Więcej...

    Adrian. Naczelny kostiumograf złotej ery Hollywood

    Zdefiniował glamour amerykańskiego ekranu. Ubierał największe gwiazdy lat 30. i 40. ubiegłego wieku: od Joan Crawford i Grety Garbo do Katharine Hepburn oraz Jean Harlow. Wystarczyło krótkie „Adrian” w czołówce filmu, aby widzowie w napięciu wyczekiwali istnej rewii mody. Nie tworzył bowiem przeciętnych kostiumów, a garderobiane dzieła sztuki stanowiące hołd dla eleganckiego luksusu i kobiecości. Hollywood zawdzięcza mu zjednoczenie X muzy ze światem mody.

    Od paryskich marzeń do Hollywood

    Adrian Greenburg, znany w branży po prostu jako Adrian, urodził się 3 marca 1903 roku w Naugatuck w Connecticut w żydowskiej rodzinie. Od maleńkości interesował go świat sztuki i projektowania. Studiował sztuki piękne i pobierał nauki w Paryżu, gdzie zdobywał doświadczenie kostiumografa oraz scenografa.

    Po powrocie do USA został zauważony przez Nataszę Rambovą, ówczesną żonę Rudolpha Valentino. Adrian miał zostać zaangażowany do ich wspólnego projektu, który ostatecznie nie ujrzał światła dziennego. Pozyskane kontakty umożliwiły mu jednak debiut jako kostiumografa do komedii „Jej siostra z Paryża” (1925). Później pojawiła się współpraca ze specjalistą od monumentalnych widowisk Cecilem B. DeMille’em.

    Mistrz igły i szkicownika

    Jego talent rozkwitł w pełni pod skrzydłami wytwórni Metro-Goldwyn-Mayer z rozsławionym lwem zdobiącym logo studia. Adrian współpracował z MGM przy ponad 250 produkcjach. Imponujący wynik umożliwił mu współpracę z największymi osobistościami z czasów świetności Fabryki Snów.

    Wśród najczęściej stylizowanych przez niego diw nie zabrakło skandynawskiej mistrzyni tajemnicy Grety Garbo, pierwszej damy filmów lat 30. Normy Shearer, platynowej seksbomby Jean Harlow czy przełamującej stereotypy i łączącej kobiecy seksapil z męską niezależnością ubioru Katharine Hepburn.

    W filmie „Romans” (1930), z nominowaną do Oscara Garbo, Adrian spopularyzował niewielki toczek opadający na połowę twarzy (tzw. kapelusz Eugenie na cześć francuskiej cesarzowej prezentującej podobny model w XIX wieku). Jego projekty wyrażały ducha czasów w postaci stylu flapperek – nowoczesnych dziewcząt zrywających ze sztywnymi gorsetami i konwenansami (zaprezentowane m.in. przy okazji „Grand Hotel”), ale potrafiły oddać też dawny splendor pompatycznych sukni w filmach „Dama kameliowa” (1936) czy „Maria Antonina” (1938).

    Ramiona, które zainspirowały Adriana

    Największą muzą Adriana pozostawała Joan Crawford. Charyzmatyczna tancerka debiutowała na ekranie w połowie lat 20. XX wieku jako obiecujący nabytek studia MGM. Zaledwie trzy lata później do wytwórni zawędrował sam Adrian i to w Joan znalazł przyjaciółkę oraz powierniczkę. Na przekór wielu wywyższającym się gwiazdom, wywodząca się z klasy robotniczej Crawford z łatwością nawiązywała relacje z technikami czy osobami stawiającymi pierwsze kroki w branży.

    Choć pracowała już na tytuł następczyni Grety Garbo oraz królowej melodramatów, to nie onieśmielała młodego kostiumografa. Z jego pomocą wypracowała swój legendarny wizerunek i przezwyciężyła kompleksy. W pierwszych chwilach w Hollywood Joan niejednokrotnie słuchała bowiem krytycznych uwag na temat swoich szerokich ramion.

    Z Adrianem przekuli to w atut, dodając poduszki u szczytu marynarek czy sukni. Uzyskana w ten sposób przeskalowana linia ramion wyprzedzała współczesne trendy i uwydatniała niezależność oraz temperament heroin Crawford. Współpracowali ze sobą przy 28 obrazach.

    Adrian ubierał Joan przez 17 lat w wyrafinowane stylizacje, które łączyły klasyczną elegancję z nowatorskimi inspiracjami. W wielu projektach mogliśmy zauważyć wpływ królującego w dwudziestoleciu międzywojennym art déco. Charakterystyczne dla nurtu geometryczne wzornictwo, kontrastującą kolorystykę czy złocenia mogliśmy podziwiać w dramacie „Letty Lynton” (1932) czy komedii „Kobiety” (1939).

