Jak bardzo autentyczność jest poszukiwanym dobrem?

Jak bardzo autentyczność jest poszukiwanym dobrem?
Magdalena Sobecka, fot. Beata Muchowska fotografie

Można wyraźnie dostrzec, że autentyczność jest dziś dość popularnym terminem. Naturalne słuchanie, autentyczny przekaz marketingowy, prawdziwe historie o sobie w biografii, autentyczność w biznesie, autentyczna relacja, naturalni liderzy i naturalne rodzicielstwo to tylko niektóre zwroty powtarzające się, gdy mówimy o autentyczności.

Żyjemy w czasach, w których istnieje wiele możliwości ubarwiania rzeczywistości na portalach społecznościowych, sztucznego kreowania wizerunku, posługiwania się cudzą tożsamością, przesyłania nieprawdziwych informacji, zakładania fikcyjnych  kont w mediach społecznościowych. Nic dziwnego, że rośnie zapotrzebowanie na życie w zgodzie ze sobą z naciskiem na „prawdziwe”.

Wokół autentyczności pojawiło się wiele definicji. Tyle skojarzeń, ilu ludzi. A jest ich miliardy i każdy z nich inny, z wyjątkową historią życia i różnymi doświadczeniami.

Jak podaje internetowy „Słownik języka polskiego” autentyczny to:

1. «zgodny z rzeczywistością»

2. «niebędący kopią, falsyfikatem ani przeróbką»

3. «szczery, niekłamany, prawdziwy»

4. «niewątpliwy, wielki, prawdziwy – używane dla podkreślenia jakiejś cechy»

[...]. ” (sjp.pwn.pl/)

Z czym na ogół kojarzy nam się słowo autentyczność?

Popatrzmy na to z szerszej perspektywy, bo jak wcześniej wspomniałam, tyle skojarzeń, ilu ludzi, np.:

● bycie naprawdę sobą;

● uświadomienie sobie, kim faktycznie jestem;

● próba odnalezienia siebie;

● pokora, akceptacja i przyjęcie prawdy o sobie;

● wyrażanie siebie w prawdzie i w szczerości;

● zauważenie pozorów, masek i fałszu w swoim życiu;

● zachowanie zgodne z hierarchią wartości;

● kontakt ze swoimi emocjami i ze swoim prawdziwym „ja”;

● zwracanie uwagi na swoje potrzeby;

● spójność;

● slogan marketingowy;

● porzucenie masek i ról aktorskich;

● wierność sobie i konsekwencja;

● strategia na budowanie marki osobistej;

● pokazanie drugiej strony medalu, tzw. niedoskonałości, porażek, zmęczenia itd.;

● zgodność między światem zewnętrznym a wewnętrznym, między czynami i słowami a myślami i uczuciami;

● proces, w którym uczymy się ciągle siebie.

Ta lista nie jest zamknięta.

W jakich sytuacjach możemy mieć z autentycznością lub jej brakiem do czynienia?

Czasem czujemy, że z czymś się wewnętrznie nie zgadzamy.

Kasia jest 7-letnią dziewczynką mieszkającą z matką i ojcem w małym mieszkaniu. Pewnego wieczoru mała Kasia usłyszała głos ojca, który wrócił do domu później niż zwykle. Szybko wyjrzała z pokoju i pobiegła przywitać się z tatą. Zachowywał się dość dziwnie. W końcu zapytała:

- Tata, jesteś pijany?

Wtem odezwała się mama:

- Kochanie, tata jest po prostu zmęczony.

W głowie Kasi, dla której rodzice są pewnym ideałem, pojawia się konflikt między tym, co widzi i czuje, a tym, co słyszy od bliskiej osoby.

Nie zastanawiając się dłużej, pobiegła prosto do siebie.

Ta sytuacja i wiele innych, które wydarzyły się z biegiem czasu, sprawiły, że po drodze wycofywała się ze swoich myśli. Obecnie korzysta ze wsparcia psychoterapeutycznego. Jej marzeniem jest żyć w zgodzie ze sobą. Wierzy, że jeśli będzie lojalna wobec siebie, wzrośnie jej poczucie własnej wartości i sprawczości.

