Stereotypy
Badania potwierdzają stereotypy, bo jakoś nie widać w wynikach równouprawnienia. Mimo, że rola i pozycja kobiet w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat znacznie się zmieniła to w rodzinach wciąż funkcjonuje tradycyjny model podziału obowiązków. Panie zarządzają domem i dbają o to, aby panował w nim porządek i ład. Kobiety wykonują niemal wszystkie obowiązki domowe: zmywają, myją okna i podłogi, odkurzają, gotują, piorą, prasują, robią zakupy i organizują wiosenne porządki.
Co prawda, aż 86% Polek zadeklarowało, że ich mężowie czy partnerzy angażują się w obowiązki domowe, jednak Panowie najczęściej pełnią rolę „pomocnika”i są odpowiedzialni głównie za wyrzucanie śmieci (65%), odkurzanie (38%) i zmywanie (25%). Mężczyźni w najmniejszym stopniu angażują się w obowiązki związane z praniem, prasowaniem i układaniem odzieży. W porządkach domowych pomagają także dzieci. Do ich zadań należy przede wszystkim odkurzanie, wyrzucanie śmieci i wycieranie kurzu.
Czy lubimy obowiązki domowe?
Nie do końca… Okazuje się, że tylko 1 na 5 badanych Polek lubi wszystkie obowiązki domowe. Polki najbardziej lubią”
– Gotowanie (56%)
– Robienie prania (42%)
A czego nie lubimy: mycia okien (ale czyste okna poprawiają nastrój, aż 69% z nas),, prasować, myć łazienki i zmywać naczyć.
Dlaczego więc to robimy? Z poczucia obowiązku i troski o najbliższych…. Z badań wynika, że nie widzimy potrzeby, by nam ktoś pomagał, mimo, że tylko 18% wskazało, że sprawia im to przyjemność.
O komentarz w tej sprawie poprosiłyśmy Monikę Dębicką:
Zawsze doradzam bardzo zajętym zawodowo paniom zatrudnienie kogoś do pomocy przy większych pracach: jak mycie okien, duże prasowanie, generalne porządki.
Z własnego doświadczenia wiem, że mimo takiego wsparcia zawsze jeszcze zostanie sporo drobiazgów, które tylko same możemy zrobić.
Zaoszczędzony czas można poświęcić rodzinie, czy sobie w zależności od potrzeb. Parę godzin raz w miesiącu czy raz na dwa tygodnie, to nie jest dzisiaj ogromny wydatek.
Pytanie, czy jesteśmy otwarte na to, żeby zafundować sobie odrobinę luksusu? Często uwięzione jesteśmy w schemacie idealnej matki żony, która ze wszystkim sama sobie radzi. A tak naprawdę nasi bliscy bardziej potrzebują naszego uśmiechu, pogodnej obecności, uwagi i wspólnie spędzanego czasu, niż idealnie sprzątniętego mieszkania i gorącej kolacji. Pełne serca są ważniejsze od pełnych żołądków.
Oczywiście to sprawa umowna – kto za jakie czynności porządkowe w domu odpowiada. Najczęściej mężczyźni czują się lepiej z cięższymi pracami, bo to bliższe ich naturze. Układanie i porządki w szafach mogą ich śmiertelnie nudzić, a na koniec nie będzie wiadomo, gdzie co jest.
Chciałabym bardzo, żeby można było raz dobrze sprzątnąć na całe 25 lat. Niestety rzeczywistość jest inna i skoro regularne porządki i prace domowe są nieuniknione, to zróbmy z nich dobrą zabawę, wesoły, rodzinny proces integracyjny. Tak naprawdę to od naszego podejścia zależy, czy sprzątaniu muszą towarzyszyć napięcia i odreagowania emocjonalne, wypominanie sobie czego kto nie robi, poczucie krzywdy i przeciążenia.
Bo cóż nam z pięknie posprzątanego domu skoro brak komunikacji, rywalizacja, pretensje, brak wzajemnego szacunku i zrozumienia w parę minut zrobią z tego miejsca piekło.
W harmonijnej rodzinie wszystkie prace same się dzieją….
opr. red.
Badanie przeprowadzone przez instytut ARC Rynek i Opinia.



