Elzbieta I krucha kobieta czy potezna wladczyni? zdjęcie główne f2e77e71b98d8ce43760efb3

Elżbieta I - krucha kobieta czy potężna władczyni?

7 września 1533 roku rodzi się  księżniczka. Silna, zdrowa, głośnym krzykiem ile sił w płucach oznajmia swe przyjście na świat. Jest radością w sercu swej matki Anny Boleyn i zawodem dla jej ojca, potężnego Henryka VIII – władcy Anglii, który pragnie syna. Niemowlę otrzymuje imię Elżbieta na cześć swych babć, Elżbiety York i Lady Elżbiety Boleyn.

Do 3 lat dziecko wychowuje się pod czujnym okiem matki na dworze, ale po jej śmierci żyje na wygnaniu. Elżbieta dorasta.
Nastoletnia dziewczynka  dziedziczy zarówno cechy ojca, jak i matki. Po matce znanej z piękna i wdzięku ma drobną budowę ciała, czarne oczy i zgrabną figurę. Po ojcu rude włosy, chęć do nauki, intelekt oraz umiejętność zdobywania sympatii ludzi. Nieprzeciętna inteligencja Elżbiety, zdolność postrzegania świata i praw nim rządzących kształtują jej charakter i procentują w przyszłości, kiedy księżniczka stanie się królową Anglii i Irlandii. Zapał do nauki sprawia, że młoda dziewczyna sprawnie posługuje się siedmioma językami. Obok rodzimego j. angielskiego zna również szkocki, francuski, włoski, hiszpański, grecki i łacinę. Swe zainteresowania kieruje ku literaturze i sztuce. Czyta dzieła historyczne, teologiczne i filozoficzne. Pisze wiersze. Jej najbardziej znany wiersz zaczyna się od słów: The doubt of future foes exiles my present joy…..( Wątpliwość przyszłych wrogów wypędza moją obecną radość…)
Elżbieta dojrzewa i staje się kobietą. Jest pełna wdzięku, prowadzi ciekawe rozmowy, zjednuje sobie wielbicieli i przekonuje do siebie tych, którzy początkowo są do niej wrogo nastawieni. Egzekucja matki, którą musi oglądać w wieku 3 lat oraz dekapitacja kolejnej żony ojca – Katarzyny Howard, gdy ma zaledwie 8 lat na zawsze odciska piętno na jej charakterze. Księżniczka staje się skryta i nieufna i obsesyjnie wręcz nie dopuszcza myśli o ożenku.
I will never marry (nigdy nie wyjdę za mąż) mówi, gdy widzi odciętą głowę Katarzyny. Słowa dotrzymuje i stąd też nazywa się ją Glorianą, lub Królową Dziewicą, poślubioną Anglii. Po śmierci matki popada w niełaskę ojca i żyje na wygnaniu. Jednak los okazuje się dla niej łaskawy dzięki opiece ostatniej żony Henryka – Katarzyny Paar, która pomaga jej pogodzić się z ojcem i zostaje włączona w dziedziczenie tronu po księciu Edwardzie. Splot zdarzeń powoduje, że księżniczka zasiada na tronie po swej siostrze – Marii I Tudor. Jej piękne, długie, rude włosy błyszczą w blasku korony, którą zakłada na głowę 15 stycznia 1559 roku. Elżbieta otacza się ludźmi inteligentnymi i oddanymi jej całkowicie. Ugruntowuje pozycję kościoła anglikańskiego, rozbudowuje flotę i rozwija handel. Za jej czasów Anglia rośnie do rangi jednego z europejskich mocarstw.
Królowa ma swojego zaufanego szpiega w osobie Johna Dee. Dee jest magiem, okultystą i alchemikiem. Pasjonuje się medycyną, kryptologią, sztuką nawigacji i astrologią. To on ustala dzień koronacji Elżbiety. Wg Olivera Clements w książce pt.: „Oczy Królowej” Dee stawia horoskop królowej: „Słońce w znaku Ryb, Księżyc w znaku Panny, Mars w Koziorożcu. Królowa jest osobą twardą, zimną i skuteczną. Kochanką jest drętwą, w jej przyszłości nie widzi dzieci”.
