Urodzona w Lipnie Apolonia Chałupiec wykreowała jeden z pierwszych w dziejach X muzy wizerunków kobiety fatalnej – zarówno na wielkim ekranie, jak i za kulisami. Do pięknej Polki, która podbiła Hollywood europejską wrażliwością i tajemniczą aurą wzdychali przedwojenni gwiazdorzy: od Rudolpha Valentino po Charliego Chaplina. Z tym ostatnim pozostawała zaręczona, niestety obietnica przetrwała zaledwie kilka miesięcy, a wszystko przez starcie temperamentów diwy i amanta…
Polski wamp
Wszystko zaczęło się w 1921 roku. Artystka polskiego pochodzenia miała hollywoodzkie czasy świetności jeszcze przed sobą. Triumfowała w Niemczech, jako aktorka studia UFA, największej wytwórni w kraju. Cztery lata wcześniej wyjechała z ojczyzny po występach w polskich obrazach „Niewolnica zmysłów” (1914) czy „Bestia” (1917), które przyniosły jej fanów w rodzinnych stronach.
Na emigracji rozwijała skrzydła pod okiem Ernsta Lubitscha, który ugruntował pozycję Poli jako naczelnej femme fatale niemymi dziełami „Oczy mumii Ma” (1918), „Carmen” (1918) oraz „Madame Dubarry” (1919). Ostatni z tytułów okazał się międzynarodową sensacją i kasowym przebojem. Negri wykreowała w nim metresę Ludwika XV u boku największego niemieckiego gwiazdora Emila Janningsa (pierwszego w historii zdobywcy Oscara dla najlepszego aktora).
To właśnie sukces „Madame Dubarry” sprawił, że Polą zainteresowano się z czasem po drugiej stronie oceanu. Światowa prasa rozpisywała się o intensywności jej gry, drapieżnych emocjach i uwodzicielskim spojrzeniu. Wszystkie te cechy były niezastąpione w nieudźwiękowionej epoce, w której ukazywane na ekranie emocje były oczywiście ogromną zasługą egzaltowanego stylu „milczących” aktorów.
Pierwsze spotkanie z najzabawniejszym człowiekiem świata
Pola Negri, choć jeszcze przebywająca w Niemczech, szybko wzbudziła sensację w USA, gdzie liczono na jej kontrakt. Amerykanów pociągały gwiazdy z innych stron świata, wnoszące do Hollywood nutę egzotyczności. „Madame Dubarry” dotarła również do największego komika starego kina, Charliego Chaplina, który nie pozostał obojętny na wdzięki Poli.
W 1921 roku zawiesił tymczasowo zdjęcia nad filmem „Dzień zapłaty” i wyjechał na krótki urlop do rodzinnego Londynu, który połączył z tamtejszą premierą swojego słodko-gorzkiego arcydzieła „Brzdąc”. Jego pobyt w Europie się przedłużył i Chaplin dotarł do Berlina. To tam w Palais Heinroth poznał Polę Negri.
Geniusz slapsticku zachwycał się aktorką: „jest naprawdę piękna. Jest Polką i to bardzo typową. Ma piękne kruczoczarne włosy, białe równe zęby i cudowną karnację. Jaka szkoda, że jej koloryt nie da się przenieść na ekran. Tutaj jest w centrum zainteresowania. Zostałem jej przedstawiony. Jakiż ma głos! Jej usta tak ślicznie wymawiają niemieckie słowa. Głos ma miękki, aksamitny, o czarującej modulacji”. Był jeden problem – Negri pozostawała żoną Eugeniusza Dąmbskiego.
Nie ma miłości bez zazdrości…
Poli Negri imponowało zainteresowanie ze strony Charliego – wówczas najsłynniejszego człowieka na świecie za sprawą postaci Włóczęgi, która towarzyszyła na ekranie nawet żołnierzom podczas I wojny światowej. Od ich pierwszego spotkania minął rok, zanim ponownie się zobaczyli i zbliżyli do siebie. W tym czasie Pola zdążyła rozwieść się z pierwszym mężem.
