Miejsce
Miejsce nie jest nowoczesne, ale zadbane, każdy pokój, a jest ich ok. 10, ma osobną łazienkę, jest spora jadalnia, w której wszyscy się pomieszczą i kuchnia. Ogród taki, jak lubię – głównie trawa i krzaki, gdzieniegdzie trochę kwiatów, na tyłach domu ogródek z ziołami, z których Jola, gospodyni, zrywa codziennie świeżą miętę i parzy. Jest i niewielka szklarnia czy miejsce do suszenia prania. W starej studni i w starej stodole okociły się dwie kotki, z których każda ma po 5 małych kociąt.
Do jeziora jest przysłowiowy rzut beretem – ok. 100-150 m. Jezioro czyste, pełne ślimaków, małży i różnego rodzaju ryb, które dość dobrze są widoczne, zaś z sitowia przy brzegu dochodzą głosy ptactwa, gnieżdżącego się tam.
Odpoczynek
Z dala od ludzi i świata można tu odpocząć w sposób wyjątkowy – ciemność i cisza wszechogarniające pozwalają wyspać się za wszystkie czasy, zrelaksować i zdystansować do świata, w którym na co dzień przyszło nam żyć.
Atrakcji jest wiele – można pojechać rowerem hen przed siebie, zatrzymując się w magicznych miejscach, by je uwiecznić albo popłynąć kajakami, spotykając po drodze ptaki nurkujące, rybaków czy relaksujących się turystów, niemniej jednak jest to sporadyczne, tłumów nie ma, więc można delektować się ciszą i spokojem.
To idealny rejon dla osób chcących odpocząć z dala od zgiełku miasta. To łąki, na których pasą się krowy i konie, to pola, na których rośnie zboże, to piękne stare domy, niejednokrotnie w poniemieckim stylu.
Ryby
Do Ukartowa warto udać się do Smażalni Ewa na pyszną i świeżą rybę. Najpierw warto zjeść tam zupę rybną gotowaną na różnych gatunkach, a potem zamówić rybę. Myśmy zamówili sandacza i okonia. Świeże, wspaniale zrobione, podane w prosty sposób. Do tego frytki i surówka z białej kapusty. Uczta bogów.
W Ukartowie jest też ładny stary kościół, aktualnie parafia rzymskokatolicka, wcześniej zaś ewangelicka i tę ewangelicką prostotę pozostawiono w tym kościele, co czyni go tym bardziej ciekawym.
Po drodze, między Ukartowem a Cierzpiętami jest stary, lekko zapomniany cmentarz niemiecki, do którego nie prowadzą żadne drogowskazy, więc jak ktoś nie wie, ma małe szanse, by trafić, a szkoda, bo to pokazuje, że takich ciekawych, ale zapomnianych miejsc może być tam więcej.
Niewątpliwie Mazury nie na darmo zwane cudem natury, to region do którego warto się udać, wybierając tę ich część, która dla każdego z nas będzie tą najlepszą na odpoczynek.
Tekst/zdjęcia: Kasia Krauss



