Więcej...

    Solidarność jajników? Nie na dzisiejsze czasy

    Kobiety nie są w stosunku do siebie lojalne. Lojalność jak najbardziej jest, ale to na oko 10%-15% kobiecej populacji. Patrząc na solidarność jajników w sposób biologiczny, może wydawać się, że powinna być kwestią naturalną. Przecież tylko my cierpimy w te dni, dlatego kto inny może lepiej zrozumieć kobietę, jeśli nie druga kobieta? No, właśnie… dlaczego tak nie jest?

    Kobiety

    Kobiety są wrażliwe i współczujące dlatego, gdy któraś z nich ma problem, pozostałe mobilizują się, by jej pomóc, wesprzeć, doradzić. To bardzo cenne, bo dzięki takiej solidarności i wsparciu innych kobiet, wiele pań dało sobie radę i przetrwały trudne chwile zarówno zawodowe, jak i w życiu osobistym.

    Jednak kobiety mają również drugą cechę i ta nie jest już taka pozytywna, a mianowicie są zazdrosne i ta zazdrość powoduje, że gdy jedna z nich nadmiernie się wybija, awansuje, jest szczęśliwsza, bogatsza, popularniejsza – zazdrość każe im odsuwać się od niej, krytykować i publicznie udowadniać, że nie jest taka wspaniała na jaką wygląda.

    Na co dzień krytykujemy się za wygląd, kiepski gust, złą fryzurę i niedobrane stroje. Z dezaprobatą wyrażamy się o innych kobietach, które nie pracują, albo pracują zbyt dużo i zaniedbują dzieci i męża. Bardzo często oceniamy i moralizujemy. Jesteśmy wyroczniami w wielu sprawach, o których często nie mamy pojęcia.

    Mobilizacja

    Część z nas wierzy i to widać ostatnio na ulicach całego świata, że kiedy dzieje się nam źle i ktoś chce za nas decydować – mobilizujemy się i działamy. To jednak tylko chwilowe zjednoczenie.  Istnieje solidarność w przypadku obrony wspólnego interesu, ale można przypuszczać, że brak jedności w szeregach kobiet wynika  z charakteru współczesnego czasu. Każdy raczej zajmuje się sobą i swoimi problemami. Dlatego też nie uznajemy solidarności jajników, bo nie chcemy trzymać z kimś, tylko dlatego, że jest tej samej płci. Trzymamy z tymi, którzy są uczciwi, fair, mądrzy etc.

    Nie rozumiemy sugestii, że powinnyśmy pracować z  niektórymi kobiet tylko dlatego, że mają jajniki, a cały ich system wartości jest w rozsypce, naszym zdaniem to nie predysponuje do wspierania.  Poza tym  żyjemy w czasach, w których trudno o jakąkolwiek solidarność, bo lojalność kończy się tam, gdzie zaczyna się walka o interesy.

    Pozytywne jest to, że mimo wszystko umiemy docenić lojalność człowieka, nie patrząc na płeć. Te kobiety, z którymi pracujemy, współpracujemy są lojalne, ale to nie jest tylko kwestia płci, ale kwestia wychowania, kwestia cech charakteru. Choć w świecie zdominowanym przez mężczyzn powinnyśmy tym bardziej się wspierać i być wobec siebie lojalne. Na szczęście duża część kobiet wspiera się wzajemnie, zakłada fundacje i organizacje propagujące zdrowy styl życia, walkę z chorobą, z przemocą fizyczną i psychiczną, pomaga w codziennych problemach prywatnych i zawodowych.

    Kobiety! Najwyższy czas na zmiany, wspierajmy się nawzajem, niech znaczenie „solidarności jajników” nie będzie tylko mitem lub sloganem.

    Ten tekst powstał na podstawie rozmów z kobietami, z którymi pracujemy i spotykamy w Salonie Damosfery.

     

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY