Więcej...

    Czy pomaganie innym nie pomaga nam samym?

    Z pomaganiem różnie bywa i nie wiem jak u Was, ale u mnie z czasem się to zmienia. Jeszcze jakiś czas temu byłam pomocna chyba każdemu kto o to poprosił. Z czasem zobaczyłam, że przesadzam, bo więcej czasu poświęcałam innym niż bliskim. Oczywiście, jak to bywa, bijąc się w pierś mówiłam sobie, że to ostatni raz! szczególnie, gdy pomoc okazywała się zwykłym wykorzystaniem. Na długo moje doprowadzanie do porządku nigdy nie przynosiło efektów, ale nauczyłam się pomagać inaczej.

    Małe gesty

    Ogromną radość sprawiają mi małe gesty, uczynki sprawowane codziennie. Pomoc starszej osobie w zakupach, przytrzymanie drzwi, pomoc we wniesieniu wózka z dzieckiem, przepuszczenie kogoś w kolejce, przepuszczenie kogoś na pasach, pomoc zwierzętom. Odnajduję wiele radości w codziennych, drobnych uczynkach, które powodują uśmiech na twarzach. Spektakularne akcje nie są dla mnie, choć nie ukrywam, że w niektórych biorę udział. Pęd w jakim przyszło nam dziś żyć jest tak zawrotny, że zatrzymanie się na chwilę aby dać odrobinę siebie drugiemu człowiekowi, jest dla mnie bezcenne. Jeśli mogę zatrzymać się codziennie na chwilę jestem spełniona. Bez tego chyba trudno byłoby mi żyć.

    A jak Wy podchodzicie do pomagania? Media czasem zalewają nas „ofertami pomocy”, jaki macie do tego stosunek? Przyznaje się, że czasem mnie to przytłacza. Podzielcie się swoimi odczuciami.

    Pisała dla Was: Aleksandra Możejko

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY