 kwietnia 2022.  Prace australijskiej artystki przenoszą nas w świat bardzo organiczny i pełen emocji, z którym często łatwo się identyfikować, a jednocześnie może być trudny do przyjęcia ze względu na swoją dosłowność i precyzyjne przedstawienie detali, czyli hiperrealistycznej cielesności niezwykłych postaci, bohaterów i bohaterek wystawy. To na pewno ciekawe doświadczenie i bardzo potrzebna obecnie sposobność, aby trenować otwartość na inność w bezpiecznym środowisku sztuki.

Z kolei do marca potrwa wystawa „Abakanowicz i inni”, która prezentuje prace ze zbiorów Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, dając okazję do obcowania z rzeźbami i instalacjami takich twórców, jak Dorota Nieznalska, Paweł Althamer, Mirosław Bałka, Krzysztof M. Bednarski, którzy m.in. eksperymentowali z tworzywami i komentowali na swój sposób rzeczywistość.

„PERS” i Uzdrowicielki

Na mapie kulturalno-społecznej znajduje się także inne mniej znane miejsce promujące sztukę, które poleca m.in. Anita Jancy z Fundacji „Ari Ari”. Jest to wegańska kawiarnia „PERS” niedaleko Wisły, prowadzona przez Fundację „Studio M6”, które słynie ze swoich nietuzinkowych śniadań. Skąd taka egzotyczna nazwa? PERS to skrót, za którym kryje się Przestrzeń Elementów Rzeczywistości Społecznej. A w budynku przy Mostowej 6 znajdziecie także manufakturę ArtShop oraz Społeczną Agencję Pośrednictwa, bo jest to miejsce, które - jak pisze „PERS” na swoim profilu Fb – wspiera odpowiedzialny społecznie biznes, sztukę i kulturę.

Aktualnie można obejrzeć tam wystawę fotografii Marty Kowalskiej z cyklu „Mujeres Medicina – uzdrowicielki duszy”, która wprowadza w świat siostrzeństwa ponad podziałami kulturowymi, niezależnie od wieku czy przekonań. Jak pisze autorka jest to „długoterminowa artystyczna dokumentacja fotograficzna kobiet z różnych kultur, generacji i stron świata, pomagających ludziom w ‘uzdrawianiu duszy’ poprzez różnego rodzaju ceremonie, terapie, warsztaty, muzykę, kręgi kobiet i inne alternatywne metody rozwoju”.

To tylko garść toruńskich inspiracji. Zapraszamy do dzielenia się w komentarzach swoimi rekomendacjami i ulubionymi adresami w tym wspaniałym mieście.

Kasia Szczepaniak