Polskie superfoods – samo zdrowie w zasięgu ręki

Polskie superfoods – samo zdrowie w zasięgu ręki
Superfoods, fot. Pixabay

Superfoods czyli super jedzenie, to produkty wyjątkowo bogate w cenne składniki odżywcze i korzystnie wpływające na funkcjonowanie całego organizmu. Całe szczęście nie musimy ich szukać wyłącznie wśród drogich, egzotycznych produktów, gdyż super żywność, o czym wiedziały już nasze prababki, znajdziemy też na naszym rodzimym polskim podwórku.

Jak wyczytamy w Wikipedii, termin superfood po raz pierwszy został użyty w 1998 roku przez Aarona Mossa w czasopiśmie „Nature Nutrition”. Określenie to stało się wykorzystywanym hasłem w artykułach i  gazetach, które miały za zadanie poszerzyć wiedzę na temat zdrowego odżywiania oraz zaleceń dietetycznych. Bardzo szybko pojęcie superżywności zostało wykorzystane przez marketingowców i przemysł spożywczy tak, aby ich produkty były bardziej atrakcyjne dla klientów. Warto więc z pewną ostrożnością podchodzić do reklam zachwalających wspaniałą, zdrową żywność lub suplementy.

Prawdą jest, że jedzenie żywności bogatej w witaminy, związki mineralne, błonnik, antyoksydanty i inne bioaktywne substancje przynosi wiele dobrego dla naszego organizmu, powoduje lepsze samopoczucie i dobrą kondycję. Należy jednak pamiętać, że nie ma jednej jednolitej definicji superfoods oraz jednej oficjalnej listy produktów zaliczanych do takiej kategorii. Są jednak produkty, które często pojawiają się w kategorii najzdrowszej żywności. Do najczęściej wymienianych należy szereg egzotycznych wiktuałów, min. jagody goji, jagody acai, woda kokosowa, amarantus, nasiona chia, czystek, algi czy miód manuka. Nie musimy jednak martwić się ceną czy ograniczonym dostępem do super żywności. Po modzie na egzotyczne rośliny i składniki sprowadzane z zagranicy, przyszedł czas na wybitnie polskie, sprawdzone od pokoleń hity, które możemy sami wyhodować w przydomowym ogródku lub kupić w osiedlowym warzywniaku.

W Polsce rośnie wiele produktów zaliczanych do kategorii superfoods. To min. zielone warzywa liściaste, np. szpinak, jarmuż, kapusta. Nie zapominajmy o cebuli, czosnku, rzepie, pospolitych burakach, ziemniakach czy jabłkach. Łatwo zauważyć, że na liście naszej super żywności dominują produkty pochodzenia roślinnego.

Oto kilka przykładowych polskich hitów w dietetyce

Prawdziwym superfood jest bez wątpienia siemię lniane, będące polskim odpowiednikiem nasion chia czyli szałwii hiszpańskiej. Nasiona lnu są źródłem kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, błonnika pokarmowego i fitoestrogenów. Spożywanie ich pomaga obniżyć ciśnienie i poziom glukozy we krwi, a także zredukować masę ciała. Zbawienny jest też wpływ siemienia, a konkretnie kisielku z ziaren lnu na problemy żołądkowe, zwłaszcza chorobę wrzodową żołądka, zaparcia i zespół jelita drażliwego.

Nieocenionym sojusznikiem w profilaktyce nowotworowej jest jarmuż, będący odmianą kapusty i jednym z najzdrowszych i najbardziej wartościowych warzyw liściastych. To bogate źródło witaminy C, beta-karotenu, wapnia, fosforu, miedzi, manganu i jodu. Za sprawa witamin z grupy B, jarmuż działa także ochronnie na układ nerwowy. Uwaga – nie powinny go jeść osoby z chorobami tarczycy.

Od jakiegoś czasu do naszego jadłospisu wraca proso w postaci kaszy jaglanej, nazywanej królową polskich kasz. Ta zawierająca wiele cennych składników kasza jest pozbawiona glutenu, co powoduje, że jest doskonałym pożywieniem dla alergików cierpiących na celiakię lub nietolerancję glutenu. Obecność węglowodanów złożonych powoduje, że jaglanka zjedzona na śniadanie nasyci nasz organizm na wiele godzin i tym samym wspomoże w utrzymaniu zgrabnej sylwetki. Proso pomaga też w dbaniu o urodę, gdyż zawarte w nim mikroelementy, takie jak żelazo, siarka, cynk, krzem, pozytywnie wpływają na kondycję skóry i paznokci.

Mówiąc o superfoods, nie sposób nie wspomnieć o pomidorach będących prawdziwą skarbnicą potasu, a także likopenu, który jest silnym przeciwutleniaczem wspomagającym układ krążenia. Związki zawarte w pomidorach chronią nas przed nowotworami, chorobami skóry, zakrzepami. Nie wszystkim znaną ciekawostką jest, że pomidory po przetworzeniu są równie wartościowe jak świeże. Dzieje się tak za sprawą likopenu, który uwalnia się podczas obróbki termicznej. Dzięki dużej zawartości wody pomidory mają również działanie moczopędne i korzystnie wpływają na ciśnienie krwi. Zdaniem dietetyków powinniśmy zjadać jednego średniej wielkości pomidora dziennie, a amerykańscy dietetycy wymyślili hasło: ,,Szklanka soku pomidorowego pita codziennie zapewni Ci zdrowie i urodę”.

Niezaprzeczalnie hitem polskiej diety są kiszonki, a tradycja kiszenia w Polsce jest bardzo długa. Choć najbardziej znane na naszych stołach są kiszona kapusta czy ogórki, kisić można większość warzyw, np. buraki, kalafiory, marchewkę, rzodkiewkę, czosnek, cebulę, paprykę, kapustę pekińską, a także owoce: śliwki, jabłka, gruszki. Ponoć tylko wyobraźnia nas ogranicza.

Regularne spożywanie kiszonek wspomaga nasze trawienie i wchłanianie produktów przemiany materii, zmniejsza poziom cholesterolu, wzmacnia system odpornościowy organizmu. Kiszonki zawierają także konieczne dla naszego organizmu witaminy i działają jak naturalny probiotyk, który usprawnia funkcjonowanie jelit. Dzięki zawartości błonnika i niskokaloryczności (kiszone warzywa są mniej kaloryczne niż surowe) oraz wspomaganiu trawienia kiszonki są doskonałe dla osób na diecie. Zalety kiszonek właściwie się nie kończą.

Zamiast modnych jagód goji w Polsce mamy dostęp do rodzimej żurawiny, która zbawiennie wpływa na układ moczowy i infekcje pęcherza moczowego. Żurawina wspomaga również organizm w chorobach reumatycznych, przeziębieniach, zakażeniach wirusowych. Jest też bogatym źródłem witaminy C, A, B i prawdziwą bombą przeciwutleniaczy. Zebrane jesienią owoce żurawiny można zamrozić lub zapasteryzować.

To tylko niektóre przykłady polskiej super żywności. Produktów o drogocennych właściwościach jest tak wiele, że nie sposób ich wszystkich wymienić. Pamiętajmy, że uzupełnianie diety o superfoods i włączanie ich do codziennego jadłospisu to bardzo dobry krok do zdrowia. Jedzmy produkty, które swym bogactwem składników odżywczych korzystnie wpłyną na nasz organizm. Jednak zanim sięgniemy po towar z zagranicy, rozejrzyjmy się dookoła, zajrzyjmy do pobliskiego warzywniaka, swojego lub babcinego ogródka lub sadu.