Duch patriarchatu
Zarabiamy coraz więcej i stajemy się samowystarczalne. Do przeszłości należy duch patriarchatu, czyli siedzenie w garach i z dziećmi w domu pielęgnując wizerunek faceta – pana tego świata, który wraca do domu i jest obsługiwany. Robimy się coraz wygodniejsze i często decydujemy się na życie w pojedynkę. Mamy 21 wiek i nie interesuje nas, co powiedzą na to rodzina i przyjaciele. Mnóstwo facetów kompletnie nie może się odnaleźć w tej sytuacji. Sorry boys! To nasz czas i pora się dostosować do naszych zachowań i planów.
Faceci się kompletnie gubią i często nie dorównują nam do pięt.
– Jesteśmy wygodni, leniwi i nie zawsze wiemy wiele o światowych trendach w ekologii – mówi Krzysiek, 43 lata, po rozwodzie, status – poszukujący damy swego serca.
A my wiemy, nie tylko, gdzie zje się najlepsze wegańskie sushi w całej Warszawie, ale na bieżąco śledzimy codzienne wydarzenia i imprezy kulturalne.
Facet
No, właśnie… czym właściwie może zaimponować pięknej i mądrej damie facet, dla którego atrakcją jest zrobienie grilla na balkonie i zaproszenie na niego sąsiadów?
– Oczywiście, że stawiam wysoko poprzeczkę w poszukiwaniach partnera. Bo po co mi gość, który przede wszystkim lubi leżeć na kanapie lub oglądać seriale w Internecie? – mówi Kasia, 38 lat, singielka od 5 lat.
Faceci coraz częściej zaczynają być męczący i przekraczają granice w sytuacjach intymnych. Znamy mnóstwo mężczyzn, którzy są hipochondrykami i po każdym stosunku wychodzą do łazienki, umyć i obejrzeć swojego penisa.
Presja
Ogromną presją dla facetów jest problem związany z płodnością, a konkretnie z niesprawnymi plemnikami. Z badań wynika, że kiedyś był on uważany za zdrowego, gdy w jego spermie było 70 procent aktywnych plemników. Teraz ponoć wystarcza… 4 procent. To wina zatrucie środowiska i stylu życia. Specjaliści sugerują, że już niebawem rutynową praktyką będzie deponowanie w bankach spermy nasienia młodego mężczyzny np. 20 letniego, bo potem jego nasienie będzie bez wartości. Niepłodność męska uderza w męskie ego silniej niż w kobietę. My możemy adoptować niemowlaka i spełnimy się w macierzyństwie. A facet nie przekazał genów i jest to dla niego dramat. Nie pozostawił po sobie potomka…
Nie należy oczywiście generalizować, bo wciąż są mężczyźni, którzy „dają radę”, natomiast jest ich zdecydowana mniejszość.
Co sądzicie na ten temat?
tekst: redakcja Damosfery



