Więcej...

    Sophia Loren i Brigitte Bardot zmieniły kanon kobiecości – obie aktorki kończą we wrześniu 91 lat

    Wyzwolony Paryż i płomienna Italia. Nieokiełznany erotyzm. Wybitne role filmowe zmieniające oblicze kina. Walka o siebie oraz wizerunek, który stał się kulturowym fenomenem – Brigitte Bardot i Sophia Loren, rówieśniczki, mają wiele wspólnego, choć na pierwszy rzut oka różni je niemal wszystko. Żywe ikony aktorstwa kończą we wrześniu 91 lat. Przed laty ich nowatorskie spojrzenie na kobiecość zelektryzowało ówczesną widownię, stanowiąc echo rewolucji seksualnej.

    Paryż – Rzym

    Urodziły się w odstępie tygodnia, w młodym wieku podbiły europejskie kino i wyznaczyły nowy kanon kobiecości. Sophia Loren stała się synonimem gorącego Południa, Brigitte Bardot – niezależnej Francuzki. Publiczność oszalała na punkcie ich ikonicznej aparycji, która stanowiła zaledwie dodatek do wielkich talentów diw aktorstwa. Nigdy nie wystąpiły we wspólnym filmie, lecz w tym samym czasie definiowały współczesną sztukę aktorską.

    Z czasem zrodził się między nimi konflikt. Temperamentna Sophia i boska BB u szczytu sławy obrały bowiem odrębny kierunek. Pierwsza pozostała na gwiazdorskim piedestale, druga porzuciła kino, by oddać się walce o prawa zwierząt. Wtedy właśnie pojawił się zgrzyt. Bardotka jako strażniczka dobrostanu innych gatunków zarzucała włoskiej aktorce „noszenie cmentarza na plecach” w kontekście prezentowania przez koleżankę po fachu naturalnych futer.

    Jak wyglądała ich droga do sławy? I co kryło się za fenomenem ich wizerunku, który od nowa nauczył kobiety seksapilu? Zbliżające się 91. urodziny obu gwiazd to okazja do wspomnienia ich barwnych losów…

    Piękność z Italii

    Pierwsza swoje urodziny świętuje Sophia Loren. Urodziła się 20 września 1934 roku w Rzymie, ale większość dzieciństwa spędziła na ubogich przedmieściach Neapolu. Od początku mierzyła się z trudnościami losu. Była nieślubnym dzieckiem nauczycielki gry na fortepianie oraz inżyniera, który odszedł od kobiety tuż po narodzinach dziewczynki. Kobiety ledwo wiązały koniec z końcem, zdarzało się, że matka przyszłej aktorki musiała żebrać na ulicy. Niedługo później spadł kolejny cios – wybuch II wojny światowej. Mała Sophia dorastała w głodzie i nieustannym strachu, nasłuchując kolejnych syren ostrzegających mieszkańców przed nalotem.

    Nie pomagały jej problemy z rówieśnikami. Dzieci śmiały się, że jest „tyczką” ze względu na szczupłą sylwetkę i wysoki wzrost. Wbrew pozorom stanowiło to jej ogromny atut, który pewnego dnia umożliwił dziewczynie zwycięstwo w lokalnym konkursie piękności. W ramach nagrody Sophia wyjechała do Rzymu i tak zmieniło się jej dotychczasowe życie. Dorabiała, pozując do fotonowel, zapisała się również na warsztaty aktorskie. Z pomocą Carlo Pontiego, który stał za jej odkryciem, podbiła wkrótce kino.

    Początkowo obsadzano ją w rolach komediowych. Wizerunek Sophii Loren opierał się na podkreśleniu kobiecości, jednak w duchu elegancji i ponadczasowego glamouru. Jej kwieciste suknie, głębokie dekolty i kreacje z błyszczących materiałów dobitnie ukazywały pewność siebie aktorki. Z drugiej strony Sophia nie była kolejnym „towarem” rzuconym na pożarcie męskiej części publiczności. Gdy zasugerowano jej operację nosa, odmówiła, walcząc o swoją naturalną urodę.

    Sophia Loren urzekała z ekranu charyzmą i dystansem do własnej osoby. Była filmową uwodzicielką, ale wielokrotnie dowiodła też zdolności dramatycznych. Jej występ we wstrząsającej „Matce i córce” Vittoria De Siki obracającej się wokół okrucieństw wojny nagrodzono Oscarem, którego pierwszy raz w historii przyznano aktorce z nieanglojęzycznego filmu.

