Najwierniejsza fanka Chanel
Niewiele wiadomo o przeszłości Jadwigi Grabowskiej. Prawdopodobnie urodziła się ok. 1898 roku w spolonizowanej i zamożnej rodzinie żydowskiej. Rodzice przyszłej projektantki przywiązywali wagę do wykształcenia, języka i kultury, wiec Jadwiga władała biegle kilkoma językami, chętnie czytała książki i dość wcześnie zainteresowała się sztuką. Szczególnie interesowała ją moda, ale zamiast studiów artystycznych wybrała dużo praktyczniejsze dziennikarstwo, gdzie poznała Tadeusza Grabowskiego, piłkarza Polonii Warszawa i dziennikarza sportowego, w którym z wzajemnością się zakochała.
Poza modą Jadwiga Grabowska uwielbiała gotować. Zanim stała się znaną projektantką wyprawiała słynne na całą Saską Kępę przyjęcia i proszone kolacje. Cała śmietanka ówczesnej Warszawy chciała uczestniczyć w tych spotkaniach. Pewnego razu na kolacji u Grabowskiej pojawiły się znane za Oceanem węgierskie aktorki, a prywatnie siostry Zsa Zsa, Eva i Magda Gabor, które zrobiły wśród gości prawdziwą furorę.
Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej Jadwiga Grabowska prowadziła własny dom mody. Razem ze współpracownikami bywała kilka razy w roku w Paryżu, gdzie chodziła na pokazy, spotykała ze znanymi projektantami i kupowała od nich ubrania. Jej ulubienicą została Coco Chanel. Obie panie kochały palić, nosiły turbany, i uważały, że najbardziej eleganckim kolorem jest czerń.
Ale w 1939 roku Jadwidze Grabowskiej było nie do śmiechu.
Sympatia Gőringa
II wojnę światową państwo Grabowscy przeżyli dzięki znajomościom. Nie było im łatwo. Tadeusz działał w konspiracji, Jadwiga ze względu na pochodzenie musiała uważać, by nie narażać się niewłaściwym osobom. Pewnego razu w domu Grabowskich odbyła się nieplanowana rewizja. Na szczęście kobieta w porę przypomniała sobie o Hermannie Gőringu, którego poznała na wakacjach w Nicei, gdzie pożyczyła spalonemu na słońcu asowi Luftwaffe krem Nivea. W ramach podziękowania Gőring wysłał Grabowskiej do hotelu kwiaty z liścikiem, w którym zadeklarował pomoc. Jadwiga Grabowska skwapliwie skorzystała z tej znajomości i już nigdy więcej nie musiała przejmować się nazistami.
Jak „Feniks” z popiołów
W 1945 roku Jadwiga Grabowska po raz kolejny otworzyła sklep z używanymi i znalezionymi w ruinach ubraniami. Wszystko co miało jakąkolwiek wartość i nie wymagało przeróbek, Grabowska sprzedawała zadowolonym klientkom, które polecały sklep projektantki znajomym.
Moda od zawsze była jej pasją, o której nie przestawała myśleć.
Jednak dwa lata później, w 1947 roku, Grabowska znalazła się w tarapatach. Komunistycznej władzy nie spodobał się „Feniks”, dlatego zamknęli butik i nie zezwolili na dalszą działalność. Uznali, że sklep projektantki był zbyt nowatorski, ale Jadwiga Grabowska nie zamierzała rezygnować z marzeń. Mimo propozycji wyjazdu wolała zostać w Warszawie, gdzie zastanawiała się, jak zachęcić Polki do noszenia zachodnich ubrań.
Tuż przed 50. urodzinami Grabowska zatrudniła się w Biurze Mody Ewa, gdzie szybko została doceniona i awansowała na kierowniczkę. Jej głównym zadaniem było m.in. przygotowanie kolekcji na Międzynarodowe Targi Ubioru w Lipsku, szycie dla żon ministrów i namawianie ich do umiaru w noszeniu biżuterii.
W 1958 roku Biuro przekształciło się w Dom Mody Polskiej, gdzie Grabowska została dyrektorką artystyczną. Mimo zamkniętych granic dzięki kontaktom wyjeżdżała do Paryża, gdzie zapoznawała się z nowymi trendami i przywoziła je na polski grunt. Bywało, że urzędnicy nie zgadzali się na wyjazd projektantki, ale wtedy musieli liczyć się z przykrymi konsekwencjami. Wkurzona Grabowska rzucała wówczas popielniczką, zaczynała przeklinać lub donosiła przełożonym na ich pracowników. Urzędnicy wiedzieli, że nie wolno denerwować Jadwigi Grabowskiej i chętnie zgadzali się na jej podróże po Europie.
Dama polskiej mody
Lista tajemnic Jadwigi Grabowskiej była długa i nie miała końca: nigdy nie przeklinała przy klientkach, dozgonną miłością darzyła luksus i wygodę, miała gust i oko do szczegółów. Nigdy też nie pracowała taśmowo, na spotkania z klientkami i modelkami umawiała się z wyprzedzeniem. Inspiracje czerpała od wspomnianej wcześniej Chanel i Christiana Diora, dwóch projektantów, na których ubrania wydawała fortunę.
