Dzięki tym kilku prostym, makijażowym trikom twój makijaż będzie wyglądał jeszcze lepiej!

Dzięki tym kilku prostym, makijażowym trikom twój makijaż będzie wyglądał jeszcze lepiej!
Fot. Unsplash

Makijaż. Jedne z nas robią go codziennie, inne malują się tylko na wielkie wyjścia. Niezależnie od tego, warto wiedzieć, na co zwrócić uwagę przy jego wykonaniu. Tych kilka trików sprawi, że twój make-up będzie wyglądał jeszcze lepiej!

Korektor nie tylko pod oczy

By nasze spojrzenie było świeże, a zasinienia pod oczami niewidoczne, warto użyć korektora w kolorze jasnego beżu, a nie kolorów morelowych, gdyż one jeszcze bardziej potęgują efekt zasinienia.

Korektor jaśniejszy (nawet do dwóch tonów od podkładu) nakładamy pod oczy, ale dobrze jest rozjaśnić nim także górną powiekę. Warto zaznaczyć, że gdy decydujemy się nałożyć korektor w tych miejscach, nie należy wcześniej nakładać na nie podkładu, ponieważ zbyt duża ilość kosmetyków, w przypadku drobnych zmarszczek i kurzych łapek, będzie je bardziej uwidaczniać. Korektor wtłaczamy (najlepiej gąbeczką) tak, by zachować płynne przejścia pomiędzy nim a podkładem.

Konturowanie twarzy

Twarz, na którą nakładamy tylko podkład, ma wyrównany koloryt, ale jeśli zależy nam na „efekcie wow”, możemy ją wykonturować. To poprawi wygląd twarzy, gdyż policzki optycznie wydadzą się bardziej uniesione i będzie ona wyglądać smuklej.

Twarz najlepiej konturować przy użyciu jasnego i ciemnego korektora, wtłaczając i rozcierając je przy pomocy gąbeczki do makijażu.

Jasny korektor nakładamy w miejscu pomiędzy brwiami, na środku czoła. Ciemny korektor nakładamy natomiast na policzkach, tworząc linię od środka ucha w stronę kącika ust, ale nie dojeżdżając do niego, a kończąc linię tuż przy bruzdach nosowo-wargowych. Rozcieramy ją koniecznie do góry.

Ciemny korektor nakładamy także na linii żuchwy i wzdłuż linii włosów. Jednak osoby, które mają niskie czoło, nie powinny go konturować.

Pamiętajmy, że jasny korektor optycznie uwypukla miejsca, na które go nakładamy, natomiast ciemny będzie optycznie je wygaszał. Ta gra kolorami i światłem pomoże nam nadać całej twarzy smuklejszy i bardziej wyraźny kształt.

Fot. Unsplash

Zgrabny nosek

Wiele kobiet marzy o smukłym nosie. Ten efekt możemy uzyskać, używając w tym celu korektorów.

Jasny odcień korektora nakładamy wzdłuż grzbietu i na koniuszek nosa. Natomiast ciemny korektor cienkimi liniami również nakładamy wzdłuż nosa, ale nieco poniżej jego grzbietu, otaczając linię narysowaną wcześniej jasnym korektorem. Konturowanie nosa kończymy obrysowując łukiem szczyt końcówki nosa. Każdy z korektorów wtłaczamy gąbeczką.

Usta jak u Kim Kardashian

Tak! Przy użyciu ciemnego korektora, możemy konturować także usta! Na całej długości dolnej wargi, na granicy jej czerwieni, nakładamy cienką linią ciemny korektor. To samo robimy na górnej wardze, ale tu prowadzimy krótszą linię – obrysowując na granicy czerwieni wargowej łuk kupidyna i przeciągając nieznacznie tę linię. Następnie korektor wtłaczamy gąbeczką, dążąc jak uprzednio, do zatarcia wyraźnych granic pomiędzy wcześniej nałożonym podkładem a korektorem. W ten sposób uwydatnimy optycznie nasze usta!

Brwi z charakterem

Nie da się nie zgodzić, że brwi dodają naszej twarzy charakteru. Dlatego je także warto podkreślić! Włoski czeszemy. Następnie przystępujemy do konturowania.

W bardzo prosty sposób możemy zrobić to przy użyciu cieni do brwi, dobierając ich kolor pod kolor włosów i oprawy oka. Brwi nie mogą być zbyt ciemne na całej powierzchni. Ważne, by wyglądały naturalnie i nie były przerysowane. Dobrze jest je wycieniować, robiąc tzw. efekt ombre – przy czym początek brwi powinien być jaśniejszy i przybierać na intensywności zmierzając od środka do końcówki brwi. W tym celu możemy narysować cienkim pędzelkiem kreskę w dolnej linii brwi, a następnie rozcierać ją ku górze w stronę wzrostu włosków.

Oczy szeroko otwarte

Na linię wodną możemy nałożyć cielistą konturówkę. Powiększy ona oko, a kiedy jesteśmy zmęczone – da efekt wypoczętego spojrzenia. Możemy też wybrać czarną kredkę, która nałożona na linię wodną podkreśli nasze oczy, dając dodatkowo efekt zgęszczenia dolnej linii rzęs.

Jeśli wykonujemy lekki makijaż dzienny, rozświetlamy na początku górną powiekę, nakładając jasny cień z palety beży, a następnie zajmujemy się konturowaniem oka cieniem ciemniejszym. Konturowanie oka rozpoczynamy, nakładając ciemny cień na powiekę dolną cienkim pędzelkiem. Następnie wyciągamy linię od dolnej powieki, kierując ją ku górze w stronę skroni. Ta linia wyznaczy nam granicę dla konturowania później powieki górnej i w ten sposób unikniemy efektu opadniętego kącika oka. Oko będzie optycznie bardziej otwarte. (Tę samą zasadę możemy zastosować przy konturowaniu kształtu oka w tworzeniu makijaży nieco ciemniejszych, wieczorowych).

Pamiętajmy, że konturując oko, należy zmierzać do kształtu migdała. By uzyskać naturalny efekt, cienie rozcieramy, czyli blendujemy pędzelkiem tak, by tworzyły płynne przejścia, pomiędzy sobą i skórą, która nie jest nimi pomalowana.

Idealna kreska

Kredka lub eyeliner podkreśli jeszcze bardziej nasze spojrzenie. Kredka (szczególnie miękka) da efekt lżejszy niż eyeliner, możemy ją także rozetrzeć, zyskując bardziej naturalny efekt.

Kreskę rysujemy opierając pędzelek lub kredkę delikatnie na rzęsach. Końcówkę przy zewnętrznym kąciku oka najlepiej robić na otwartym oku i wyprowadzić ją od dolnej linii wodnej, jak w przypadku cieni. Wówczas unikniemy efektu optycznego opadania kącików oczu.

Usta malowane szminką

Jeśli zależy nam na kształtnych i pięknych ustach, prócz korektora, który pomoże je uwydatnić, nie zapominajmy o konturówce i szmince!

By uzyskać efekt powiększonych ust, możemy obrysować ich kontur odrobinę szerzej. Warto zacząć jednak ich obrysowywanie od zewnętrznego kącika do środka ust. Wówczas z mniejszym prawdopodobieństwem unikniemy ścinania ich kształtu. Aby uwydatnić je jeszcze bardziej, możemy także obrysować je o dwa tony ciemniejszą konturówką niż kolor szminki, którą będziemy później wypełniać kontur.