Wszystko zmieniło jej przybycie do Hollywood. Chaplin stał się jej samozwańczym przewodnikiem: wprowadzał Negri na salony i doradzał w sztuce aktorskiej. Aby zawalczyć o jej względy, przysyłał hawajski zespół muzyczny, który budził diwę w hotelu.
Pola i Charlie zaręczyli się w grudniu 1922 roku. Słynna Polka uległa jego masce czarującego i zabawnego adoratora, pod którą krył się – jak szybko się okazało – zazdrosny tyran. Relacje komika z kobietami owiewa niesława i nie raz przysporzyły mu sądowe batalie. W przypadku Poli Negri Chaplin miał wybuchać zazdrością zarówno z powodu wzdychających do ikony mężczyzn, jak i gwałtownego rozwoju jej kariery. Pod dachem komika było miejsce tylko na jednego geniusza…
Chaplin wymagał, aby Pola skupiała na nim całą uwagę i poświęcała każdą wolną chwilę. Choć początkowo ofiarował swoją pomoc w podbijaniu Fabryki Snów, to gdy o Poli zrobiło się głośno, sabotował jej karierę. Zakazywał jej pokazywania się na gwiazdorskich galach i udziału w spotkaniach promujących filmy. Gdy Negri się sprzeciwiała, wpadał w szał.
Rozstanie
Kreowana na największą rywalkę Glorii Swanson Negri nie zamierzała rezygnować z kariery dla miłości. Miała też dość wiecznego tłumaczenia się ze „zdrad”, których nie popełniła. Po kilku miesiącach rzuciła Chaplina, co przy skali jego globalnego uwielbienia i wpływowej pozycji w Hollywood wywołało medialną burzę. W samym Charliem zrodziło wieczną ranę, która jątrzyła się przez długie dekady z powodu toksycznej ambicji.
W wywiadzie dla „Los Angeles Herald Examiner” Pola Negri opowiadała, że Chaplin „jest zbyt porywczy, zmienny jak wiatr, wszystko dramatyzuje”. Naturę twórcy „Świateł wielkiego miasta” doskonale podsumował jego biograf Peter Ackroyd: „Z najmniejszego powodu potrafił dostawać paroksyzmów zazdrości. Wobec związanych z nim kobiet był podejrzliwy, wymagający, łatwo się na nie złościł”.
Zdradzona przez Hollywood
Nazwisko Poli Negri jeszcze długo nie schodziło z pierwszych stron gazet. Po zakończonym związku z Chaplinem nawiązała romans z największym amantem ówczesnego kina Rudolphem Valentino. Gdy ten zmarł przedwcześnie w 1926 roku w wieku zaledwie 31 lat, Negri miała zrobić „scenę” na jego pogrzebie. Zapłakana rzucała się na trumnę, przez co prasa zarzucała jej wykorzystanie tragedii do autopromocji. Ona powtarzała, że był miłością jej życia.
Szczęścia w małżeństwie próbowała również u boku księcia Serge’a Mdivaniego, ale i ta relacja zakończyła się rozwodem w 1931 roku. W tym samym czasie w jej karierze nastąpił dramatyczny kryzys. Po udźwiękowieniu kina okazało się, że Negri ma niski głos i zły akcent kłócący się z wizerunkiem bogini miłości, jaki przedstawiała na ekranie.
Mimo prób występowania w filmach, zaczęła odchodzić w niepamięć za życia. Z czasem skupiła się na zarządzaniu nieruchomościami, co zapewniło jej stabilność finansową. Odeszła w 1987 roku w San Antonio.
Pola Negri była produktem wczesnego Hollywood – aktorką, którą producenci wykreowali na łamaczkę serc, a później brutalnie porzucili, gdy przestała im być potrzebna. Jej burzliwa historia odsłania mroczne mechanizmy Fabryki Koszmarów i systemu gwiazd brutalnie obchodzącego się ze swymi legendami.
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.





