Więcej...

    Kobieta jubilerem? Suzanne Belperron udowodniła, że kobieta może zostać kimkolwiek zechce

    Jej biżuteria podobała się Elsie Schiaparelli, Jeane Lanvin, Christianowi Diorowi, Ninie Ricci, Dianie Vreeland i Paulowi Reynaud. Kim była kobieta, która twardo stąpała po ziemi, nie miała dzieci, a jej całym światem była autorska biżuteria?

    60 kilometrów raju

    Naprawdę nazywała się Madalaine Suzanne Marie Claire Vuillerme, przyszła na świat 26 września 1900 roku w Saint Claude, malutkiej miejscowości 60 km od Genewy w regionie Jura, gdzie  próżno szukać rozrywek. Kiedy mogła – Belperron wymykała się z domu, podglądała pracę jubilerów i poznawała kamienie. Najbardziej podobały jej się połyskujące w świetle diamenty, na obróbce których znali się tamtejsi szlifierze.

    Wtedy zamarzyła o projektowaniu własnej biżuterii.

    Rodzice Suzanne zgodzili się na opłacenie nauki w School of Fine Arts w Besançon, szkoły założonej przez francuskich artystów Lucę Bretona i Melchiora Wirscha, gdzie zdobyła główną nagrodę za projekt zegarka.

    Szybko okazało się, że jest pojętną uczennicą. Ta cecha przydała się, gdy nawiązała współpracę z jedną z najpotężniejszych kobiet w świecie mody.

    Dziecko, opamiętaj się 

    W marcu 1919 roku Suzanne Belperron nawiązała współpracę z Jean Boivin. Wdowa po słynnym projektancie René Boivin uwielbiała biżuterię i zamierzała zatrudnbić kogoś, kto precyzyjnie i w nieoczywisty sposób łączył kamienie. Chciała, aby tworzone ozdoby wyglądały niebanalnie, były unikatowe i pasowały na każdą okazję. Szukała kogoś, kto unikał utartych schematów. Kogoś kreatywnego i z wyobraźnią.

    Belperron doskonale do tej roli pasowała.

    Nie dość, że brała udział w spotkaniach, gdzie proponowała autorskie projekty, które spotykały się z aprobatą Boivin, to głośno i otwarcie manifestowała własne zdanie. Właścicielka domu mody coraz częściej pytała Suzanne o zdanie, a gdy zaproponowała jej stanowisko wspólniczki, dla nikogo decyzja nie było zaskoczeniem.

    Duże okrągłe wzory, nieszlachetne metale i kamienie nie pasowały do stylistyki art déco, którą w latach 20. XX wieku zachłysnął się świat. Belperron wyprzedzała epokę, w której słowa takie jak “luksus”, “elegancja”, “ekstrawagancja” i “geometria” nie pasowały do autorskiej stylistyki.

    Miała szczęście, że Boivin uważała ją za swoje dziecko, akceptowała wybryki i słuchała tego, co miała do powiedzenia. Z zapartym tchem śledziła każdy ruch podpopiecznej, a kiedy 11 lipca 1924 roku Suzanne wyszła za Jeana Belperrona, inżyniera z regionu Jury, miała szczerą nadzieję, że stworzą udany związek.

    Za radą Jeana Suzanne przeniosła się na Montmantre. W dzielnicy, gdzie obok siebie pracowali Henri Toulouse Lautrec i Pablo Picasso projektantka szybko się odnalazła, coraz śmielej łączyła chalcedon i kryształ górski z kwarcem i diamentem. Nocami szkicowała rośliny, zwierzęta i orientalne ornamenty, wymyślała nowe wzory i przecierała szlaki innym jubilerom. Po niej na ten krok zdecydowały się firmy Bulgari i Boucheron.

    Wyroby Belperron były unikatowe, dlatego projektantka ich nie sygnowała. Mawiała: “Mój podpis? Moje wyroby”.

    Piękne i szalone 

    Na tę propozycję czekała całe życie. Kiedy w kwietniu 1932 roku Belperron usłyszała od Bernarda Herza, dostawcy pereł i kamieni oraz stałego współpracownika Jean Boivin o otwarciu nowej manufaktury, błyskawicznie podpisała umowę, efektem czego była nowa linia biżuterii oraz nie zamykające się drzwi butiku przy rue de Châteaudun 59.

    Sława Belperron rosła. Dzięki rosnącej liczbie zamówień projektantka mogła sobie pozwolić na skorzystanie z usług piekielnie drogiego dostawcy kamieni Adriena Louarta, a wyłącznym producentem jej wyrobów została firma Groëné et Darde.

    W latach 30. nie było nikogo, kto nie znałby Suzanne Belperron, do czego częściowo przyczyniła się prasa. Prawie co miesiąc czytelnicy “Vogue” i “Harper’s Bazaar” oglądali reklamy i śnili o klejnotach, które kupowali nieliczni.

    Na chwilę prezed wybuchem II wojny światowej, w lipcu 1939 roku jubiler Paul Flato zaproponował Belperron współpracę, ale projektantka odrzuciła ofertę tłumacząc się nawałem obowiązków. Czyżby wiedziała, że Flato był oszustem, nigdy nie oddawał długów i irytował się, jeśli coś szło nie po jego myśli?