Mimo iż przez Modę Polską przewinęło się ponad sto modelek, Jadwiga Grabowska najchętniej pracowała z Teresą Tuszyńską, aktorką, której kariera załamała się z powodu alkoholizmu dziewczyny. Mimo iż Tuszyńska nie mogła pochwalić się odpowiednim pochodzeniem wysoko cenionym przez Grabowską (rodzicami aktorki byli rzeźnicy z Woli), Teresa poruszała się z wrodzoną lekkością i gracją. Te dwie cechy zauroczyły Grabowską, która zaproponowała Teresie Tuszyńskiej pracę.
„Może się tak zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć” – przypominała przed pokazami modelkom Jadwiga Grabowska. Tę zasadę doskonale zapamiętała Teresa Tuszyńska.
Wiele spośród chodzących po wybiegu modelek Grabowska angażowała na ulicy. Tak poznała m.in. Małgorzatę Krzeszowską, która pracowała później dla Niny Ricci. Projektantka uczyła modelki taktu, kultury i charakteru, czym rekompensowała sobie brak dzieci.
Żołnierz ze stali
Nawet w 40 -stopniowym upale, Grabowska nie zdejmowała koronkowych rękawiczek, pończoch i garsonki. Nigdy nie rozstawała się z turbanem, a gdy któregoś dnia projektantka go nie założyła, patrząca za wysiadającą z taksówki Jadwigą sekretarka Mody Polskiej nie wiedziała, z kim ma do czynienia. Na co dzień Jadwiga Grabowska rozstawiała pracowników po kątach i żelazną ręką zarządzała Domem Mody Polskiej. Ubierały się u niej żona Władysława Gomułki czy Violetta Villas. Tej ostatniej Grabowska poradziła, by spięła włosy, zanim wejdzie na scenę. Miała doskonałe wyczucie stylu, potrafiła bez patrzenia ocenić mankamenty sylwetki danej osoby.
„Tkaniny zimą mają nas ocieplać, a latem chłodzić. (…) Żadnych ocieplaczy, brzydactwa deformującego sylwetkę” – powtarzała w wywiadach.
W 1968 roku, tuż przed wiosennym pokazem mody, Jadwiga Grabowska została zaproszona na krótką rozmowę do ministerstwa, po której bez słowa wróciła do butiku. Nikomu nie mówiła, że została zwolniona z pracy, ale mina projektantki i przyniesiony ze sklepu koniak mówiły same za siebie. Dopiero później Grabowska dowiedziała się, że komuniści usiłowali ocenić, ile ma lat, a kiedy uznali, że powinna przejść na emeryturę, bezceremonialnie wręczyli jej pismo, z którego wynikało, że Modą Polską pokieruje ktoś inny.
„Caryca mody” długo nie mogła zrozumieć, że potraktowano ją w tak bezceremonialny sposób, bo gdy wróciła do mieszkania na ul. Dąbrówki w Warszawie, wciąż rozpamiętywała dzień, kiedy ją zwolniono.
Moda i cała reszta
Jadwiga Grabowska nie znosiła bezczynności. Dla nikogo ze znajomych nie było zaskoczeniem, gdy wkrótce po odejściu z Domu Mody Polskiej, projektantka rozpoczęła współpracę z Przedsiębiorstwem Krawiecko-Kuśnierskim Stołecznego Przemysłu Terenowego „Ambasador” w Warszawie. Pracowała również dla Zakładów Przemysłu Odzieżowego CORA oraz Zakładów Wzornictwa Mody „Modny Strój”, jednak żadna posada nie mogła równać się z tym, co osiągnęła w Modzie Polskiej.
W latach 80. XX wieku projektantka straciła wzrok, co nie przeszkodziło jej w interesowaniu się dalszymi losami domu mody. Nie wszystko o czym słyszała jej się podobało, o czym otwarcie mówiła byłemu asystentowi Jerzemu Antkowiakowi. Tak było w przypadku kreacji wzorowanych na Yves Saint Laurencie, o którym mimo pozytywnych opinii Grabowska nie zmieniła zdania. W ostatnim wywiadzie dla „Życia Warszawy”, którego udzieliła w wieku 80 lat, Jadwiga Grabowska powiedziała:
„Najważniejsza jest moda i funkcjonalność, a potem wszystko inne”.
Jadwiga Grabowska zmarła 28 grudnia 1988 roku w swoim mieszkaniu na ul. Dąbrówki, na Saskiej Kępie. Została pochowana na Starych Powązkach.
Dziesięć lat po śmierci Jadwigi Grabowskiej, w 1998 roku, Dom Mody Polskiej ogłosił upadłość. W najsłynniejszym polskim domu mody PRL-u zabrakło osoby, która wniosłaby świeżość, energię i doskonałe krawiectwo. Kogoś o silnym charakterze, kto gotów byłby zaryzykować. Kogoś takiego jak Jadwiga Grabowska.
Źródła:
https://culture.pl/pl/tag/jadwiga-grabowska
https://modarte.pl/moda/12215880/jadwiga-grabowska-pierwsza-dama-polskiej-mody.html
https://jedynka.polskieradio.pl/artykul/1552811,Jadwiga-Grabowska-podnios%C5%82a-polsk%C4%85-mod%C4%99-z-ruin
https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,53662,12275304,stworzyla-mode-polska-nadala-jej-styl-i-marke-wyrzucono-ja.html?disableRedirects=true
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.



