Greta Garbo – legenda kina, która nie potrzebowała słów

Greta Garbo, urodzona 18 września 1905 roku w Sztokholmie, była jedną z największych gwiazd kina XX wieku. Szwedzka aktorka najpierw zachwyciła publiczność filmów niemych, a następnie z powodzeniem przeszła do kina dźwiękowego. Jej charakterystyczna uroda, oszczędny styl gry i niezwykła umiejętność budowania emocji sprawiły, że stała się symbolem złotej ery Hollywood. Wystarczyło jedno spojrzenie, by widz wiedział, co czuje jej bohaterka.

Greta Garbo – od Sztokholmu do Hollywood

Greta Lovisa Gustafsson przyszła na świat 18 września 1905 roku w Sztokholmie. Zanim znalazła się w świecie filmu, pracowała między innymi w domu towarowym, gdzie pojawiała się również w materiałach reklamowych. To właśnie dzięki nim zwrócono uwagę na jej fotogeniczną urodę. Początkowo nic nie wskazywało jednak na to, że młoda Szwedka zostanie jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w historii kina.

Garbo kształciła się w Królewskiej Akademii Teatralnej w Sztokholmie. Ważną postacią na początku jej kariery był reżyser Mauritz Stiller, który dostrzegł jej potencjał i powierzył jej znaczącą rolę w filmie „Gdy zmysły grają” z 1924 roku. Produkcja odniosła sukces i stała się ważnym etapem w drodze aktorki do międzynarodowej kariery.

Kolejnym istotnym filmem była niemiecka „Zatracona ulica” z 1925 roku w reżyserii Georga Wilhelma Pabsta. Rola ta pokazała, że Garbo potrafi tworzyć postaci skomplikowane, pełne emocji i wewnętrznych konfliktów. Niedługo później rozpoczął się jej hollywoodzki rozdział.

Narodziny gwiazdy kina niemego

W połowie lat 20. Greta Garbo wyjechała do Stanów Zjednoczonych i rozpoczęła współpracę z wytwórnią Metro-Goldwyn-Mayer. Jej pierwszym amerykańskim filmem był „Słowik hiszpański” (The Torrent) z 1926 roku. Już kolejne produkcje pokazały, że Hollywood ma do czynienia z aktorką o wyjątkowej ekranowej obecności.

Przełomem okazał się film „Symfonia zmysłów” (Flesh and the Devil) z 1926 roku. Garbo wystąpiła w nim u boku Johna Gilberta, a jej kreacja przyczyniła się do ugruntowania pozycji aktorki jako międzynarodowej gwiazdy. Jej bohaterki często były kobietami niezależnymi, tajemniczymi, namiętnymi i wymykającymi się prostym ocenom.

W epoce kina niemego aktor nie miał do dyspozycji głosu, który mógłby wyrazić emocje. Ogromne znaczenie miały więc gest, spojrzenie, mimika i sposób poruszania się przed kamerą. Garbo była w tym wyjątkowo skuteczna. Jej twarz stała się jednym z najważniejszych środków aktorskiego wyrazu.

W kolejnych latach wystąpiła między innymi w filmach „Dama z Szanghaju”, „Tajemnicza dama”, „Pocałunek” oraz „Pokusa”. Jej nazwisko coraz mocniej kojarzono z określonym typem ekranowej bohaterki – pięknej, niedostępnej i niejednoznacznej.

„Garbo mówi!”

Przejście z kina niemego do dźwiękowego było dla wielu gwiazd ogromnym wyzwaniem. Publiczność po raz pierwszy mogła usłyszeć głosy aktorów, a charakterystyczny sposób mówienia czy akcent mogły zdecydować o dalszej karierze.

Garbo poradziła sobie z tą zmianą znakomicie.

