Więcej...

    Pokazujemy emocje w pracy czy nie?

    Jesteśmy ambitni, empatyczni, kreatywni i to są cechy chętnie wykorzystywane przez firmy. Tak, powinniśmy okazywać emocje, ale nie pozwolić, aby emocje górowały nad rozumem. Rozmawiamy z Renatą Wroną: trenerką rozwoju osobistego i trenerką biznesu, która pomaga pracownikom zrozumieć style zachowań innych i dobrać idealne zespoły.

    Emocje w pracy

    DAMOSFERA: Pokazujemy emocje w pracy czy nie?

    RENATA WRONA: Oczywiście pokazujemy emocje w pracy. Emocje są czymś naturalnym. Możemy, tak jak okazujemy radość i  zainteresowanie, okazać też złość czy zdenerwowanie. Tym właśnie różnimy się od robotów, (które już w niedalekiej przeszłości zastąpią nas na niektórych stanowiskach), że my ludzie mamy emocje. Jesteśmy ambitni, empatyczni, kreatywni i to są cechy chętnie wykorzystywane przez firmy. Odpowiadając na Twoje pytanie, tak, powinniśmy okazywać emocje, ale nie pozwolić, aby emocje górowały nad rozumem.

    DAMOSFERA: Czy brak emocji w pracy to recepta na sukces, awans? Np. słyszałam,  jak szef podejmuje decyzje o awansie na kierownika Martę, argumentując: bo ona nie jest emocjonalna… i łatwiej się nią pracuje.

    Ekspresja

    RENATA WRONA: Jako „emocjonalność” często określane jest nadmiernie ekspresyjne zachowanie w pracy. W pracy skupiamy się na zadaniach i celach. Nie ma tu miejsca na panikę, histerię czy okazywanie uprzedzeń osobistych. Skupiamy się na wykonaniu zadania, wykorzystując do tego nasze naturalne kompetencje i zawodowe umiejętności.

    DAMOSFERA: Szef to nie niańka, która ma nas zrozumieć np. gdy mamy gorszy dzień. To jakoś trzeba sobie wytłumaczyć, prawda?

    RENATA WRONA: Jesteśmy ludźmi i mamy prawo mieć „gorszy dzień”. Możemy wtedy liczyć na to, że doświadczony szef to zauważy i automatycznie da nam „taryfę ulgową” lub sami go poinformować o chwilowym spadku naszych możliwości. W tym celu, również prawo pracy umożliwia nam „urlop na życzenie”. Możemy również poprosić kolegę z pracy o zastąpienie nas w części ważnych obowiązków i odwdzięczyć mu się tym samym w razie potrzeby. Jednak faktycznie praca to nie przedszkole, a szef to nie „niańka” i od naszej dojrzałości zależy, jak często pozwolimy sobie na takie „gorsze” dni.

    DAMOSFERA: Zdarza się dość często, że koledzy z pracy ciągle mówią o sobie – jak do tego nie dopuścić i co zrobić jak już zaczną?

    Dystans

    RENATA WRONA: Wszystko zależy od tego jaki prezentujemy typ zachować. Jedni lubią mówić o sobie częściej i więcej, inni zachowują dystans i jest to naturalne. Asertywne zachowanie to najlepszy sposób. Jeśli czujemy, że czyjeś  opowieści to dla nas zbyt dużo, powiedzmy mu o tym otwarcie, ale w sposób, który go nie urazi.

    DAMOSFERA: Czy dobrze jest trzymać się zasady: ja nie mówię za wiele o sobie, więc ty nie mów o sobie?

    RENATA WRONA: Wszystko zależy od punktu z którego patrzymy na problem. Może to być również wykorzystane w celu udzielenia nam pomocy, gdy powiemy jaki mamy problem. Jeśli jednak jesteśmy osoba, która nie chce o sobie opowiadać zbyt wiele i oddziela pracę od życia prywatnego, po prostu o tym powiedzmy. Jestem przekonana, że współpracownicy zrozumieją nasze krótkie: nie lubię opowiadać o sobie.

    DAMOSFERA: Co ze zwierzeniami w pracy. Hmm… czasem by się chciało powiedzieć coś szczerze i głośno o sytuacji lub zachowaniu np. zbyt głośnych rozmowach telefonicznych współpracownika.  O czym w ogóle rozmawiać w pracy?

    W pracy

    RENATA WRONA: Zacznijmy może od tego, o czym w pracy raczej nie rozmawiać. Na pewno nie rozmawiać na temat wiary i naszych spraw intymnych. Tego typu rozmowy pokazują, że jesteśmy nieprofesjonalni.  Starajmy się natomiast stosować tematy bezpieczne takie jak: pogoda, plany wakacyjne, hobby czy bieżące sprawy firmy. Jeśli natomiast czyjeś zachowanie bardzo nam się nie podoba, powiedzmy mu o tym, dbając o to, aby oddzielić fakty od emocji. Mówmy tylko o fakcie i konsekwencjach takiego zachowania. Unikajmy oceniania, obwiniania i żądania wytłumaczenia się. Po prostu powiedzmy co i dlaczego nam się nie podoba i poprośmy grzecznie o zmianę zachowania.

    DAMOSFERA: Jak nie czuć się odizolowanym w pracy, skoro wiadomo to tylko praca…

    RENATA WRONA: I tu dochodzimy do sedna problemu. Jeśli nie powiemy o sobie nic i współpracownicy nie wiedzą, co lubimy, a czego nie lubimy, co myślimy na ogólne tematy, wówczas automatycznie się izolujemy od współpracowników. Oczywiście jasne jest, że nie zawsze dobierzemy się w zespole idealnie i nie wszystkich bardzo polubimy, ale przecież podobnie jest w życiu rodzinnym, jesteśmy różni, a jednak potrafimy sobie pomagać, wspierać się w trudnych chwilach. Przecież spędzamy ze sobą wiele godzin każdego dnia, a dobre relacje, współpraca i sprawna komunikacja ułatwia nam pracę.

    Atmosfera

    Dbajmy o dobrą atmosferę, a do tego potrzebujemy wspólnych rozmów, pomagania sobie i dbałości o dobrze wspólnie wykonaną pracę. Zwróćmy też uwagę na fakt, że najsprawniej działają zespoły składające się z osób o innych charakterach, temperamentach i stylach zachowań. A w takich zespołach czasami musi „iskrzyć”. Pracuję z grupami, gdzie pomagam im zrozumieć style zachowań innych i pomagam firmie dobrać idealne zespoły tak, aby wszystkim pracowało się dobrze i sprawnie z pożytkiem dla firmy i satysfakcją dla pracowników.

    pytała: Kate Ka

    Renata Wrona: trenerka rozwoju osobistego i trenerka biznesu, akredytowana Coach ICF, PR managerka, właścicielka agencji PR PRIME IMAGE. Autorka książek z zakresu sukcesu, rozwoju i relacji w życiu kobiety „Szczęśliwa kobieta – rozwój, kariera, miłość”, “Marka kobiety w biznesie. Etykieta i wizerunek”.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY