Córka legendy, która sama stała się legendą
Anjelica Huston – potomkini amerykańskiego reżysera Johna Hustona, autora „Sokoła maltańskiego” i „Afrykańskiej królowej” oraz primabaleriny Ricki Somy – urodziła się 8 lipca 1951 roku w Santa Monica. Mając utalentowanych rodziców, dorastała w fascynacji światem sztuki i kina. Jej ojciec nie chciał jednak, aby podążała jego ścieżką. Znał od podszewki wszelkie gorzkie aspekty życia na świeczniku. Los zadecydował inaczej.
Już jako nastolatka zastąpiła Deborah Kerr w „Casino Royale” (1967) z uniwersum przygód Jamesa Bonda. Aktorstwo wciąż traktowała jako przygodę i jedną z opcji. Występowała pod okiem własnego ojca m.in. w obrazie „Spacer z miłością i śmiercią” (1969), a równolegle rozwijała karierę modelki. Pozowała przed obiektywem Richarda Avedona i Boba Richardsona, z którym nawiązała kilkuletni romans.
Życiowe tragedie wystawiały ją na próbę od wczesnych lat. Dotkliwie przeżyła nagłą śmierć matki, która zginęła w wypadku samochodowym w wieku 39 lat. Ból po jej stracie starała się tłumić intensywną pracą. Anjelica zapisała się nawet na profesjonalne lekcje aktorstwa, które miały okazać się przepustką do jej wielkiej sławy.
Nauka się opłaciła. W 1986 roku Anjelica Huston została uhonorowana Oscarem za drugoplanową rolę Maerose Prizzi w gangsterskim klasyku „Honor Prizzich” (1985) w reżyserii jej ojca Johna Hustona. Do popkultury na stałe przeniknął ponadto jej mroczny i błyskotliwy zarazem portret Morticii Addams z czarnej komedii „Rodzina Addamsów” (1991). Równie kultową kreację stworzyła w „Wiedźmach” (1990) jako przewodnicząca sabatu czarownic. Wciąż nie opuszcza ekranu – w tym roku oglądaliśmy ją w „Ballerinie. Z uniwersum Johna Wicka” (2025).
Miłosny rollercoaster
Burzliwym rozdziałem życia Anjelici Huston pozostaje jej związek z Jackiem Nicholsonem, trzykrotnym laureatem Oscara. Nie jest tajemnicą, że znakomity aktor „Lotu nad kukułczym gniazdem” czy „Chinatown” łączy talent z kontrowersyjną osobowością. Tytuł skandalisty przyniosło mu zwłaszcza niepoprawne uwielbienie dla kobiet, o którym przekonała się sama Anjelica. Pozostawali parą przez 17 lat. Choć nie stanęli na ślubnym kobiercu, dla Huston ich relacja była tą najważniejszą. Zdaje się, że Jack również ją kochał w przeciwieństwie do niezliczonej liczby kochanek. Po latach wyrażał skruchę, ale nie potrafił w porę dochować wierności…
Jego romanse były zbyt bolesnym ciosem dla Anjelici, która z tego powodu wielokrotnie znajdowała się na skraju załamania nerwowego. Ich kilkunastoletnia relacja była pasmem rozstań i powrotów, obietnic oraz rozczarowań. Anjelica dowiadywała się o kochankach partnera w najgorszy z możliwych sposobów. Czasami wpadała na nie podczas spaceru z Jackiem, innym razem znajdowała w rzeczach ukochanego kosmetyki innej kobiety.
Podczas ich wieloletniego związku Jack Nicholson doczekał się nawet dzieci z innymi kobietami. Anjelica wciąż nazywała go miłością swojego życia, ale wiedziała, że dłużej nie zniesie emocjonalnego piekła. Uciekła z toksycznego związku, po tym jak aktor wyśmiał jej sugestie dotyczące ślubu.
Dziś Anjelica i Jack są przyjaciółmi. W jednym z wywiadów aktorka wyznała, że odbywają rozmowy telefoniczne. Podczas tegorocznych pożarów w Hollywood, przez które wiele gwiazd straciło dach nad głową, Nicholson oferował dawnej ukochanej nocleg na wypadek niebezpieczeństwa. „To było rozdzierająco słodkie”, komentowała Anjelica. Jego kontakt z eksmiłością to dobra informacja dla zaniepokojonych fanów, którzy obawiają się o wycofanie z życia publicznego chorującego na demencję idola.
Inspiracja
Wiosną 2025 roku w rozmowie z magazynem „People” Anjelica Huston wyjawiła, że ma za sobą zwycięską walkę z rakiem. Diagnozę poznała tuż po premierze filmu „John Wick 3” (2019). Przez lata ukrywała ten fakt ze względu na potrzebę prywatności, ale zdecydowała się przerwać milczenie, aby zachęcić innych do regularnych badań i dbania o zdrowie. W wywiadach unika szczegółów dotyczących nowotworu, informuje jednak, że od czterech lat pozostaje „wolna od choroby”.
„Udało mi się to przetrwać i jestem z siebie dumna. To nie przyszło łatwo. Był to ogromny szok, ale uświadomiło mi to, czego nie powinnam robić i gdzie nie powinnam docierać. Jednym z tych miejsc było branie życia zbyt poważnie. Teraz, gdy nadarza się okazja, śmieję się i staram się nie robić z wszystkiego wielkiego problemu” – opowiada gwiazda o wewnętrznej zmianie, którą zainicjował w niej trudny etap życia.
Wyjawienie sekretu ma na celu podnieść innych chorych na duchu. „Życie jest kruche i wspaniałe. Daje ci to również poczucie, że świat jest wielki, a ty możesz mu w jakiś sposób dorównać” – dodaje w emocjonalnych słowach.
Więcej o sylwetkach kobiet znajdziecie tutaj.



