Biznes
Oczywiście pojedyncze biznesy nie powinny tego popsuć. Jednak, jeżeli tak się zdarzy, że najpierw się z kimś przyjaźnimy (albo może wydaje nam się, że to przyjaźń?) i wchodzimy z tym kimś w biznes, to trzeba tym bardziej być bardzo delikatnym w tej całej relacji. Umiejętność kompromisów, jak nigdzie indziej jest niezwykle istotna, granica bowiem pomiędzy życiem prywatnym, a życiem zawodowym jest cienka i często się zaciera, przesuwa, usypiając naszą czujność. Zdarza się również tak, że relacja jest nierówna niejako, że jedna strona więcej daje, druga więcej bierze, bądź oczekuje, co może po obu stronach rodzić frustracje.
Znacznie łatwiej jest chyba, gdy najpierw jesteśmy kolegami w pracy, a z czasem te relacje przeradzają się w przyjaźń. Ja sama mam trzy takie przyjaciółki, z którymi zaczęłam pracować w 2000 roku, po czym ta znajomość zaczęła się przeradzać w przyjaźń i mimo że nie pracujemy już od 2005 roku, przyjaźń trwa.
Przyjaźń
Prawdziwa przyjaźń to nie tylko śmiech i wspólna zabawa, ale przede wszystkim umiejętność rozmowy, wsparcia (słuchania, nie zawsze udzielania głupich porad) i wspólnego rozwiązywania problemów.
Przyjaźń w biznesie jest jak najbardziej możliwa, choć pewnie jest ona ciut trudniejsza niż w życiu prywatnym, wiem to z obserwacji, nie do końca się z tym zgadzam, bo uważam, że wszystko zależy od ludzi.
Tekst: Katarzyna Krauss