    Pamiętamy ją za sprawą występów w dziełach „Złoto Neapolu” (1954), „Wczoraj, dziś jutro” (1963) czy „Upadek Cesarstwa Rzymskiego” (1964). Za sprawą życiowej postawy oraz wybitnych kreacji Sophia Loren stała się uosobieniem włoskiego temperamentu objawiającego się w kobiecej sile, niezłomności i optymizmie. Dziś inspiruje kobiety do samoakceptacji i nie pozostaje w tym gołosłowna – w branży lubującej się w operacjach plastycznych, starzeje się naturalnie, bez ingerencji skalpela.

    Paryski szyk i aktywizm

    Strażniczką dojrzałej naturalności jest również urodzona 28 września 1934 roku Brigitte Bardot. Podobnie jak Sophia Loren, BB rozpalała wyobraźnię widzów w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia. Wyróżniał ją nieskrępowany erotyzm i świadomość ciała. Zatrząsnęła kinem po występie w „I Bóg stworzył kobietę” (1956), nie obawiała się odsłaniać na ekranie ciała. Gdy w 1953 roku pojawiła się w Cannes podczas trwającego festiwalu filmowego, zatamowała ruch uliczny, spacerując w samym bikini.

    Na równi z Sophią Loren, Brigitte Bardot stała się twarzą rewolucji seksualnej, a także odpowiedzią na potrzeby powojennego pokolenia, które uciekało przed traumą do świata przyjemności. BB rozkochała w sobie kamerę, ale skrywała jednocześnie siłę, która z czasem miała obrócić się przeciwko X muzie. Po oklaskiwanych występach w dziełach twórców francuskiej Nowej Fali – Henriego-Georges’a Clouzota „Prawda” (1960) czy Jeana-Luca Godarda „Pogarda” (1963), porzuciła kino, aby poświęcić się prywatnej walce.

    Sława, okradająca Brigitte z prywatności, szybko wyczerpała cierpliwość gwiazdy. Potęgowała też jej zaszczepione w dzieciństwie wewnętrzne demony – Bardot dorastała w surowym, przemocowym domu przy emocjonalnym chłodzie rodziców.

    Odeszła, aby przetrwać i skupić się na miłości do zwierząt. Te przynosiły jej ukojenie i wsparcie, podczas gdy rozczarowywała się kolejnymi ludźmi we własnym życiu. Brigitte Bardot pozostaje gwiazdorską ikoną walki o dobrostan innych gatunków.

    Jej aktywizm poskutkował utworzeniem przez aktorkę Fundacji Brigitte Bardot, która stoi na straży praw zwierząt i dba o poprawę ich warunków bytowych. Organizacja działa w 70 krajach, prowadzi azyle dla dzikiej fauny, sprzeciwia się wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach czy ich zabijaniu na futra. Wspiera ponadto działania ograniczające bezdomność psów i kotów, a także te ukierunkowane na poprawę warunków egzystowania zwierząt hodowlanych.

    Dwie drogi

    Z czasem Brigitte Bardot publicznie potępiła Sophię Loren. Ta nie stroniła bowiem od pokazywania się w stylizacjach wykorzystujących naturalne futra. Ich produkcja oznacza cierpienie bezbronnych istnień, zabijanych wyłącznie dla ludzkiej próżności, a wcześniej trzymanych w dramatycznych warunkach na fermach.

    Już w latach 90. BB nazwała nieetyczny zwyczaj włoskiej aktorki noszeniem „cmentarza na plecach”. W 2009 roku przy okazji własnych urodzin Bardot ponownie zaapelowała do Sophii, która zdmuchnęła świeczki na torcie zaledwie kilka dni przed nią: „Życzę Sophii Loren, mojej wspaniałej bliźniaczce, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i proszę ją, aby przestała nosić futra. To byłby dla mnie najcenniejszy prezent”.

    Sophia Loren i Brigitte Bardot zapisały się w historii kina wyśmienitymi rolami, a w dziejach mody – ponadczasowym stylem łączącym kobiecość ze swobodą i wyrafinowanym szykiem. Dekady temu wspólnie podbiły serca kinomanów, ucząc kobiety wyrażania siebie i emancypacji. Mimo tych podobieństw, ich odrębne ścieżki życia: buntu i gwiazdorskiego blichtru, odsłaniają ich dwie niezależne osobowości – na swój sposób w każdym wymiarze inspirujące.

    Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.

    Brigitte Bardot, fot. Wikipedia
    Brigitte Bardot, fot. Wikipedia

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY