Z rodzynkiem
Dobra znajoma kilka razy wspominała mi o Women’s Business Lunch organizowanych przez Marcina Andrzejewskiego z Business Tigers Club tylko dla kobiet. Zaciekawiona dałam się wreszcie namówić i poszłam na spotkanie. Nie znałam nikogo poza Marcinem, z którym zetknęłam się kilkukrotnie przy innych okazjach. Natomiast nie znałam żadnej z pań. Okazało się, że nie ma to żadnego znaczenia, bowiem szybko nawiązałam pierwsze znajomości a zaraz potem kolejne. Lunch odbywał się w jednym z warszawskich hoteli. Ale zanim zasiadłyśmy przy długim stole, miałyśmy chwilę, by poznać się mniej formalnie opowiadając sobie, kim jesteśmy i czym się zajmujemy. Następnie Marcin wszystkie nas powitał i każda z nas dostała kilka minut, żeby opowiedzieć o sobie na forum.
Nie wiadomo, kiedy minęły prawie cztery godziny! Na pewno wyszłam ze spotkania bogatsza o nowe znajome. Z kilkoma mam kontakt prywatno – zawodowy.
Dzięki temu, że uczestniczek nie jest tak wiele (między 20 a 30) istnieje realna szansa świadomego poznania każdej z pań. Wręczone wizytówki nie są tylko kawałkiem papierka, którego nie można połączyć z twarzą. Raczej ta wizytówka jest dodatkiem z informacją o danych kontaktowych, bo imiona dziewczyn właściwie zapamiętałam od razu.
To naprawdę wartościowa i przyjemna forma spędzenia czasu i poznania wspaniałych kobiet.
Kolejne spotkanie już w czerwcu! Nie może Was na nim zabraknąć 🙂
Tekst: Katarzyna Krauss
Zdjęcia: Katarzyna Saks





































