Jak realizować swoje plany, kiedy ma się mało czasu?

Jak realizować swoje plany, kiedy ma się mało czasu?

Czas jest tym, czego Ci brakuje najbardziej? Pracujesz na etacie i realizujesz swój projekt? Masz małe dzieci w domu, a chcesz rozwijać swój biznes? Dzieci często chorują, a Ty musisz pracować? Masz swój cel, ale czasami czujesz ogromną pokusę zrezygnować z tego i schować wymarzoną wizję do szuflady, bo po prostu się nie wyrabiasz i jesteś zmęczona?

Jeżeli dręczą Cię te pytania, bardzo dobrze Cię rozumiem. Gdy piszę ten artykuł, już prawie miesiąc jestem w domu z chorym synkiem, który łapie przeziębienie za przeziębieniem. Jak to chore dziecko, jest bardzo marudny i wymagający. Mocno się zastanawiałam, czy w takich okolicznościach w ogóle nie powinnam zrezygnować z rozwoju programu Elastyczny plan dla mam. Może teraz nie ten czas? Nie sprzyjają mi przecież okoliczności.

Ale jestem samodzielną mamą. W zasadzie to ogólnie mam nie bardzo sprzyjające okoliczności. Czy to oznacza, że powinnam zrezygnować z rozwoju swojego biznesu? Z rozwoju czegoś, co może dać mi w przyszłości niezależność finansową oraz elastyczność czasową (co jest bardzo ważne przy wychowaniu dzieci, a trudno osiągalne przy pracy na etacie)?

Zdecydowałam, że nie powinnam rezygnować ze swoich marzeń i celów, tylko mocno się zastanowić, jak – mając bardzo mało czasu – to zrealizować. Zamiast powiedzieć sobie, że chcę osiągnąć swój cel, ALE mam mało czasu, powiedziałam, że chcę osiągnąć cel I mam mało czasu. Czujesz różnicę?

KROK 1. Co spakujesz do walizki?

Wyobraź sobie, że wybierasz się na wakacje. Wyciągasz walizkę i zaczynasz szykować rzeczy, które zabierzesz ze sobą. Sterta rzeczy rośnie. Aż robi się już większa od walizki.

Zastanawiasz się, czy wszystko się zmieści? Optymistycznie machasz ręką i myślisz sobie, że jest to kwestia, jak ułożyć. Wszystko wejdzie, jak dobrze „popchnąć”.

Tak najczęściej podchodzimy do priorytetów. Próbujemy zdążyć ze wszystkim i stosować coraz nowsze techniki efektywności i zarządzania sobą w czasie.

A główny sekret polega na tym, że trzeba wyrzucić 80% tych rzeczy i spokojnie spakować 20% – tych, które naprawdę potrzebujesz.

Jak to zrobić? Zadać sobie pytanie: „Dokąd jadę?”. Wtedy wiadomo, co trzeba wziąć ze sobą.

Czyli pierwszym krokiem jest bardzo precyzyjne określenie swojej wizji przyszłości:

· Na czym Ci najbardziej zależy?

· Włącz strategiczne myślenie. Trochę się oderwij od tej rzeczywistości tu i teraz i pomyśl, co chcesz osiągnąć?

· Co jest najważniejsze?

Jeżeli trudno Ci odpowiedzieć na to ostatnie pytanie, bardzo polecam ćwiczenie koło życia.

KROK 2. Wyrzuć 80% rzeczy!

Teraz – kiedy masz określony cel strategiczny – trzeba określić, jak go osiągniesz.

Wiesz, jaki mam wniosek po tym miesiącu? Zasada Pareto działa nieubłaganie. 80% rzeczy, które robisz, daje 20% rezultatu.

Na przykład: poświęcałam dużo czasu na przygotowanie grafik i postów na social media. Czy jest to ważne przy rozwoju bloga? Tak. Czy to sprawiło, że mam duży przyrost obserwujących lub duży ruch na stronie. Nie! To może warto robić to w minimalnym stopniu, robiąc prostsze grafiki, poświęcając czas na coś innego?

Napisz swój cel. Napisz czynności, które trzeba wykonać, aby ten cel osiągnąć. I wyrzuć 80% z nich, skupiając się na tych, które naprawdę dają rezultaty!

Bardzo polecam zastosować metodę OKR. W bardzo dużym skrócie: kiedy masz swój cel, wyznacz trzy wskaźniki, które pomogą Ci zrealizować ten cel. Dwa z nich są wskaźnikami liczbowymi, a jeden to jest projekt, który chcesz zrealizować.

Powiem na przykładzie. Chcę rozwijać blog. Ale skupienie się na którym obszarze rozwoju bloga da mi największy rezultat teraz? Czy mam się skupić na rozwoju produktu online, czy na budowaniu zasięgu, a może na zdobyciu klientów i generowaniu przychodu. Po analizie decyduję, że najważniejszym obszarem dla mnie jest zwiększenie zasięgów. Co mi pozwoli zrozumieć, że zwiększyłam te zasięgi? Określam trzy wskaźniki: ilość obserwujących (jaką konkretnie chcę mieć), ilość osób na liście mailingowej oraz zorganizowany warsztat na koniec roku „Zaplanuj dobry rok” (projekt).

Kiedy masz w ten sposób określony swój cel, zanim zabierzesz się za wykonanie jakiejś czynności, możesz się zastanowić, czy to pomoże Ci osiągnąć wyznaczone wskaźniki. Oraz czy to jest najlepsza droga do tego, aby je osiągnąć.

KROK 3. Twórz procesy i szukaj uproszczeń

Szukaj automatyzacji. Jeżeli piszesz artykuły, stwórz sobie szablon lub wypisz checklistę, co po kolei powinnaś zrobić. Mierz, ile Ci to zajmuje czasu. Jeżeli prowadzisz konta w social mediach, stwórz kilka szablonów graficznych i cały czas z nich korzystaj.

Nie komplikuj, szukaj prostoty. Jak możesz uprościć to, co robisz? Jak możesz ułożyć to w powtarzalny sposób?

Zamiast codziennie robić obiad, poświęć jednego dnia trochę więcej czasu i przygotuj półprodukty na obiady na kilka dni do przodu. Gotuj większą ilość, część zamróź.

Zamiast robić zakupy stacjonarnie, zamów internetowo. Nic się też nie stanie, jeżeli będziesz rzadziej lub mniej precyzyjnie sprzątać w mieszkaniu.

To są podstawowe trzy kroki.

Nie dąż do perfekcjonizmu, dąż do esencjonalizmu!

Taki jest mój przepis. Podsumowując, najważniejsze to bardzo precyzyjnie określić swój cel i wybrać tylko 20% zadań, które dadzą największy efekt, aby ten cel osiągnąć, a z reszty po prostu zrezygnować. W tych 20% szukać sposobów na uproszczenie i tworzenie procesów. Nie dąż do perfekcjonizmu, dąż do esencjonalizmu! Rób to, co może dać największy efekt w miarę Twoich możliwości. Zadaj sobie pytanie, czy lepiej, aby było zrobione tak, jak masz możliwość zrobić teraz, nieidealnie, czy lepiej, żeby w ogóle nie było zrobione. Proś o pomoc, tłumacz bliskim swoją sytuację. Szukaj wsparcia i możliwości, by naładować energię. Nie poddawaj się!