Dla niektórych osób poczucie przynależności do grupy jest ważne.

Jest wtorek. Ponownie spotykamy się online. W połowie naszej rozmowy Agnieszka mówi:

– Moi koledzy w pracy mają inny obraz jakiejś części mnie, który jest daleki od tego, kim naprawdę jestem. To trudne, bo na pewnym poziomie czuję, że prawie cały czas muszę być uśmiechnięta i miła.

Z relacji Agi uświadomiłam sobie, że robimy coś wbrew sobie w obawie, co pomyślą o nas inni. Zakładamy świadomie / nieświadomie maski dla różnych ludzi i w różnych sytuacjach, które np. chronią nas przed krytyką i odrzuceniem, ale także przed nieprzyjemnymi emocjami. Dopiero po jakimś czasie będąc w jakieś grupie, możemy zauważyć, że nie jesteśmy do końca sobą.

W dobie krótkich wiadomości, komunikacji online i scrollowania potrzebna jest umiejętność takiego pisania, żeby nasz odbiór był jak najbardziej zgodny z nami.

Dlaczego to takie ważne?

Po pierwsze możemy być przyjaznymi osobami, natomiast przez formę, niewłaściwą interpunkcję, brak lub nadmiar emotikonek (oddają naszą energię) w treści wiadomości lub w publikacjach, możemy wydawać się już nieempatyczni. Po drugie brak zrozumienia intencji u nadawcy wiadomości, jej niewłaściwa interpretacja może powodować niepotrzebne napięcia wśród pracowników. Komunikaty pisemne są o tyle trudniejsze do zrozumienia niż rozmowa twarzą w twarz, ponieważ nie widzimy ekspresji, emocji, mimiki twarzy i gestów.

Bycie autentycznym oznacza wyznaczanie zdrowych granic.

Zdarza się, że w kontaktach z innymi nie wyrażamy swojego zdania, ponieważ nie chcemy urazić innych, a czasami nie odzywamy się, ponieważ ryzyko odrzucenia wydaje się zbyt wysokie. Poświęcamy swój czas, energię i szczęście dla innych, kosztem siebie i najbliższych.

Autentyczność wiąże się z asertywnością, czyli ze zdrowym szacunkiem do siebie i innych oraz umiejętnością stawiania jasnych granic i respektowaniem granic innych.

Dzięki asertywnym komunikatom (nie mylić z arogancją), możemy wyrazić siebie i minimalizować rozbieżność między tym, co czujemy i myślimy, z tym, co mówimy i robimy, aby było to spójne z nami.

Autentyczność wiąże się z wieloma dylematami, konsekwencjami i narażona jest na szwank.

Ludzie reagują na autentyczność. Kupują od osób, od których czują intencje z serca i szczerość lub z którymi się identyfikują.

Niektóre marki osobiste nie chodzą na kompromisy i stawiają granice, odmawiając różnym płatnym ofertom i lukratywnym propozycjom, ponieważ nie są zgodne z ich wartościami. Chcą pozostać sobą i osiągnąć na swoich zasadach sukces zawodowy i spełnienie.

Zapytałam ostatnio Ewę Wilmanowicz, autorkę książek m.in. o budowaniu marki osobistej w dobrym stylu, co myśli o autentyczności osób budujących obecność w internecie i konsekwencjach z niej wynikających:

„Wiele osób wpada w pułapkę autentyczności i chcąc być za wszelką cenę

autentycznymi, niejako wpuszcza obcych ludzi do prywatnych, a wręcz intymnych

obszarów życia, takich jak osobiste problemy, bliscy, rodzinne momenty. Poddając

ocenie tak wrażliwe obszary życia narażamy się na ingerencję obcych ludzi w naszą

prywatność, ale również na niebezpieczeństwa takie jak cyberprzestępczość,

włamania czy porwania, dlatego trzeba postawić sobie jasne granice prywatności i

dzielić się tylko takimi obszarami naszego życia, które stanowią potwierdzenie

poglądów, wartości i pomagają realizować cel, dla którego budujemy w sieci swoją

markę.”

