Więcej...

    „Chcemy, aby nasza muzyka pomogła słuchaczom trochę zwolnić w codziennym życiu i ukoić myśli”

    Youth Novels to powstały w Wągrowcu duet, tworzący muzykę będącą połączeniem alternatywnego popu, ambientu oraz brzmień akustycznych. Z Anią Babrakowską i Emilem Nowakiem porozmawialiśmy m.in. o Abbie, nadziei, współpracy z ikonami muzyki elektronicznej oraz o zabawnej sytuacji, która przydarzyła im się podczas pewnego koncertu.

    Elvis Strzelecki: Wyobraźcie sobie Wasz idealny rave. Gdzie się odbywa? Kogo na nim spotykacie?

    Emil Nowak: Myślę, że najlepszy rave to ten niespodziewany, zupełnie nieplanowany. Chciałbym móc znaleźć się kiedyś w zupełnie obcej przestrzeni, nieznanej mi do tej pory, w której mógłbym np. przeżyć najlepszy rave mojego życia.

    Ania Babrakowska: Nie jestem bywalczynią rave’ów, więc ciężko mi się odnieść, ale na pewno kiedyś spróbuję.

    Nie bez kozery pytam was o rave, tego typu imprezy bowiem kojarzą się z eskapizmem, podobnie jak Wasza muzyka, choć stylistycznie bardziej pasuje do chillout roomu. Jak Wy postrzegacie własną twórczość? Czy chcecie, aby była dla słuchaczy formą ucieczki od codzienności?

    Emil Nowak: Jest to jedno z naszych założeń przy tworzeniu muzyki, a także powód, dla którego zaczęliśmy to robić. Sam często szukam płyt, utworów innych artystów, przy których mogę w pewien sposób odciąć się od rzeczywistości. Jest to pewnego rodzaju błądzenie w poszukiwaniu nowego.

    Ania Babrakowska: Na pewno jest w tym coś wspólnego. Wydaje mi się, że nasze piosenki tworzą atmosferę intymności i przez to mogą być dobrym tłem do spędzenia chwili dla siebie, aby odetchnąć i wyłączyć się od świata. Chcemy, aby nasza muzyka pomogła słuchaczom trochę zwolnić w codziennym życiu i ukoić myśli.
    Powróćmy na chwilę do przeszłości – co mają ze sobą wspólnego Wągrowiec, Lykke Li i dwójka szesnastolatków?

    Ania Babrakowska: Oboje pochodzimy z Wągrowca, tam też dorastaliśmy i tam stawialiśmy nasze pierwsze muzyczne kroki. Znamy się prawie całe nasze życie i zawsze mieliśmy wyjątkową nić porozumienia. Początkowo graliśmy covery, śpiewaliśmy też w szkolnym chórze, ale później zainspirowani ulubionymi artystami, zaczęliśmy pisać własny materiał, który zebraliśmy na naszej pierwszej EP „I Used To Wreck it All”, wydanej w 2016 roku. Nie byłam wtedy zbyt odważna, jeśli chodzi o śpiewanie przed innymi i wydobywanie swojego głosu, więc była to dla mnie długa droga. Wspólna praca nad Youth Novels pomogła mi się ośmielić i obecnie koncertowanie to jedna z moich ulubionych rzeczy w życiu.

    Emil Nowak: Znamy się z Anią od zerówki. Pierwsze kroki w muzyce stawialiśmy w podstawówce, spotykając się i próbując coverować utwory naszych ulubionych wykonawców. Po jakimś czasie przerodziło się to w chęć napisania własnych piosenek. Wszystko odbywało się na zasadzie prób i błędów, nie mieliśmy żadnego doświadczenia w pisaniu i nagrywaniu. Jednak pragnienie wydawania własnego materiału, dzielenia się nim z ludźmi jest u nas bardzo silne, co pomaga w radzeniu sobie z wieloma problemami, napotykanymi na tej drodze.

    A jak to jest z ABBĄ? W jednym z wywiadów powiedzieliście, że zdarza Wam się ich posłuchać. Guilty pleasure czy autentyczna przyjemność?

    Ania Babrakowska: To ja wspomniałam o ABBIE. Naprawdę lubię ich muzykę i nie ukrywam tego. Nie cały repertuar jednakowo, ale wciąż znajduję tam wiele pięknych piosenek, np. „My Love, My Life”. Lubię też filmy „Mamma Mia” zainspirowane ich piosenkami i to jest coś, co mogę nazwać guilty pleasure.

    Skoro mowa o guilty pleasure – macie listę utworów, o których słuchanie nikt by Was nie podejrzewał?

    Emil Nowak: Nie wiem, czy mam taką listę utworów. Myślę, że pod tym względem jestem dość przewidywalny.

    Ania Babrakowska: Wraz z moimi znajomymi mamy wyjątkową imprezową playlistę, na której znajdują się polskie i zagraniczne hity z lat 2000-2010, czy różne dziwne hity internetu. Można znaleźć tam dużo skarbów, ale i dużo zaskoczeń.

    Kiedy słucha się Waszych piosenek, ma się wrażenie, że wychodzą one z mroku, by dać słuchaczowi światło. Czy zgodzilibyście się ze stwierdzeniem, że ich wspólnym mianownikiem jest nadzieja? Jak wy definiujecie nadzieję?

