Więcej...

    Szara eminencja w świecie kapeluszy. Stephen Jones ujął paryską elegancję w angielską formę i osiągnął w tej dziedzinie mistrzostwo

    Nadworny kapelusznik lady Diany. Anarchista z Orderem Imperium Brytyjskiego. Projektant o ogromnej wyobraźni i jeszcze większej zdolności do kreowania historii na swój temat. Stephen Jones to ikona przyrównywana do Philipa Treacy'ego. Co powinieneś o nim wiedzieć?

    Szalony kapelusznik mody

    Stephen Jones urodził się 31 maja 1957 roku w Wirral Peniuiunsula w hrabstwie Cheshire, w Anglii. Jeszcze zanim poszedł do szkoły matka prowadzała go do muzeów. Razem bywali m.in. w Walker Art Gallery, Speke Hall i National Trust. Tajniki sztuki Jones poznawał też w Liverpool College, jednak bliższe było mu projektowanie kapeluszy. Miewał kryzysy, jak wtedy gdy po złożeniu podania o przeniesienie na inny wydział, został zmuszony do wykonania kapelusza, co dla nie znającego się na krawiectwie Jonesa stanowiło wyzwanie. Stephen studiował wtedy w Saint Martin’s School of Art w Londynie,  kuźni artystycznej, z której wywodził się John Galliano, ale nie przypuszczał, że w przyszłości będzie bliskim współpracownikiem projektanta.

    W szkole Stephen Jones zetknął się z dwiema radykalnymi grupami: dobrze ubranymi dziewczynami i punkami, do których szybko przylgnął Jones. Nigdy nie żałował podjętej decyzji. W ciągu dnia pilnie studiował rzemiosło w domu mody Lachasse, ale jego domem był klub Blitz, serce kultury New Romantic. Poprzebierani w żaboty, kryzy, fraki z weluru i i długie wiktoriańskie suknie młodzieńcy kwestionowali ideały, niszczyli bariery i przełamywali stereotypy. Nosili zaskakujący makijaż i fryzury, które upodobniały ich do kukiełek w teatrze. Słuchali Durann Duran, Spandau Ballet, a swoim zachowaniem rozpalili wyobraźnię Jonesa, który dla Blitz Kids tworzył kostiumy, maski i bermyce z kwiatów i futer.

    „Wszystko może być kapeluszem. Lilia za uchem dziecka albo czarna satynowa wstążka i kawałek woalki” – powtarzał Stephen Jones, a złaknione tych słów Blitz kids składały zamówienia na kapelusze.

    Bal przebierańców

    Nowi romantycy ubierali się u Helen Robinson, właścicielki sklepu PX w Covent Garden. Równie interesujące co stare stroje były ubrania inspirowane sztuką konstruktywną czy Bauhausem oraz nakrycia głowy. Najbardziej wymyślne pochodziły od Stephena Jonesa, który pod koniec 1980 roku otworzył atelier, gdzie osobiście witał klientów, przymierzał każdy kapelusz i opowiadał anegdoty ze swojego życia. Nic dziwnego, że lista klientów wciąż rosła. Boy George, Grace Jones, Princess Julia… W pracowni Jonesa każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Z roku na rok kapelusznik stawał się też coraz bardziej znany.

    W 1983 roku Jones został zaproszony na plan teledysku „Do you really want to hurt me?” grupy Culture Club, gdzie przez niecałe pół minuty występował przed kamerami. Piosenka zespołu, w którym śpiewał Boy George, tak jak występ Jonesa spotkały się z dobrym przyjęciem. Projektant nie przypuszczał, że utworu wysłucha Jean-Paul Gaultierowi, bad boy francuskiej mody.

    Gramatyka mody

    W 1984 roku znany z krytycyzmu i surowych opinii Gaultier zaproponował Jonesowi stworzenie kolekcji kapeluszy, które francuski projektant mógłby zaprezentować na nowym pokazie mody. Stephen Jones bez zastrzeżeń zgodził się na współpracę.

    Problemem był brak czasu.

    Jones, który tygodniami wymyślał teksturę kapeluszy, upinał na głowach manekinów krepę, mech, skóry, sztuczne kwiaty, pudełka, wstążki i delikatne materiały, miał raptem półtorej godziny na stworzenie kilkunastu kapeluszy.

    Udało mu się.

    Po Gaultierze współpracę proponowali Jonesowi Lanvin, Thierry Mugler, Junko Shimada, Comme des Garçons, Hanae Mori, Azzedine Alaïa – najbardziej znane nazwiska świata mody lat 80. XX wieku. Stephen Jones tworzył dla nich coraz dziwniejsze, głównie nadające się na wybiegi nakrycia głowy. „Wnikam w umysły najbardziej wyjątkowych projektantów. Nie każdy ma do nich dostęp” –  podkreślał w wywiadach.

    W 1996 roku Stephen Jones odebrał telefon z „Vogue’a”. Współpraca z księżną Dianą, dla której zaprojektował kilkadziesiąt kanotierów otworzyła projektantowi wiele drzwi, ale Jones widział w nich Vivienne Westwood i Zandrę Rhodes. Mimo radykalnych poglądów Jones jest ulubionym kapelusznikiem księżnej Mette Marit, księżniczki Hai z Jordanii, księżnej Charlene i Meghan Markle, księżnej Sussex – lista jego klientek nie ma końca.

    Mimo ogromu pracy Jones szyje swoje kapelusze ręcznie. Zdobione pomponami, cekinami, utkane z płatków róż, w kształcie głów flamingów dzieła sztuki powiewają na Czerwonym Dywanie, noszone z gracją przez Cate Blanchett, Micka Jaggera, Beyoncé, Björk i Rihannę. Mimo opinii ekscentrycznego dziwaka, gwiazdy wybaczają Jonesowi błędy. Stephen Jones od lat udowadnia, że wymyślanie kapeluszy jest dla niego równie interesującym zajęciem co uskarżanie się na Karola III, ponieważ twierdzi, że takim jak on – utalentowanym kapelusznikom, który sprawia, że sny stają się rzeczywistością  –  wolno znacznie więcej.

     

    Źródła:

    https://libertyn.eu/moda/stephen-jones-pierwszy-kapelusz-zrobilem-ze-starej-bluzki-mojej-siostry-przyklejonej-do-pudelka-platkow-sniadaniowych/

    https://www.stephenjonesmillinery.com/

    https://kobieta.wp.pl/zwariowany-kapelusznik-w-swiecie-mody-5983066184200833g

    https://www.vogue.pl/a/stephen-jones-i-jego-kapelusznicze-szalenstwo

    Więcej o kulturze i sztuce znajdziecie tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY