Remont
Kobieta i remont… kobieta bezradna i remont – tak to ja 🙂
Niby kolejne mieszkanie w Twoim życiu, które masz wyremontować i urządzić, ale zawsze zajmowałaś się raczej detalami, wykończeniem, a z prac remontowych jedynie wyborem desek, płytek lub fugi. Oczywiście umiesz zaprojektować kuchnię, wybrać tkaniny obiciowe, oświetlenie i doskonale wiesz jakie podobają Ci się sanitariaty… tylko jak to wszystko umieścić w poszczególnych pomieszczeniach, gdy wyobraźnia przestrzenna nie jest twoim sprzymierzeńcem. Tak też było ze mną 🙂
Apogeum przeżyłam wybierając kontakty i gniazdka elektryczne, moja wytrzymałość psychiczna po dylematach czy wybrać farbę mocny mat, średni mat, mat, połysk czy wysoki połysk (a to i tak tylko biała farba) spowodowała, że powstrzymywałam wybuch płaczu, kiedy z mojej listy zbliżyłam się do punktu: pionowa ramka podwójna + moduł klawisz + moduł z klapką – jakie to proste prawda, ale w tym momencie przerosło mój intelekt 😀 Zmagałam się jeszcze jakieś pół godziny z wyborem firmy, odpowiedniego modelu, oraz przeznaczenia bo przecież nie będę wychodzić na laika i prosić o pomoc obsługę w sklepie 😉
Szafa
Wszystko wymierzone, zaplanowane… przyjeżdża łóżko i okazuje się, że aby wybrana szafa stanęła w sypialni, musi być bez drzwi, a wkładać i wyjmować ubrania mogę tylko z poziomu łóżka… Pewnie konacie ze śmiechu… ja po kilku minutowym płaczu też się później śmiałam, bo przynajmniej mam dużo miejsca do przechowywania w pojemniku łóżka a szafę, no cóż trzeba będzie wymienić. Tymczasem leżąc w łóżku mogę sobie co rano, z tego miejsca dobierać garderobę 😉
I chociaż nie wszystko jest tak jak należy, nie do końca jesteś szczęśliwa z kilku wyborów, brakuje Ci jeszcze sporo rzeczy, to kiedy siadasz na kanapie z filiżanką kawy masz satysfakcję, że podołałaś…
A jakie są Wasze przygody remontowe? Lubicie to robić czy raczej zdajecie się na architekta?
Remontowała dla Was: Edyta Gawarska