    W tej ostatniej Adrian zaprojektował stroje nie tylko dla swej symbolicznej Galatei, ale również pozostałych ikon złotej ery Hollywood: Joan Fontaine (przyszłej laureatki Oscara za „Podejrzenie”), wspomnianej już Normy Shearer, Rosalind Russell (pięciokrotnej laureatki Złotych Globów) czy Paulette Goddard (muzy Charliego Chaplina). Kostiumy do filmu z obsadą składającą się wyłącznie z aktorek cechował splendor, dbałość o detale, fantazyjne dodatki i ponadczasowe kroje nadające posągowego wymiaru sylwetkom gwiazd.

    Najsłynniejsze buty ekranu

    Szczyt kariery Adriana przypadł na 1939 rok i premierę „Czarnoksiężnika z Oz” z Judy Garland w roli Dorotki, przeżywającej niezwykłe przygody w fantastycznej krainie. Produkcja pełna niezwykłych bohaterów – charakterystycznych stworzeń – stanowiła prawdziwe wyzwanie dla kostiumografa.

    Najlepiej rozpoznawalnym elementem filmu pozostają oczywiście czerwone buciki Dorotki. Adrian ozdobił je rubinowymi cekinami w imponującej liczbie 2300 sztuk. Pantofelki stały się znakiem rozpoznawczym bohaterki i kultowym rekwizytem. W grudniu 2024 roku najsłynniejsza para butów wielkiego ekranu została sprzedana na aukcji za 28 mln dolarów, co najlepiej oddaje ich legendę.

    Kwintesencja hollywoodzkiego glamouru

    Złota era Hollywood słynęła z efektownych kostiumów, które stanowiły kropkę nad „i” wizualnej strony filmów – nie tylko tych osadzonych w historycznych realiach. Pamiętamy zjawiskową estetykę oscarowej rekordzistki i najsłynniejszej kostiumografki Edith Head (projektowała m.in. w „Oknie na podwórze”) albo lekkie, pełne dziewczęcego uroku suknie á la New Look Diora.

    Pierwszy był jednak Adrian, który zerwał z kinematografią prezentującą dość zachowawcze stroje. To on wprowadził do amerykańskiego kina garderobiany splendor godny luksusowych wybiegów, inicjując luksusową modę na ekranach. Jako jeden z pierwszych w amerykańskim przemyśle filmowym korzystał z materiałów najwyższej jakości sprowadzanych z Europy – chciał, aby jego projekty były dopracowane w najdrobniejszym szczególe, bez oszukiwania widzów retuszem z wykorzystaniem światła.

    W kreacjach Adriana uwagę zwracały ponadczasowe kroje oddające hołd kobiecej sylwetce. Opływające spódnice, błyszczące akcenty, subtelne plisy, przeszycia czy geometryczne kołnierze – to wszystko scalało elegancję z nutą nonszalancji, sprawiając, że stylizowane aktorki zapadały w pamięć i stawały się ikonami stylu.

    Znakiem rozpoznawczym projektów Adriana stał się podwyższony stan oraz wszyty w suknie szeroki pas, który uwydatniał talię. To kolejne rozwiązanie kostiumografa wyprzedzające swoje czasy i obecne we współczesnych trendach – zwłaszcza sukienkach i bluzkach z gorsetowymi wstawkami kończącymi się tuż pod biustem.

    Wyższe aspiracje

    Adrian został najlepiej zapamiętany ze swych kinowych osiągnięć, ale projektował również poza hollywoodzkim systemem. W 1941 roku po konflikcie z szefem MGM Louisem B. Mayerem kostiumograf porzucił studio, podejmując się jednak okazjonalnie projektów, które szczególnie go interesowały. Wśród nich znalazła się współpraca z Alfredem Hitchcockiem przy jego dwóch dziełach „W cieniu wątpliwości” (1943) i przy filmie „Sznur” (1948), a także popisowe kreacje dla jego muzy Joan Crawford w „Humoresce” (1946).

    W 1942 roku Adrian otworzył własny dom mody, dyktując trendy Amerykankom odciętym od paryskich wpływów z powodu II wojny światowej. Wciąż eksperymentował z formą. Nowatorskie printy łączył z uniwersalnymi, ponadczasowymi krojami podkreślającymi kobiecość. Przy jednej okazji skorzystał ze wzorów zaprojektowanych przez surrealistę Salvadora Dalego, co dowodzi jego otwartości i artystycznych wpływów.

    Przedwczesny koniec

    Z paroma wyjątkami dla X muzy, Adrian pracował w kolejnych latach na własny rachunek. W latach 50. jego firma cieszyła się renomą i urzekała przedstawicielki amerykańskiej socjety.

    W 1959 roku kreator został zaproszony do stworzenia kostiumów na potrzeby broadwayowskiej sztuki „Camelot”. Podczas pracy nad projektem Adrian doznał nagłego ataku serca, w wyniku którego odszedł 13 września tego samego roku. Miał 56 lat. Jego praca została uhonorowana pośmiertnie nagrodą Tony, czyli tzw. Oscarem środowisk teatralnych.

    Więcej o modzie znajdziecie tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY