Zermatt – szwajcarski kurort u stóp Matterhornu

Zermatt – szwajcarski kurort u stóp Matterhornu

Miłośnicy górskich aktywności na pewno o nim słyszeli. Przez wielu uważane za kurort dostępny jedynie dla bogaczy, położone w otoczeniu Alp Pennińskich, szwajcarskie miasteczko Zermatt. Jakie atrakcje oferuje i czy faktycznie turyści z mniej zasobnym portfelem nie znajdą w nim nic dla siebie? Wręcz przeciwnie. Wskazana jest tylko dobra kondycja, a do większości atrakcji można dotrzeć na własnych nogach.

Szwajcaria, państwo w Europie Zachodniej o powierzchni 41 tys. km2 i ludności nie przekraczającej 9 milionów. Podzielone administracyjnie na 26 niezależnych kantonów, jako jedno z niewielu państw na świecie reprezentuje ustrój demokracji bezpośredniej. Jedno z najbardziej górzystych krajów świata, słynące z wyśmienitej czekolady, wykwintnych serów oraz luksusowych zegarków.

Na południu Szwajcarii, w kantonie Valais, leży Zermatt – alpejski kurort, liczący niecałe 6 tys. mieszkańców. Ta niewielka miejscowość, otoczona przez 38 z 54 alpejskich czterotysięczników, w tym prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną górą świata – Matterhorn, rocznie przyciąga 2 miliony turystów z całego świata.

Kojarzone z luksusem, Zermatt jest w rzeczywistości miastem skrajności. Z jednej strony turystów z zasobnymi portfelami przyciąga swoim przepychem, luksusowymi, butikowymi hotelami, wykwintnymi restauracjami, szerokim wachlarzem atrakcji, oraz ławo dostępnymi dzięki wszechobecnym kolejkom, szczytami. Z drugiej strony zróżnicowana baza noclegowa, w tym dobrze zlokalizowane campingi, oraz mnogość alpejskich gigantów, przyciągają wspinaczy z najdalszych zakątków świata.

Główną siłę napędzającą ruch turystyczny stanowi liczący 4 478 m n.p.m. i górujący nad okolicą – szczyt Matterhorn. Widoczny niemalże z każdego miejsca i każdego okolicznego szlaku, wznosi się majestatycznie nad miastem. Stanowi symbol rejonu i obiekt pożądania wspinaczy, a jego sylwetkę znajdziemy praktycznie wszędzie – od słodyczy (słynne czekolady Toblerone), wszelkiego rodzaju pamiątek, przez alkohole po transport publiczny. I trudno się dziwić, Matterhorn robi naprawdę oszałamiające wrażenie.

Cechą wyróżniającą Zermatt na tle innych górskich kurortów, jest całkowity brak ruchu spalinowego w mieście. Zakaz ten został wprowadzony w 1961 roku decyzją jego mieszkańców, aby zachować czystość górskiego powietrza. Zakaz wjazdu mają zresztą nie tylko turyści, ale również sami mieszkańcy. Po mieście kursują jedynie charakterystyczne pojazdy elektryczne, na których posiadanie trzeba uzyskać pozwolenie. Otrzymują je m.in. hotele z określoną, minimalną liczbą pokoi, oraz punkty handlowe, mogące udokumentować obroty na odpowiednim poziomie. Co więcej, pozwolenie może obejmować poruszanie się jedynie po określonych trasach, np. hotel – dworzec – hotel. Jeśli podróżujemy do Szwajcarii własnym samochodem, musimy go pozostawić w położonej w odległości ok. 6-ciu kilometrów od Zermatt miejscowości Tasch, a resztę trasy pokonać pociągiem. Dostępność miejsc parkingowych przy Matterhorn Terminal, bo taką nazwę nosi dworzec kolejowy, oraz duża częstotliwość połączeń, nie powoduje jednak dyskomfortu. Za pozostawienie auta na parkingu musimy się liczyć z kosztem ok. 15 CHF za dobę. Cena trwającego 12 minut przejazdu, to 8 CHF. Na dworcu w Zermatt możemy wynająć elektryczną taksówkę, skorzystać z transportu hotelowego, jeśli wybrany hotel go oferuje, skorzystać z bezpłatnego autobusu publicznego lub zrobić sobie spacer malowniczymi uliczkami.

Zermatt obfituje w atrakcje turystyczne o każdej porze roku. 360 km tras narciarskich przyciąga zimą amatorów białego szaleństwa, a ponad 400 km szlaków trekkingowych oraz tras rowerowych o zróżnicowanym stopniu trudności powoduje, że niemalże każdy turysta znajdzie tu coś dla siebie. Osoby pragnące podziwiać piękno górskich widoków jednocześnie nie męcząc się przy tym za nadto, mogą skorzystać z bogatej infrastruktury kolejek, zarówno zębatych, jak i gondolowych.

Do najciekawszych atrakcji, możliwych do doświadczenia zarówno na własnych nogach, jak i korzystając z kolejek, należą:

Szczyt Gornergrat, 3 135 m n.p.m. Łatwo dostępny dzięki najbardziej stromej kolejce zębatej w Europie. Ze względu na duże nachylenie, podróż w jedną stronę trwa prawie godzinę, a na górze na turystę czeka panoramiczna platforma widokowa, z zapierającym dech widokiem m.in. na masyw Monte Rosa, w tym najwyższy szczyt Szwajcarii, Dufourspitze. Koszt przejazdu to 60CHF w jedną stronę.

Klein Matterhorn, na który w ciągu 45 minut zabierze nas kolej gondolowa, pokonując prawie 2 300 m różnicy wysokości. Górna stacja kolejki, znajdująca się na poziomie 3 883 m n.p.m., jest najwyżej położoną stacją w Europie. Po opuszczeniu kolejki, na turystę czeka moc atrakcji. Przede wszystkim zjawiskowy widok na największy alpejski lodowiec, oraz prawie 40 gigantów Alp szwajcarskich, francuskich i włoskich, w tym Mont Blanc. Ciekawą propozycję dla małych i dużych stanowi pałac lodowcowy z wykutymi w lodzie rzeźbami. Nie można również nie wspomnieć o Matterhorn Glacier Paradise – rozpościerającym się nieopodal, jednym z największych w Europie regionów narciarskich, otwartym przez 365 dni w roku. Zimą oferujący bogatą infrastrukturę wyciągów, latem, kiedy amatorów zimowych szaleństw jest mniej, narciarze obsługiwani są przez skutery śnieżne. Cena przejazdu na trasie Zermatt – Klein Matterhorn to ok. 95 CHF.

Szlak trekkingowy Doliną 5-ciu jezior to atrakcja z kategorii ‘must see’. Trasa piesza nie nastręcza trudności technicznych, aczkolwiek dobra kondycja wskazana. W przypadku jej niedostatków, do początku trasy dotrzemy również kolejką. Przyjemny trekking, obfitujący we wspaniałe widoki, którego główną atrakcją jest odbijająca się w jednym z jezior majestatyczna sylwetka Matterhornu. Dystans trasy to 11 km, czas przejścia ok. 5,5 h. Cena wjazdu kolejką to ok. 23 euro.

Jezioro Schwarzsee. Położone przy szlaku wiodącym na Matterhorn oraz stacji kolejki, stanowi dobrą bazę startową dla wycieczki do Hornlihutte – schroniska usytuowanego w ścianie Matterhornu. Hornlihutte (3 200 m n.p.m.) to najwyższe miejsce, do którego można dotrzeć bez umiejętności wspinaczkowych. Ze schroniska rozciąga się przepiękny widok, a samo dojście wymaga nieco lepszej kondycji fizycznej. Cena noclegu w schronisku to nie bagatela 150 CHF. Stąd wczesnym rankiem startują przyszli zdobywcy Góry Gór, jak nazywany jest Matterhorn. Ci, którzy preferują tańszą opcję, nocują kilkaset metrów poniżej, poza strefą zakazu biwakowania, która okala schronisko.

Piękne krajobrazy podziwiać można także z lotu ptaka. Zermatt oferuje bowiem loty paralotnią oraz wycieczki helikopterem. Z widokiem na Matterhorn oczywiście.

Dla fanów mocnych wrażeń, zdecydowanie godną polecenia jest znajdująca się przy samym Zermatt Via Ferrata Mammut. Via ferrata, czyli żelazna droga, to poprowadzona w skale trasa, która dzięki zainstalowanym sztucznym ułatwieniom w postaci lin, drabinek oraz haków, udostępnia turystom miejsca potencjalnie dostępne tylko dla wspinaczy. Via ferrata Mammut podzielona jest na 3 sekcje o różnej skali trudności. Przejście wszystkich to kilkugodzinna wycieczka w mocno eksponowanym terenie, dostarczająca sporej dawki adrenaliny.

Jeśli czas pozwoli, warto wybrać się na położony w odległości kilku kilometrów od Zermatt, do niedawna najdłuższy most linowy w Europie (zdetronizowany w 2022 przez czeski Sky Bridge). Dojście, chociaż wymaga dobrej kondycji, nie nastręcza trudności technicznych, a spacer po zawieszonym pomiędzy zboczami gór półkilometrowym moście, reagującym na każdy podmuch wiatru, robi wrażenie.

Na zakończenie alpejskiej przygody, warto wjechać na Furka Pass, położoną o ok. 100 km od Zermatt, najwyższą dostępną dla ruchu samochodowego przełęcz. Już pokonanie samej drogi na przełęcz stanowi atrakcję, a kiedy wydaje się, że piękniej już być nie może, przed oczami wyłaniają się zachwycające, zwłaszcza o zachodzie słońca, widoki.

Atrakcje, jakie oferuje Zermatt, można by wyliczać jeszcze długo. Jedno jest pewne – każdy miłośnik gór, znajdzie tu coś dla siebie, niezależnie od pory roku i zasobności portfela.

Fot. Agata Zajączkowska