KORA
– Jestem romantyczką i idealistką – mówiła o sobie. Kora była prawdziwa i za to kochała ją publiczność. Głośno i wyrażanie mówiła, co czuje i nie przejmowała się jak jej opinia wpłynie na sympatię odbiorców. Najważniejsze dla niej było życie zgodne z tym, co czuje. No, i była silna i inspirowała do życia na pełnej petardzie bez względu na okoliczności.
– Nie każdy ma jednak tyle szczęścia i zaparcia co ja. Nie każdy wiedząc, że ma ostatnie stadium raka, zabiera się do remontu domu, bo uważa, że nikt tego nie zrobi tak jak on. Ja taka jestem. Walczę. Całe życie walczę. Mnie wystarczy, by rząd nie przeszkadzał, nie szkodził, nie wpieprzał się w życie, do łóżka, do lodówki, do telewizora. Gdy jednak ktoś jest słabszy, mniej zaradny, nie wychodzi mu w życiu, to władza powinna mu pomóc, pomyśleć o nim – mówiła w jednym z wywiadów.
Trafnie też opisywała polskie klimaty. Mówiła, że ona z Kamilem Sipowiczem żyjąc w związku partnerskim 40 lat musieli wziąć ślub tylko dlatego, że była umierająca i on nie mógłby nawet przyjść do niej do szpitala.
– Można powiedzieć, że padliśmy ofiarą polskiej homofonii – mówiła.
Kora Jackowska nie żyje, ale to, co zrobiła dla kobiet zostanie. Była wolna, odważna i silna.
MAGDA GESLLER
– Zemsta jest porażką, hejterzy dla mnie są trupami – mówi. Inspiruje ostrym językiem i mówieniem prawdy, wtedy, gdy inni wolą mówić tylko, to co ktoś chce usłyszeć. Co jest dla niej w życiu ważne:
– Pozytywne myślenie, niezatrzymywanie się nawet minuty nad ludźmi, którzy robią ci krzywdę, ten czas wykorzystuję na budowanie siebie – polecam to Wam.
Kocha bawić się modą i nie przejmuje się złośliwymi i często kąśliwymi uwagami na swój temat. Magda Gessler lubi odważne wzory, jej ubrania przepełnione są kolorami i różnego rodzaju printami, które z pewnością odpowiadają jej osobowości i niezwykłemu temperamentowi. Jest sobą i pokazuje to wszystkim, nie przejmując się co ludzie o niej powiedzą.
KRYSTYNA JANDA
Uwielbiamy kobiety z pasją, zacięte, szczere i prawdziwe. Krystyna Janda taka też właśnie jest. Zrobiła mnóstwo dla polskiej kultury, a ostatnio jak mało kto zaangażowała się w życie polityczne i społeczne naszego kraju. Często też można przeczytać na jej blogu, że niestety wśród kobiet polskich nie ma solidarności za grosz. Aktorka sama przyjaźni się tymi samymi kobietami (m.in. Magdą Umer) od lat i tym samym udowadnia, że warto postawić na znajomość z damami!
GRAŻYNA TORBICKA
Ikona dziennikarstwa. Prezenterka, krytyk filmowy i ikona telewizji. Po raz pierwszy pojawiła się 35 lat temu! Od samego początku piekielnie ambitna i pracowita. Jest też ikoną kobiecego piękna i dobrego stylu. Torbicka nieprzerwanie zachwyca trafionymi stylizacjami, które nie tylko skutecznie przyciągają wzrok, ale też doskonale podkreślają jej wyjątkową urodę. Na wieczorne wyjścia prezenterka i konferansjerka stawia na ponadczasową klasykę. W tej roli najczęściej pojawiają się długie suknie o prostych krojach. Gwiazda nie stroni także od odważnych wycięć, które ze smakiem odsłaniają jej zgrabne nogi czy apetyczny dekolt.
Zawsze wie, co powiedzieć, jest serdeczna i ciepła. Nawet, gdy żartuje, robi to z klasą, bez niegrzecznych złośliwości. Jest znana nawet wśród zagranicznych gwiazd, bo od lat bywa na wszystkich ważnych imprezach filmowych i przeprowadza wywiady z największymi.
MARYLA RODOWICZ
Jej motto życiowe brzmi: nie ma na co czekać. Trzeba walczyć. Mam pomysły niebanalne, więc działam.
Maryla jest świetna i niezniszczalna! Po prostu gwiazda. Nie ma takiej drugiej na polskiej scenie. Dzieje się tak, bo Rodowicz kocha to co robi. Nagrywa płytę i za chwilę przygotowuje już dwie następne.
Kompletnie nie przejmuje się tym, co mówią o niej inni.
– Patrzą na mnie z niedowierzaniem: trampki, mini, włos długi. Pytają: „Maryla, ile ty masz lat?”. Niektórym to przecież babcie opowiadały, że były na moich koncertach. O nie, nie. Wiek i waga to temat tabu, tajemnice rodzinne. Nawet rodzina się nie orientuje.
No, bo kto pyta damy o wiek? Ona sama odpowiada niektórym ciekawskim dziennikarzom, że nie wie, a poza tym: ludzie przecież tak długo na scenie nie żyją.
DOROTA WELLMAN
– To nieprawda, że każda godzina wzięta dla siebie jest godziną straconą – mówi Dorota Wellman.
Dziennikarka od lat zachęca kobiety, by zajęły się sobą.
– Myślę, że teraz jest dużo lepiej, kobiety potrafią czasami tupnąć nogą i powiedzieć: teraz jest czas dla mnie, teraz ty zrobisz to, co ja robiłam do tej pory, podzielmy się tymi obowiązkami, chcę nic nie robić, mam do tego prawo, jestem zmęczona – mówi dziennikarka.
I tłumaczy, że jej zdaniem czas poświęcony samej sobie nie musi być wypełniony aktywnościami. Nie trzeba spotykać się z innymi, żeby spędzić czas z ciekawym człowiekiem, bo spotkanie z samą sobą może być równie interesujące i inspirujące. W takich momentach samotności możliwe jest bowiem uporządkowanie emocji, zrobienie lub zweryfikowanie planów, przeanalizowanie ewentualnych decyzji. Często też mówi, że dobrze jest jak kobiety spotykają się we własnym gronie, bo dzięki temu stają się bogatsze o dzielenie się doświadczeniami i zaczynają czuć się pewne siebie.
Zapomniałyśmy o kimś? Które Damy powinny jeszcze znaleźć się na naszej liście? Napiszcie do nas [email protected]
opr. redakcja Damosfery