Jej pierwszym filmem dźwiękowym była „Anna Christie” z 1930 roku. Kampania reklamowa MGM opierała się na krótkim, ale niezwykle skutecznym haśle: „Garbo talks!”. Był to moment, który pokazał, że tajemnicza gwiazda kina niemego może równie silnie oddziaływać na publiczność za pomocą głosu. Za role w „Annie Christie” i „Romansie” otrzymała swoje pierwsze nominacje do Oscara dla najlepszej aktorki.

Jej głos okazał się zresztą kolejnym elementem ekranowego wizerunku. Nie musiała mówić dużo. Charakterystyczny sposób wypowiadania kwestii, spokojna mimika i powściągliwość sprawiały, że nawet krótkie sceny z jej udziałem miały ogromną siłę.

Najważniejsze role Grety Garbo

Lata 30. przyniosły serię filmów, które na trwałe zapisały się w historii kina.

W „Mata Hari” z 1931 roku Garbo wcieliła się w słynną tancerkę i szpiega. Film wykorzystywał jej wizerunek kobiety tajemniczej i fascynującej. Rok później wystąpiła w „Ludziach w hotelu”, ekranizacji powieści Vicki Baum. Film zgromadził imponującą obsadę, a Garbo zagrała rosyjską balerinę Grusinską. Produkcja stała się jednym z najbardziej znanych filmów swojej epoki.

W 1933 roku aktorka wcieliła się w tytułową bohaterkę filmu „Królowa Krystyna”. Kreacja szwedzkiej monarchini pozwoliła jej stworzyć postać jednocześnie silną i wrażliwą. Film był ważnym wydarzeniem w jej karierze, a rola królowej Krystyny należy do najbardziej pamiętnych wcieleń Garbo.

Następnie pojawiły się „Malowana zasłona” z 1934 roku i „Anna Karenina” z 1935 roku. Szczególnie ta druga rola stała się jednym z najważniejszych osiągnięć aktorki. Garbo wcieliła się w bohaterkę powieści Lwa Tołstoja, tworząc kreację opartą nie na przesadnej ekspresji, lecz na napięciu i emocjach widocznych w spojrzeniu oraz gestach.

„Dama kameliowa” – jedna z najbardziej pamiętnych kreacji

W 1936 roku Garbo zagrała Marguerite Gautier w filmie „Dama kameliowa”. Ekranizacja historii inspirowanej powieścią Aleksandra Dumasa syna pozwoliła jej połączyć elegancję z dramatyzmem.

Za tę rolę otrzymała kolejną nominację do Oscara. Postać Marguerite była idealnie dopasowana do jej aktorskiego stylu: pozornie chłodnego, a jednocześnie pełnego emocjonalnego napięcia.

Garbo potrafiła sprawić, że bohaterka nie była jedynie romantyczną postacią z melodramatu. Jej Marguerite miała własną godność, pragnienia i wewnętrzną siłę. Aktorka nie potrzebowała gwałtownych gestów ani teatralnych monologów, aby przekazać dramat swojej bohaterki.

„Pani Walewska” i kolejny etap kariery

W 1937 roku Garbo pojawiła się w filmie „Pani Walewska”, w którym wcieliła się w Marię Walewską. Partnerował jej Charles Boyer jako Napoleon Bonaparte. Produkcja była dużym przedsięwzięciem MGM i miała wykorzystać międzynarodową sławę aktorki.

Choć film nie powtórzył sukcesu niektórych wcześniejszych produkcji Garbo, jej nazwisko wciąż przyciągało uwagę widzów. Aktorka pozostawała jedną z najważniejszych gwiazd MGM.

„Ninoczka” – Greta Garbo z poczuciem humoru

Jednym z największych zaskoczeń w karierze Garbo był film „Ninoczka” z 1939 roku. Publiczność przyzwyczajona do oglądania aktorki w rolach dramatycznych otrzymała tym razem Garbo komediową.

Aktorka wcieliła się w Ninę Iwanownę Jakuszową, radziecką urzędniczkę, która przyjeżdża do Paryża. Film wyreżyserował Ernst Lubitsch, a scenariusz powstał między innymi przy udziale Billy’ego Wildera. „Ninoczka” pokazała inną twarz aktorki – bardziej swobodną, ironiczną i komediową.