Jak być spójnym z tym, co chcę i z tym, co robię i komunikuję?

Punktem wyjścia do szukania swojej autentyczności z pewnością będzie Twoja odpowiedź na pytanie, jakie wartości są dla Ciebie najważniejsze.

Chodzi o takie wartości, które są dla Ciebie teraz istotne i które rzeczywiście są Twoje.

A skąd możesz wiedzieć, czy coś jest zgodne z Tobą?

No cóż, gdy żyjesz w zgodzie ze swoimi zasadami, gdy nie czujesz napięcia i gniewu, odczuwasz spokój i wewnętrzną harmonię.

Istnieje wiele metod, dzięki którym możemy być autentyczni – publicznie, prywatnie, a przede wszystkim z samym sobą. Chociażby obserwowanie, poznawanie, słuchanie i uczenie się siebie.

Pomocne będzie cykliczne zadawanie sobie poniższych pytań:

● Czy to jest prawda?

● Czy jestem szczera przed samą sobą?

● Czego ja potrzebuję?

● Czy to, co robię, jest tym, czego ja chcę?

● Czy ja tego rzeczywiście chcę?

● Jak ja się z tym czuję?

● Czy ja tak myślę? Czy to, co myślę, jest rzeczywiście moje?

● Co jest dla mnie ważne?

Na początku może być Ci trudno odkrywać, co tak naprawdę jest Twoje. Jednak z czasem odpowiedzi przyjdą same.

Podsumowanie.

Droga do życia w pełnej autentyczności jest może długim i złożonym procesem związanym z  lepszym poznawaniem siebie, swojego usposobienia, temperamentu, tym bardziej że z biegiem lat stale się zmieniamy. Z mojego doświadczenia i obserwacji widzę, że coraz częściej szukamy drogi do siebie. Wszystko wokół się zmienia, jesteśmy bombardowani masą nieprawdziwych informacji. Uwierają nas sztywne ramy, ludzie w krawatach i koszulach. Podważamy  staropolskie przysłowia, które narzuciły nam pewien styl myślenia i zachowania na długie lata, jak np. „Pokorne cielę dwie matki ssie”. Z różnych powodów, w tym też historycznych uwarunkowań, Polacy należą do krajów o wyraźnie niskim stopniu zaufania wobec instytucji, innych ludzi, ale i również wobec siebie samych. Jak myślisz, komu najbardziej powinno zależeć na byciu autentycznym, czyli na życiu w zgodzie ze sobą?

Głęboko wierzę, że nikt oprócz nas samych nie wie lepiej, czy jesteśmy autentyczni, czy też nie.

Drzemiący w nas potencjał może być jednak uwolniony, kiedy na nowo uwierzymy w siebie i weźmiemy sprawy w swoje ręce.

W artykule dzielę się swoimi spostrzeżeniami z pracy z ludźmi, jak i moimi obserwacjami z różnych perspektyw. Usłyszane wypowiedzi zawarłam w formie luźnych myśli, do dalszego indywidualnego rozważania.

Magdalena Sobecka jest doradcą, konsultantem, certyfikowanym trenerem i facylitatorem DiSC. Wspiera zarówno liderów, przedsiębiorców, jak i osoby pracujące na etacie w świadomym rozwijaniu siebie i innych w miejscu pracy. W swojej pracy korzysta z doświadczenia zawodowego w obszarze HR oraz wiedzy z zakresu psychologii, zarządzania, marketingu oraz doradztwa rodzinnego. Ukończyła studia podyplomowe na kierunku Zarządzanie Kapitałem Ludzkim w SGH, szkolenia NVC czyli Porozumienie Bez Przemocy oraz diagnozy 34 talentów wg podziału Gallupa. Jej przykładowe specjalizacje to: rozwój kariery i marki osobistej, doradztwo zawodowe, testy psychometryczne, budowanie zaufania zespołu. Jest entuzjastką psychologii różnic indywidualnych oraz Analizy Transakcyjnej. Prowadzi programy Mastermind, które skupiają przedsiębiorcze osoby „na swoim”, m.in. z branży modowej, prawniczej, dietetycznej, beauty, kreatywnej i rozwoju osobistego.