Brudnicki Dworek
Wspaniała, długoletnia tradycja. Skąd w ogóle ten pomysł w latach 90-tych, kiedy jeszcze nie było zbyt wielu takich miejsc?
Babcia Renia była pierwszą w Polsce kobietą – mistrzem młynarskim. Po studiach ekonomicznych i pracy w zawodzie w Warszawie, pradziadek wezwał ją do powrotu. A że była zawsze bardzo zaradna i nowoczesna, to zrobiła kurs mistrzowski i została młynarką w starym, drewnianym młynie wodnym, zbudowanym bez żadnego gwoździa, jeszcze w XIX w. Niestety w 1994 r. młyn spłonął. Ktoś wtedy powiedział, że w Polsce zaczyna się coś, co nazywa się agroturystyka, i że babcia i tak już to robi dla rodziny i przyjaciół, tylko nie bierze za to pieniędzy. Rzeczywiście tak było. Wszyscy przyjeżdżaliśmy na wakacje, weekendy i święta.
Film z babcią na FB, na naszym profilu – Dary Losu.
Czy to co podajecie gościom do jedzenia, to lokalne produkty od Waszych zaprzyjaźnionych, sprawdzonych dostawców? Jaką kuchnię oferujecie?
Staramy się zdobywać produkty lokalnie. Część uprawiamy sami i wykorzystujemy w kuchni agroturystyki oraz w Rolniczym Handlu Detalicznym – @Dokręcone w Dworku nad Wkrą. Cały czas jednak musimy także kupować sporo produktów. Część bez problemu udaje się kupić lokalnie, a z częścią są problemy i trzeba zaopatrzyć się w sklepie. Podajemy potrawy kuchni tradycyjnej. Niektóre przepisy mają ponad sto lat i należą do mojej prababci, Stefanii, inne są mojej babci, Reni, albo moje. Od czasu do czasu gotujemy coś nowoczesnego. Każdy sam decyduje, ile zje. Podajemy posiłki mięsne i wegetariańskie. Dietę vege należy zgłosić. Pieczemy też własny chleb na zakwasie i robimy mnóstwo sezonowych przetworów.
Atrakcje
Jakie atrakcje czekają na Waszych gości u Was i w okolicy?
Nasz dom znajduje się w stuletnim parku dworskim, nad samą rzeką. Mamy kajaki i rowery, dostosowane także dla rodzin z dziećmi. Mamy też opracowane plany wycieczek w najbliższą okolicę. Bardzo ciekawy jest skansen w Sierpcu, Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu albo Interaktywne Muzeum Państwa Krzyżackiego w Działdowie. Wspaniale wybrać się do Górznieńsko-Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego. Jestem klasyfikatorem grzybów, napisałam poradnik dla początkujących grzybiarzy „Polowanie na grzyby” i zabieram gości na wspólne wyprawy grzybowe. Grzyby jadalne można znaleźć cały rok, ale oczywiście najwięcej gości przyjeżdża na zbiory jesienią.
Piękny dom i całe obejście. Czy tak wyglądał od początku czy może coś zmienialiście?
Staraliśmy się niczego znacząco nie zmieniać. Jeśli musimy coś zreperować, wyremontować lub dobudować, zależy nam na zrobieniu tego w sposób nawiązujący do przedwojennego stylu majątku Brudnice. Cały czas jednak mnóstwo rzeczy wymaga inwestycji i pewnie będziemy to jeszcze robili latami. Ale daje to także satysfakcję i poczucie czegoś w rodzaju dobrze wykonanego rodzinnego obowiązku. Mamy szczęście, bo moja mama jest historykiem sztuki, a my z Karolem – archeologami i całkiem nieźle radzimy sobie z utrzymywaniem klimatu miejsca.
Pupile
Widzę, że można przyjeżdżać z pupilami. Rozumiem, że pupile śpią w pokojach ze swoją rodziną?
Tak, przyjmujemy gości z psami. Śpią one wtedy w pokojach ze swoją rodziną. Prosimy tylko o przewiezienie własnego posłania i dbanie o porządek po psach. Pobyt psa to koszt 15 zł za dobę.
Wspólny stół i biesiadowanie to fantastyczny pomysł. Goście się w tym odnajdują?
Goście bardzo szybko nawiązują znajomości. Wszystkich natychmiast sobie przedstawiamy i zwracamy się do siebie po imieniu. Nawiązują się znajomości i przyjaźnie. A przyjazd do nas jest bardziej przyjazdem do znajomych, przyjaciół. Nie jest to w żaden sposób obiekt w rodzaju hotelu czy pensjonatu. W obecnej sytuacji stoły są niestety rozstawione i każdy pokój siedzi przy swoim stole. Mamy jednak nadzieję, że niedługo to się zmieni.
Goście
Kto do Was przyjeżdża? Rodziny z dziećmi, grupy znajomych?
Przyjeżdżają różne grupy w różnych okresach. Najwięcej chyba rodzin z dziećmi, ale też grupy znajomych. Osoby starsze głównie wiosną i jesienią w dni powszednie, kiedy jest spokojniej. Odbywają się też różne wyjątkowe wydarzenia, jak weekendowe warsztaty, plenery malarskie i fotograficzne, a nawet kameralne śluby i wesela.
Z Zofią Leszczyńską rozmawiała Katarzyna Krauss
Kontakt z Dworkiem:
Zofia Leszczyńska – 664 566 886Dworek nad Wkrą



