Więcej...

    „Ostatnia królowa Paryża” Jacqueline de Ribes. Była uosobieniem francuskiej elegancji

    Świat mody żegna arystokratkę i projektantkę Jacqueline de Ribes, która odeszła 30 grudnia 2025 roku w wieku 96 lat. Była jedną z ostatnich ikon stylu, dla której elegancja i szyk definiowały kobiecą estetykę, a jej gust wywierał wpływ we wszystkich stronach świata.

    Uznawano ją za ikonę, jeszcze zanim zaprojektowała pierwszą kolekcję. Jacqueline de Ribes od początku wyróżniał ponadprzeciętny zmysł estetyczny, który przejawiał się w jej artystycznych kolekcjach i codziennym stylu. Ten ostatni był kwintesencją wyobrażenia o garderobie prawdziwej damy – łączyła luksus z wysmakowaniem i klasą.

    Ikona świata haute couture dla wielu z nas pozostanie symbolem historycznej mody, w której świadoma elegancja pełniła bazę, a nie przemijalny trend.

    Wojna i pokój

    Urodziła się w arystokratycznej rodzinie 14 lipca 1929 roku. Przywileje dorastania w dobrobycie i wpływowym towarzystwie szybko odeszły w niepamięć, gdy dziesięciolatka poznała na własnej skórze definicję słowa „wojna”.

    1939 rok wraz z siejącym katastrofę obłędem Hitlera zmienił wszystko. W trosce o bezpieczeństwo rodzice Jacqueline wysyłali dziewczynkę wraz z rodzeństwem do odległych od rodzinnego Paryża regionów i rezydencji krewnych.

    Rozłąka, strach i nieustanne widmo okupantów, którzy zarekwirowali ich dom, nie pozostawiły de Ribes obojętną. Zmuszona do przyspieszonego kursu dojrzewania tuż po wojnie wyszła za mąż i nigdy nie przestała pałać nienawiścią do wszelkich przejawów reżimu. W małżeństwie, tak jak w ojczyźnie, ceniła wolność i niezależność. Była ponadto filantropką, pozostając świadoma nierówności szans w podzielonym społeczeństwie.

    Stylowa „królowa” Paryża

    Jacqueline jako żona hrabiego Edouarda de Ribes mogła oddać się swym artystycznym pasjom. Sztuka koiła jej powojenne traumy, dawała satysfakcję i poczucie nieskrępowanej wolności. W latach 50. XX wieku arystokratka próbowała swych sił w teatrze, projektowaniu wnętrz i dziennikarstwie.

    Jednocześnie przykładała sporo uwagi codziennym stylizacjom. Jacqueline wyrażała językiem mody samą siebie, a że jej styl życia uznalibyśmy za esencję prawdziwej damy z wyższych sfer, to jej garderoba podobnie pozostaje znakiem luksusu dziś znanym niemal wyłącznie z kart klasycznych powieści i starych zdjęć.

    De Ribes brylowała na francuskich salonach. Otoczenie pozostawało pod wrażeniem jej osobliwego smaku i nieskazitelnego wizerunku. Fotografował ją zafascynowany jej szlachetną, iście posągową urodą Richard Avedo. Mistrz krawiectwa Oleg Cassini wspominał ją natomiast jako „elegancką aż do granic rozproszenia uwagi”.

    W 1956 roku po raz pierwszy trafiła na międzynarodową listę najlepiej ubranych sław, a sześć lat później została wpisana do Fashion Hall of Fame. Jako klientka Yvesa Saint Laurenta czy Valentino Jacqueline była jednocześnie muzą legendarnych projektantów.

    Dom mody na własnych warunkach

    Co znamienne, wspomniani kreatorzy nie tylko tworzyli dla Jacqueline stroje, ale też z uznaniem słuchali jej wskazówek. Paryska arystokratka lubiła dodawać od projektów coś od siebie i nie brakowało jej kreatywności. To sprawiło, że obserwujący jej modowy zmysł Laurent nakłonił de Ribes do samodzielnego projektowania.

    W latach 80. zadebiutowała autorskimi kolekcjami balansującymi między haute couture a ready-to-wear. Projekty ukierunkowała na rynek amerykański. Modowe dzieła Jacqueline prezentowały wokalistka Cher, aktorki Joan Collins i Raquel Welch, a także ikona telewizji Barbara Walters czy autorka bestsellerowych romansów Danielle Steel.

    Moda w rozumieniu Jacqueline de Ribes oznaczała przede wszystkim oryginalne spojrzenie na klasykę. Prostota krojów, neutralna kolorystyka i minimalistyczne wzornictwo to definicja elegancji, która często może zdawać się zachowawcza i… nudna. De Ribes czyniła jednak z klasycznych rozwiązań nieoczywiste kolekcje, które pozostawały jedyne w swoim rodzaju – wyrafinowane i pełne luksusowego powabu, a przy tym wciąż niesztampowe, tak, jak ich autorka.

    Dziedzictwo

    Jacqueline de Ribes stała się uosobieniem paryskiego szyku oraz kobiecą ikoną mody zarówno na poziomie prywatnego stylu, jak i dorobku projektantki, która zawojowała międzynarodowy rynek. Skrywała jednak wiele innych nieoczywistych talentów.

    Była producentką teatralną i telewizyjną. Omal nie zagrała w filmie Luchino Viscontiego (projekt anulowano ze względu na stan zdrowia reżysera), wystawiła baletową interpretację „Kopciuszka” z Geraldine Chaplin (córką słynnego komika) w obsadzie. Przekazała finanse na produkcje telewizyjne wspierające UNICEF.

    Zostanie zapamiętana jako filantropka, aktywistka i mecenaska sztuki. Jacqueline de Ribes aktywnie wspierała fundacje artystyczne, muzea oraz akcje na rzecz humanitaryzmu. Opowiadała się za ekologią i ochroną przyrody, m.in. walcząc o uznanie śródziemnomorskiej wyspy Espalmador za rezerwat.

    Jacqueline de Ribes pozostawała ikoną w każdej dziedzinie. Jej styl scalający nieśmiertelną klasykę z niezależnością, a także życiowa postawa tworzą spuściznę, która wciąż inspiruje.

    Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY