Filmy
Nie ma co ukrywać, że filmy mają na nas wpływ. Oglądamy, śmiejemy się, że takie banalne są te romantyczne komedie, ale podświadomość już zapamiętała, że trzeba być idealny, bo inaczej cienko… Chcą nie chcą dążymy do perfekcji i przesadnie dbamy o siebie, bo czy nie każdy chce być kochany i podziwiany?
Iga jest szczupła i zadbana, odżywa się tylko produktami ze sklepów ekologicznych.
– Każdy dzień to przede wszystkim kupa wyrzeczeń, bo umówmy się w wieku 35 lat – nasza przemiana materii nie działa tak, jak powinna. Skóra potrzebuję wielu zabiegów, by dobrze wyglądać – mówi.
Efekty wyrzeczeń i pracy nad sobą widać gołym okiem – jest piękna i każdy chciałby w jej wieku wyglądać jak Iga. Chodzi na siłownię, stara się każdego dnia uprawiać sport, by utrzymać kondycję.
– Gdy ciało jest sprawne dużo lepiej pracuje mi głowa i radzę sobie ze stresem. Niestety, nie jest to łatwe, bo każdego dnia liczę kalorię, a kiedy mam ochotę na coś słodkiego – po prostu zaciskam pięści i nie jest, bo nie chce mi się dodatkowo katować potem na siłowni – opowiada.
Chłop Igi
Podobnie wygląda sytuacja Wojtka, chłopa Igi.
– Nie chcę wyglądać jak typowy trzydziestolatek, który już trochę oklapł i wyhodował brzuszek. Taka sylwetka nie wchodzi w rachubę w moim przypadku. Wściekam się jak tylko przytyje kilka kilogramów i panikuję – przyznaje się Wojtek.
Oboje są niesamowicie wesołymi osobami, z którymi miło się przebywa, ale jak sami przyznają – zdarzają im się kryzysy i gdyby nie wzajemna motywacja, pewnie nie byłby im łatwo się mobilizować, by w efekcie pięknie wyglądać.
Odmawiając sobie różnych przyjemności, licząc ciągle kalorie i katując się na siłowni zdarza się, że tracimy radość życia i wtedy często sięgamy po alkohol, bo pijąc nawet małą ilość napojów niskoprocentowych oszukujemy głód i utrzymujemy pewien poziom energetyczny – przynajmniej przez jakiś czas – tak też się zdarzało Aśce, która w tak dramatyczny sposób walczy o swoją sylwetkę.
Czasem warto odpuścić i spojrzeć na siebie łaskawie i przestać porównywać się do pięknych kobiet z filmów czy kolorowych magazynów.
To nie jest łatwe, ale może warto odpuścić i zaakceptować siebie taką, jaką się jest? Dbajmy o siebie, ale z umiarem i zdrowym podejście!