    Strach przed lataniem

    Był rok 1940, kiedy do Belperron dotarło, że nic nie będzie jak dawniej. Po pierwsze dlatego, że Herz był Żydem, a ci według Adolfa Hitlera musieli zniknąć z powierzchni ziemi. Po drugie w ogarniętej wojną Europie brakowało surowców i dóbr luksusowych.

    Za namową Herza, Belperron otworzyła wartą ponad pół miliona franków firmę sygnowaną własnym nazwiskiem i dzięki wsparciu przyjaciół nie poddała się. Mimo kkłopotów z zaopatrzeniem nie przestała pracować i wymyślała autorską biżuterię, która odwracała uwagę od tego, co działo się na świecie.

    2 listopada 1942 roku szczęście nagle ją opuściło.

    Tego dnia została przetransportowana na Avenue Foch, gdzie mieściła się główna siedziba gestapo w Paryżu, w celu złożenia zeznań. Belperron nie znała szczegółów, ale wolała oszczędzić sobie kłopotów. Ze znalezionego w kieszeni płaszcza notatnika wyrwała kilka kartek i je połknęła. W notesie, z którym nigdy się nie rozstawąła znajdowały się adresy kolegów po fachu. Suzanne nie zamierzała zdekonspirować kogoś, na kim jej zależało.

    Bała się też o przyjaciół, najbardziej o Herza.

    Tego samego dnia gestapo przesłuchało wspólnika Suzanne, który ze względu na pochodzenie trafił do obozu dla internetowanych w Drancy, a stamtąd do Auschwitz. W ostatnim liście poprosił Belperron o przysługę. Przyjaciółka miała zająć się firmą i dziećmi Herza, Jeanem i Aline, po śmierci jubilera.

    Jeśli Suzanne Belperron myślała o emeryturze, mogła o niej zapomnieć. Podupadająca marka, mająca najlepsze czasy za sobą wymagała troski i uwagi.

    Ostatni rozdział?

    W 1945 roku projektantka przeniosła się do paryskiej rezydencji przy rue d’Aumale 14 kilka przecznic od domu jubilerskiego Herz-Belperron. Dzięki temu mogła kontrolować, co dzieje się w firmie, niezależnie od pory dnia.

    W wyłożonym bielą i różnymi odcieniami beżu salonie Suzanne przyjmowała klientów wyłącznie po wcześniejszym umówieniu się. Mimo usilnych próśb nie otworzyła sklepu z prawdziwego zdarzenia. Zamiast tego wolała poznać gust klientów, wśród których znajdowały się koronowane głowy i osoby z pierwszych stron gazet.

    Kiedy syn Herza dorósł, Belperron chciała odejść z firmy, ale mężczyzna wyperswadował jej ten pomysł z głowy. Nie zamierzał reygnować z kogoś, dzięki komu firma przetrwała najgorszy okres.

    12 lipca 1963 roku Suzanne Belperron została nagrodzona orderem Legii Narodowej. We Francji nie było nikogo, kto nie kojarzyłby artystki, która kochała kwiaty i uczyniła z nich swój znak rozpoznawczy. Jednak jeśli ktoś chciał kupić ozdobę projektantki – musiał się spieszyć.

    W czerwcu 1970 roku, cztery lata po śmierci męża, Suzanne i Herz rozwiązali firmę. Mimo jednogłośnie podjętej decyzji, Suzanne wciąż miała klientów. Jej biżuteria nie nadawała się dla każdego, wyłącznie dla koneserów.

    Być może Belperron dalej sprzedawałaby biżuterię, gdyby nie wypadek, którego doświadczyła 28 marca 1987 roku podczas kąpieli w wannie, w wyniku którego zmarła.

    Suzanne Belperron była wizjonerką jubilerstwa. Do świata, w którym twardą ręką rządzą mężczyźni wniosła kobiecość i delikatność. Zrobiła wszystko, by klienci ponownie zakochali się w kamieniach i odkryli ich piękno.

    Po śmierci Suzanne Belperron świat zapomniał o wpływowej projektantce. 2 kwietnia 1987 roku odbyła się licytacja klejnotów w domu aukcyjnym Soltheby’s, jednak największym zaskoczeniem była decyzja nieznanego kolekcjonera z Nowego Jorku, który wykupił prawa do biżuterii i na podstawie oryginalnych projektów stworzył reedycje ozdób.

    Źródła:

    1. https://belperron.com/
    2. https://www.christies.com/en/artists/belperron?lotavailability=All&sortby=relevance
    3. http://langantiques.com/university/belperron/?srsltid=AfmBOooc86OSlQZX56A0tVSexeUGBa6gNvJQzLAfGpfMLZ93FSkprCug
    4. https://www.naturaldiamonds.com/culture-and-style/suzanne-belperron/
    5. https://www.thejewelleryeditor.com/brands/suzanne-belperron/

    Więcej o modzie znajdziecie tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY