Kobieta-enigma
Niewiele wiadomo o dzieciństwie Eudokii Drowniak. Córka rolników i hodowców owiec Grzegorza i Tatianny Drowniaków była Łemkinią, mieszkała w Krynicy Wsi, na życie zarabiała sprzątaniem w pensjonatach. Podobnie jak reszta grupy etnicznej pochodzącej z Karpat Wschodnich była kobietą przywiązaną do ruskiej kultury. Mimo braku wyższego wykształcenia nie wierzyła w zabobony i wróżby. Głuchoniema i niepełnosprawna fizycznie nie mogła liczyć na specjalne traktowanie. Znała alfabet, ale nie umiała pisać i czytać. Najwięcej czasu spędzała w cerkwi, gdzie podziwiała i przerysowywała ikony. Te umiejętności przekazała później synowi.
W sierpniu 1894 roku Eudokia Drowniak rozpoczęła pracę w willi „Trzy Róże”. W najbardziej luksusowej rezydencji Krynicy, w której przed laty mieszkali malarze Artur Grottger, Jan Matejko, pisarze Józef Ignacy Kraszewski i Henryk Sienkiewicz, Drowniak była sprzątaczką. Pensjonat słynął z dyskretnej obsługi, świetnej kuchni i pijalni leczniczej wody mineralnej. Znajdująca się blisko głównej ulicy Krynicy rezydencja była elitarnym ośrodkiem. Żeby w nim pracować Eudokia Drowniak musiała mieć referencje. Prawdopodobnie zdobyła je u poprzednich pracodawców.
Duży problem
W ośrodku Eudokia Drowniak zakochała się w zamożnym malarzu i Polaku, Aleksandrze Gierymskim, z którym zaszła w ciążę. 21 maja 1895 roku Eudokia Drowniak urodziła syna Epifaniusza, potocznie zwanego Nikiforem. Rzadkie imię malarz zawdzięczał św. Epifaniuszowi, którego święto przypadło na 25 maja. Wybór imienia także nie był przypadkowy: pop ukarał matkę za złe postępowanie.
„Eudokia Drowniak, wyrobnica, urodziła syna: Drowniaka Epifaniusza, dnia 21 maja 1895 r. w cerkwi greckokatolickiej w Krynicy-Wsi. Urodził się w domu Nr 49. Położna: Akulina Szkwerla. Ojciec nieznany. Matka: Eudokia Drowniak, córka Grzegorza Drowniaka i Tatianny z rodu Krynickich z Powroźnika, wyrobnica, głuchoniema, zamieszkała w miejscu (…)” – napisano w księdze parafialnej.
Noworodek został ochrzczony w greckokatolickiej cerkwi w Krynicy. Rodzicami chrzestnymi Nikifora byli miejscowi rolnicy Andrzej Kozak i Katarzyna, wdowa po Jakubie Rystweju.
Eudokia Drowniak została zwolniona z pracy. Często chodziła do kościoła, gdzie żebrała. Mieszkańcy Krynicy narzekali na kobietę i dziecko, „trzymano się przeważnie od nich na odległość, jak od zadżumionych”. Nikifor odziedziczył po matce słaby słuch i wadę wymowy spowodowaną językiem przyrośniętym do podniebienia. Jednym miejscem, gdzie dobrze się czuł, była cerkiew. Eudokia Drowniak nauczyła syna rozumieć świat, uniwersalnym językiem stała się dla nich sztuka.
Zaraz po zakończeniu I wojny światowej, Eudokia Drowniak zmarła. Pozostawiony sam sobie Nikifor pracował dorywczo w gospodarstwie. Chciał zostać fryzjerem, ostatecznie stał się wędrownym malarzem. Najczęściej można go było spotkać w cerkwi lub w parku w Krynicy. Sztuka dawała mu możliwość komunikacji ze światem. Nawet wtedy, gdy stał się znanym artystą, Nikifor nie rozstawał się ze zniszczoną walizką. Miał w niej zdjęcie matki, z którym nigdy się nie rozstawał. Więź matki z synem okazała się ważniejsza niż śmierć.
Aż do 1963 roku Nikifor nie miał nazwiska. Pięć lat przed śmiercią malarza Sąd Rejonowy w Muszynie przyznał mu je na podstawie stałego miejsca zamieszkania. 26 marca 2003 roku unieważniono akt urodzenia Epifaniusza Drowniaka, na podstawie nowych dowodów wydano mu nowy akt urodzenia.
Nikifor jest dziś jednym z najsłynniejszych malarzy naiwnych w Polsce. Świadczy o tym m. in. duża ilość podróbek i rysunków spotykanych na rynku dzieł sztuki.
Źródła:
Banaś. „Nikifor”, Warszawa 2006.
http://www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/lemkowie/kultura/nikifor2
https://desa.pl/pl/historie/sciezkami-nikifora-krynickiego/
https://www.pai.media.pl/pai_wiadomosci.php?id=29509
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.



