Kobiety
Kobiety są wrażliwe i współczujące dlatego, gdy któraś z nich ma problem, pozostałe mobilizują się, by jej pomóc, wesprzeć, doradzić. To bardzo cenne, bo dzięki takiej solidarności i wsparciu innych kobiet, wiele pań dało sobie radę i przetrwały trudne chwile zarówno zawodowe, jak i w życiu osobistym.
Jednak kobiety mają również drugą cechę i ta nie jest już taka pozytywna, a mianowicie są zazdrosne i ta zazdrość powoduje, że gdy jedna z nich nadmiernie się wybija, awansuje, jest szczęśliwsza, bogatsza, popularniejsza – zazdrość każe im odsuwać się od niej, krytykować i publicznie udowadniać, że nie jest taka wspaniała na jaką wygląda.
Na co dzień krytykujemy się za wygląd, kiepski gust, złą fryzurę i niedobrane stroje. Z dezaprobatą wyrażamy się o innych kobietach, które nie pracują, albo pracują zbyt dużo i zaniedbują dzieci i męża. Bardzo często oceniamy i moralizujemy. Jesteśmy wyroczniami w wielu sprawach, o których często nie mamy pojęcia.
Mobilizacja
Część z nas wierzy i to widać ostatnio na ulicach całego świata, że kiedy dzieje się nam źle i ktoś chce za nas decydować – mobilizujemy się i działamy. To jednak tylko chwilowe zjednoczenie. Istnieje solidarność w przypadku obrony wspólnego interesu, ale można przypuszczać, że brak jedności w szeregach kobiet wynika z charakteru współczesnego czasu. Każdy raczej zajmuje się sobą i swoimi problemami. Dlatego też nie uznajemy solidarności jajników, bo nie chcemy trzymać z kimś, tylko dlatego, że jest tej samej płci. Trzymamy z tymi, którzy są uczciwi, fair, mądrzy etc.
Nie rozumiemy sugestii, że powinnyśmy pracować z niektórymi kobiet tylko dlatego, że mają jajniki, a cały ich system wartości jest w rozsypce, naszym zdaniem to nie predysponuje do wspierania. Poza tym żyjemy w czasach, w których trudno o jakąkolwiek solidarność, bo lojalność kończy się tam, gdzie zaczyna się walka o interesy.
Pozytywne jest to, że mimo wszystko umiemy docenić lojalność człowieka, nie patrząc na płeć. Te kobiety, z którymi pracujemy, współpracujemy są lojalne, ale to nie jest tylko kwestia płci, ale kwestia wychowania, kwestia cech charakteru. Choć w świecie zdominowanym przez mężczyzn powinnyśmy tym bardziej się wspierać i być wobec siebie lojalne. Na szczęście duża część kobiet wspiera się wzajemnie, zakłada fundacje i organizacje propagujące zdrowy styl życia, walkę z chorobą, z przemocą fizyczną i psychiczną, pomaga w codziennych problemach prywatnych i zawodowych.
Kobiety! Najwyższy czas na zmiany, wspierajmy się nawzajem, niech znaczenie „solidarności jajników” nie będzie tylko mitem lub sloganem.
Ten tekst powstał na podstawie rozmów z kobietami, z którymi pracujemy i spotykamy w Salonie Damosfery.