To właśnie ten film udowodnił, że wizerunek Garbo nie ograniczał się do tragicznych heroin. Aktorka potrafiła wykorzystać własną legendę i świadomie ją przełamać. Komediowy potencjał filmu został zresztą mocno wykorzystany w jego promocji.

Ostatni film

Ostatnim filmem Grety Garbo była „Dwulicowa kobieta” (Two-Faced Woman) z 1941 roku. Aktorka zagrała w nim Karin Borg Blake oraz jej rzekomą siostrę bliźniaczkę. Była to komedia, zdecydowanie różniąca się od dramatów, które wcześniej przyniosły jej największą sławę.

Po tej produkcji Garbo zakończyła karierę filmową. Miała zaledwie 36 lat. W przeciwieństwie do wielu hollywoodzkich gwiazd nie próbowała przez kolejne dekady podtrzymywać swojej obecności na ekranie. Jej filmografia zamknęła się stosunkowo wcześnie – według zestawień obejmuje łącznie 33 role aktorskie.

Greta Garbo – ikona stylu i sztuki filmowej

Fenomen Garbo nie wynikał wyłącznie z urody. W historii kina zapisała się przede wszystkim jako aktorka, która potrafiła stworzyć własny język ekranowej obecności.

Jej gra była oszczędna. Garbo nie musiała wykonywać wielu gestów. Często wystarczało spojrzenie w kamerę, delikatny ruch głowy albo zmiana wyrazu twarzy. W czasach, gdy aktorstwo filmowe dopiero kształtowało swoje środki wyrazu, jej sposób gry okazał się niezwykle nowoczesny.

Równie ważny był jej wizerunek. Garbo stała się symbolem elegancji, tajemnicy i niedostępności. Charakterystyczne stylizacje, makijaż oraz sposób fotografowania aktorki stworzyły jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów gwiazdy filmowej XX wieku.

Nie bez powodu już za życia zaczęto mówić o niej jak o legendzie. Jej kariera trwała stosunkowo krótko, ale pozostawiła po sobie dziesiątki ról i kilka kreacji, które do dziś należą do kanonu klasycznego kina.

Cztery nominacje do Oscara i wyjątkowe wyróżnienie

Greta Garbo była czterokrotnie nominowana do Oscara za role aktorskie. Nominacje otrzymała za „Romans” i „Annę Christie” – w ramach pierwszego okresu nominacji związanych z jej filmami z 1930 roku – a także za „Dama kameliowa” i „Ninoczka”. W 1955 roku Akademia przyznała jej honorowego Oscara za całokształt twórczości.

Co ciekawe, Garbo nigdy nie odebrała tej nagrody osobiście. Jej stosunek do publicznego życia i zainteresowania mediów był zupełnie inny niż model funkcjonowania wielu współczesnych gwiazd.

Fenomen, który nie przemija

Greta Garbo pozostaje jedną z tych aktorek, których nazwisko stało się synonimem pewnego rodzaju kina. Jej kariera obejmowała zarówno epokę filmu niemego, jak i przełom dźwiękowy. Zagrała królową, balerinę, Annę Kareninę, Marię Walewską, Mata Hari, Marguerite Gautier i komediową Ninoczkę.

Jej filmografia pokazuje niezwykłą różnorodność, choć wszystkie te role łączyła jedna rzecz – charakterystyczna ekranowa obecność aktorki.

Garbo nie potrzebowała dziesięcioleci pracy, by stać się ikoną. Wystarczyło kilkanaście lat intensywnej kariery. Stworzyła kolekcję ról, które pozwalają prześledzić rozwój kina XX wieku.

Greta Garbo urodziła się 18 września 1905 roku. Dziś, wiele dekad po zakończeniu jej kariery, pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w historii kina – aktorką, której legenda okazała się silniejsza niż upływ czasu.

Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj


Inne w kategorii

PARTNERZY