    Ania Babrakowska: Na naszej ostatniej trasie koncertowej wielu słuchaczy podzieliło się z nami bardzo osobistymi historiami. Świadomość, że nasza muzyka może pomóc komuś w trudnym momencie, jest czymś niewiarygodnie poruszającym i to jest dla nas właśnie nadzieja. Nawet jeśli przechodzimy przez trudny czas w życiu, wyrzucenie i ubranie tego w słowa oraz dźwięki, może ostatecznie przynieść coś, co jest ponad wszystkimi negatywnymi emocjami. Tak jak w naszej piosence „As A Stone” – „The sky is always blue, even through the darkest clouds” (Niebo jest zawsze niebieskie, nawet pomimo najciemniejszych chmur). Nie widzimy tego na horyzoncie, ale w końcu wyjdzie słońce i poczujemy się lepiej.

    Emil Nowak: Chcielibyśmy, by w naszych utworach ludzie odnajdywali cząstkę siebie, emocje, z którymi mogą się utożsamić. Szczerość jest dla nas najważniejsza, chcemy dawać w utworach siebie, niczego nie udawać, a nadzieja pomaga nam w tym wytrwać, dlatego tak bardzo może być ona zauważalna w naszych piosenkach.

    Macie na swoim koncie współpracę z ikonami elektronicznego grania – Ferrym Corstenem oraz Frankiem Wiedemannem. Jak doszło do współpracy z nimi? Kto był jej inicjatorem?

    Emil Nowak: Początek tej współpracy miał miejsce w pandemii. Czuliśmy silną potrzebę stworzenia nowych utworów z osobami z zewnątrz, spoza naszego podwórka muzycznego. Oczywiście warunki wówczas nie były sprzyjające, ale podejmowaliśmy takie próby. Wszystkie te wspólne działania były procesem bardzo organicznym. Każdy zaangażował się od samego początku.

    Ania Babrakowska: Ostatni czas nauczył nas, że trzeba próbować i nie bać się spełniania marzeń. Zarówno z Frankiem, jak i Ferrym było tak, że odezwaliśmy się do osób, z którymi pracują z propozycją kolaboracji, załączając demo piosenek, a oni bardzo szybko odpisali, że podoba im się to, co robimy i chcieliby spróbować stworzyć coś razem z nami. Ze względu na pandemię pracowaliśmy zdalnie, kontaktowaliśmy się mailowo i przez Zooma. Mimo barier udało nam się połączyć wspólne wizje i stworzyć wspaniałe piosenki. „Hands”, które stworzyliśmy z Ferrym Corstenem, pojawiło się w serialu „Zachowaj Spokój” Netflixa, na podstawie powieści Harlana Cobena, co było dla nas idealnym docenieniem wspólnej pracy.

    Wasza twórczość przynosi spokój, ukojenie. Pamiętacie jednak najbardziej szaloną sytuację, jaka przydarzyła się Wam w studiu lub na koncercie?

    Emil Nowak: Bardzo ważne są ostatnie minuty przed wyjściem na scenę, uspokojenie własnych myśli, świadomość przestrzeni, bycia tu i teraz. Niestety często zbyt duża ilość bodźców w tym przeszkadza i trudno o skupienie. Ja ostatnio przed samym wyjściem na scenę w jednym z miast nie potrafiłem się zupełnie uspokoić. Jedna sytuacja rozbawiła mnie do tego stopnia, że pierwszy utwór to był śmiech przez łzy. Po jego skończeniu musiałem poprosić słuchaczy o chusteczki. Dalej już nastąpiła pełna powaga, ale czasami właśnie ciężko o pełne skupienie. Jedyne, co możesz zrobić, to przeprosić.

    Jakie macie plany na obecny czas? Koncerty, singiel, EP-ka, a może album?

    Ania Babrakowska: Właśnie zakończyliśmy wiosenną trasę koncertową. Zagraliśmy w 8 polskich miastach dla wspaniałej publiczności. Latem chcemy skupić się na pracy nad debiutanckim albumem, czujemy, że już czas. Planujemy też kolejne koncerty na jesień.

    Na koniec pytanie bonus – jakie miejsce na ziemi uznajecie za tak wyjątkowe, że moglibyście zamieszkać tam choćby jutro?

    Ania Babrakowska: Ja wciąż szukam takiego miejsca. Na co dzień potrzebuję dużo słońca, aby nie wpadać zbyt mocno w melancholię. Polska jesień i zima często bywają zbyt przytłaczające i nie czuję, że wykorzystuję wtedy w pełni swój czas. Zobaczymy, gdzie wyląduję.

    Emil Nowak: Podobnie jak Ania potrzebuję słońca i często myślami odlatuję do południowych krajów Europy. Myślę, że mógłbym w każdej chwili przenieść się np. do Hiszpanii.

    Youth Novels – As A Stone

    Youth Novels – Hands

    Youth Novels – Blue (Official video)

    Youth Novels feat. Frank Wiedemann – 2NITE (Official Video)

    Więcej o muzyce znajdziesz tutaj.

    ZOSTAW ODPOWIEDŹ

    Proszę wpisać swój komentarz!

    Akceptuję Politykę prywatności / RODO i Regulamin serwisu

    Proszę podać swoje imię tutaj



    Inne w kategorii

    PARTNERZY