John Dee swoje raporty podpisuje kryptonimem 007, a Elżbieta pod listami pisze literę M. Historia szpiega królowej staje się później inspiracją dla Iana Fleminga do stworzenia postaci Jamesa Bonda.
W 1562 roku Królowa choruje na ospę. Jest na granicy śmierci. Ratuje ją lekarz śląskiego pochodzenia, niejaki Burkot. Choroba pozostawia jednak na jej ciele liczne, szpecące blizny. Elżbieta mocno to przeżywa i nakłada na twarz, dekolt i dłonie śmiertelnie niebezpieczne bielidło na bazie ołowiu, które stopniowo doprowadza do chorób, które są przyczyną jej śmierci. Bielidłem o odcieniu kości słoniowej pokrywa twarz grubą warstwą tak, aby doskonale zamaskowała niedoskonałości i oznaki starzenia. Składniki bielidła są toksyczne. Zawierają ołów i kwas octowy, podrażniają skórę i systematycznie podtruwają organizm. Stopniowo  kobieta traci włosy i zęby.
Tym samym Królowa wytycza kanony mody i urody. Jest nim mocno bielona twarz, karminowe usta, blond lub rude włosy. Rysy twarzy królowa i jej damy podkreślają barwiczką, składającą się z koszenili, drewna sandałowego lub cynoboru (siarczku rtęci). Bladość policzków akcentują blaskiem sproszkowanych pereł. Usta malują pomadką. Wytwarza się ją z wosku pszczelego i czerwonych barwników pochodzenia naturalnego, takie jak morszczyn (alga) oraz droga koszenila (wysuszone i zmielone owady-czerwce) oraz ze związków nieorganicznych jak ochra i cynober, który nie jest obojętny dla zdrowia. Powoduje ogólne osłabienie, zaburzenia snu i koncentracji oraz osobowości. Natomiast rtęć w organizmie jest przyczyną tzw. drżącego pisma. Związki rtęci  znajdują się także w czernidłach do rzęs. Damy stosują też belladonę, czyli wilczą jagodę do zakrapiania oczu, aby źrenice stały się większe. Efekt jest imponujący, ale długotrwałe stosowanie belladonny powoduje ślepotę, halucynacje i napady szału.
Królowa i jej damy dworu stosują również preparat z tlenku wapnia i arszeniku w celu depilacji brwi i włosów z czoła, które ma być wysokie. Często też zakładają peruki o pożądanym kolorze, mocowane na tłuszcz zwierzęcy, który przyciąga insekty.
Królowa Elżbieta rządzi Anglią 44 lata i zapisuje się na kartach historii jako jedna z najlepszych władczyń. Doskonały strateg o nieprzeciętnej inteligencji, stanowcza, a jednocześnie krucha i energiczna.  

Przerosła swojego ojca, zyskując szacunek i pamięć potomnych.

Wierna swoim zasadom nigdy nie wyszła za mąż. Może gdyby losy jej matki potoczyły się inaczej, a mała zaledwie trzyletnia dziewczynka nie widziała jej tragicznej śmierci, Elżbieta mogłaby wykrzesać z siebie miłość do mężczyzny, bo pewnie kochała. Mówi się, że miłością jej życia był Robert Dudley – hrabia Leicester. Do końca życia jednak została sama, poślubiona tylko i wyłącznie Anglii.
Wielka Królowa umiera 24 marca 1603 roku w wieku 70 lat. Do końca życia była aktywna, chociaż chorowała na neurastenię, reumatyzm i żółtaczkę. W pewnym sensie przyczynami tych chorób były kosmetyki przez nią stosowane. Elżbieta jednak do końca życia zachowała porcelanową twarz, jako wyraz królewskiego majestatu.

Angelika Grobelna

Partnerzy